Po co są serwisy społecznościowe?

Ambientum - Fractal Philosophy

Spokojnie, nie będę uda­wał tu fachury zna­ją­cego się na wszyst­kim, który zjadł wszel­kie rozumy i jest wyrocz­nią inter­netu. Ja wiem, że połowa tzw. pol­skiej blo­gos­fery to spe­cja­li­ści tak wielcy, że już bar­dziej nie można i wie­dzący wszystko o star­tu­pach, mashu­pach i innych upach, które to upy nor­malni ludzie mają głę­boko w dupie i albo ich uży­wają, albo nie, nie­za­leż­nie od zda­nia „spe­ców”. Solennie obie­cuję, że na tym blogu nigdy ale to nigdy nie zago­ści żaden choćby zbli­żony do typo­wej dla naszej tzw. „spe­cja­li­stycz­nej” (bar­dziej paso­wa­łoby „spe­cjal­nej”) sferki wpis. Never.

A teraz na temat, czyli o ser­wi­sach spo­łecz­no­ścio­wych i do czego są tak wła­ści­wie przydatne.

Serwisy spo­łecz­no­ściowe są przy­datne do na ten przy­kład tego, że jakiś koleś bóg raczy wie­dzieć skąd (no dobra, bo scrob­blo­wa­łem), wyczaił iże jego muzyki sobie tro­chę posłu­cha­łem, z czego sko­rzy­stał wrzu­ca­jąc mi na moim pro­filu last.fm info, że płytkę wła­śnie w świat puścił. Do wzię­cia. Za free. O ile ktoś ambient lubi. Ktoś lubi? No to nie ma się co zasta­na­wiać tylko trzeba pobie­rać, słu­chać i ogól­nie okre­ślić doko­na­nie jako śred­niawe acz kawa­łek o tytule Europa zaprawdę powia­dam Wam daje radę.

I do tego wła­śnie — o dro­dzy spece od niczego — służą ser­wisy społecznościowe.

A teraz nieco kon­kret­niej. Wykonawca: Ambientium. Album: Fractal Philosophy. Link do pobra­nia: na stro­nie albumu. Napiszcie z dwa słowa wyko­nawcy co o płytce sądzi­cie a jeśli może­cie, jakiś drobny datek też by się przy­dał. Tak czy ina­czej, miłego słu­cha­nia. Przy oka­zji — na stro­nie wyko­nawcy kilka setów do wzię­cia też się znaj­dzie. Kurczę, w necie sporo jest muzy za free :). Nic tylko oczy otwo­rzyć i poszukać.

, ,

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

3 Komentarzy do “Po co są serwisy społecznościowe?”

  1. krzychu 28/01/2009 do 15:35 # Odpowiedz

    lecę cyca­tem:
    http://www.emarketer.com/Article.aspx?id=1006882
    Serwisy spo­łecz­no­ściowe mają naj­więk­szą pene­tra­cję u bied­nych nie­wy­kształ­co­nych dzieci laty­no­skich i murzyń­skich, a naj­gor­szą u bia­łych, doro­słych, zara­bia­ją­cych absol­wen­tów szkół wyższych…

    Serwisów spo­łecz­no­ścio­wych uży­wało:
    – 48% Latynosów i tylko 31% bia­łych nie-latynosów
    – 75% smar­ka­czy (<25 lat) i tylko 30% osób w moim wieku (35–44)
    – 43% osób bez matury i tylko 33% osób po stu­diach
    – 45% osób z naj­niż­szej kate­go­rii zarob­ków, a potem im masz wię­cej tym mniej praw­do­po­dobne, że cię tu spotkamy…

  2. grabek 28/01/2009 do 16:36 # Odpowiedz

    hahaha… ja rozumiem :)

  3. CoSTa 28/01/2009 do 19:28 # Odpowiedz

    krzy­chu
    Kul, wycho­dzi na to, że jestem bied­nym, nie­wy­kształ­co­nym (to by się zga­dzało) dziec­kiem (pudło) laty­no­skim i murzyń­skim (po dwa­kroć pudło). Damn, o trans­we­sty­tach zmie­nia­ją­cych płeć nic nie było? Szkoda, bym się łapał :)

    gra­bek
    Cholera, ja nie bardzo :)

Dodaj komentarz