Po przesiadce

Stało się, wsią­kłem, prze­la­złem na jasną stronę mocy i uży­wam jako sil­nika tego, czego uży­wają pra­wie wszy­scy. WordPress to jed­nak potęga jest i basta ale zara­zem i ofiara nad­miaru — kom­plet­nie się pogu­bi­łem w gąsz­czu wty­czek, sza­blo­nów, doku­men­ta­cji i takich tam innych. Nadmiar infor­ma­cji wręcz przy­tła­cza i onie­śmiela. Z Serendipity było zupeł­nie ina­czej — to był i jest naprawdę nie­skom­pli­ko­wany sil­nik, dobrze pomy­ślany, napi­sany na tyle pro­sto, że nawet ja — totalne anty­ta­len­cie koder­skie — mogłem se tam jakieś swoje rze­czy „poko­do­wać”. Szablonów było kilka na krzyż i chcąc nie chcąc po pro­stu musia­łem na dzień dobry zro­bić coś swo­jego i mnie pasu­ją­cego. Do tego docho­dziło wspar­cie w postaci nie­sa­mo­wi­cie uczyn­nego, pomoc­nego i dia­blo szyb­kiego Garvina, który dwoił się i troił, by ludzie zado­wo­leni byli z uży­wa­nia jego sil­nika. Plusik też spory się należy sil­ni­kowi za bycie under­gro­un­dem i przy­mu­sza­nie do roz­wi­ja­nia skilli CSSowych :).

No ale to mniej wię­cej tyle w tema­cie plu­sów. Sam kod sil­nika wedle Endera jest co naj­wy­żej taki sobie, pie­prze­nia się z dopa­so­wa­niem tego wszyst­kiego do swo­ich upodo­bań jest sporo a stan­dardy Serendipity może i prze­strzega ale cza­sami z dużymi pro­ble­mami. Stąd i decy­zja, by prze­sko­czyć wresz­cie na plat­formę, która jest de facto stan­dar­dem w spor­tach blo­go­wych. Skoczyłem i nie powiem — cał­kiem mi się podoba.

WordPress ma jed­nak kilka pro­ble­mów, które tu sobie zauwa­żam. Siadłem do spo­lsz­cze­nia sza­blonu i nieco mnie się mina wycią­gnęła, gdy oka­zało się, że prak­tycz­nie nie ma co mówić o loka­li­za­cji. Nie wiem, czy to cecha tylko tego sza­blonu czy też po pro­stu sil­nik nie prze­wi­duje moż­li­wo­ści loka­li­za­cji tre­ści. W Serendipity jest to zro­bione ele­gancko, jasno i przej­rzy­ście a moż­li­wość loka­li­zo­wa­nia to jeden z warun­ków pod­sta­wo­wych dla sza­blonu, by w ogóle poja­wił się w ich­nich repo­zy­to­riach. Wszelkie sza­blo­nowe tre­ści trzy­mane są w pli­kach języ­ko­wych w kon­kret­nych zmien­nych a efekt jest taki, że w zależ­no­ści od usta­wień języ­ko­wych bloga sza­blon wyświe­tla war­tość zmien­nej zależną od usta­wień języka. Proste? Ba! A działa aż miło patrzeć. Podobna ope­ra­cja jest jak naj­bar­dziej do zro­bie­nia w WordPressie ale jakoś nie widzia­łem w żad­nym ze ścią­gnię­tych sza­blo­nów opcji loka­li­za­cyj­nych czy pli­ków językowych.

Podobnie ma się w Serendipity sprawa z loka­li­za­cją wty­czek. WordPress stra­szyć jesz­cze będzie przez jakiś czas języ­kiem angiel­skim — dopóki nie siądę i nie potłu­ma­czę. Problem w tym, że jak widzę wtyczki są dosyć czę­sto uak­tu­al­niane i na samą myśl, że przy każ­dej aktu­ali­za­cji będę musiał tłu­ma­cze­nia wkle­py­wać jesz­cze raz, ode­chciewa mnie się roboty. No chyba że jest jakiś spo­sób na to, z chę­cią go poznam.

Poza tym póki co więk­szych pro­ble­mów nie widzę. Zachwycony jestem moż­li­wo­ścią bez­bo­le­snego posto­wa­nia via XML-RPC co impli­kuje kolejną zmianę — nie jest mi potrzebny już dłu­żej osobny blog dla „mobil­nych” wpi­sów. Powstał on w okre­ślo­nym celu ale wła­śnie warunki się zmie­niły i mogę sobie pisać na blogu wprost z iPoda w wygod­nej, natyw­nej apli­ka­cji. W związku ze związ­kiem moblog zostaje zawie­szony (i tak był eks­pe­ry­men­tem) a wszyst­kie siły sku­piam na swo­jej głów­nej stronce. Czekam na iPhone i dopiero wtedy się zacznie mobilne blo­go­wa­nie z praw­dzi­wego zdarzenia :).

Jedno w WordPressie mnie roz­wala doku­ment­nie — jako że to stan­dard sil­nika blo­go­wego, wszystko, co zostało dla blo­ge­rów stwo­rzone i co ma im jakoś blo­go­wa­nie uatrak­cyj­nić, jest prze­zna­czone głów­nie dla WordPressa wła­śnie. Nawet nie wie­cie ile fru­stra­cji wzbu­dza w czło­wieku widok goto­wych do zamiesz­cze­nia na stro­nie narzę­dzi, które nie są prze­zna­czone dla two­jego sil­nika. Szlag tra­fia, ot co. Olać tam zresztą narzę­dzia — wizu­alny edy­tor wpi­sów zamiesz­czony w WP bije na głowę to, co wsa­dzono do Serendipity. Co prawda nie wiem jak wygląda sprawa w wer­sji 1.4 sil­nika ale to, co mia­łem w ostat­niej wer­sji sta­bil­nej pro­du­ko­wało tak kosz­marną sieczkę, że zupeł­nie wyłą­czy­łem edy­cję za pomocą wizu­al­nego edy­tora. Nie wiem czego używa WP ale jest to fajne a pod­gląd HTML efek­tów dzia­ła­nia edy­tora tylko za każ­dym razem mi to potwierdza.

OK, co w naj­bliż­szym cza­sie? Planuję:

  • Przenieść wszyst­kie pod­ca­sty do nowego feeda ser­wo­wa­nego przez WP. Chyba że znajdę jakiś spo­sób na dołą­cze­nie sta­rego feeda do nowego. Póki co nie wiem nawet jak miał­bym się za to zabrać.
  • Stworzyć kilka stron sta­tycz­nych z np. spi­sem wszyst­kich tagów, kate­go­rii i takich tam innych. Liczę tu na pomoc Bycik, masz to zro­bione u sie­bie bar­dzo fajnie :).
  • Zrobić jakiś sen­sowny blo­groll, naj­chęt­niej w for­mie osobno wyświe­tla­nej strony, tak by nie robić ze strony głów­nej cho­inki peł­nej but­to­nów, lin­ków i czego tam jesz­cze. Linki to imo istotna sprawa w blo­go­wym światku i nie raz korzy­sta­łem z Waszych blo­grolli odkry­wa­jąc cał­kiem przy­jemne rzeczy.
  • Ostro popra­co­wać nad sza­blo­nem i nieco go uatrak­cyj­nić. Jakieś drobne gra­ficzne wstawki by się przy­dały, tro­chę trza by pogrze­bać w sty­lach by nieco dopa­so­wać do swo­ich upodo­bań cho­ciażby cyto­wa­nia i wyświe­tla­nie obrazków.

Zapowiada się pra­co­wity sty­czeń! Ale aku­rat taka robota mi nie przeszkadza.

, ,

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

25 Komentarzy do “Po przesiadce”

  1. byte 06/01/2009 do 09:26 # Odpowiedz

    Liczę tu na pomoc Bycik

    Chętnie pomogę, popro­szę o bar­dziej szcze­gó­łowe pytania :)

    • CoSTa 06/01/2009 do 23:03 # Odpowiedz

      jak na stro­nie sta­tycz­nej (bo to chyba strona sta­tyczna?) emi­tu­jesz archi­wum, kate­go­rie i tagi? Jak się to robi?

  2. grabek 06/01/2009 do 10:11 # Odpowiedz

    Lokalizowanie WP jest mega trudne. Ja się pod­da­łem i pobra­łem pol­ską wer­sję z cze­goś typu polski-wordrpess.com. A i tak mnó­stwo rze­czy było po angielsku.

    • byte 06/01/2009 do 13:21 # Odpowiedz

      WordPressa jako takiego? Bierzesz pli­czek *.po, tłu­ma­czysz. Można ręcz­nie, można za pomocą opro­gra­mo­wa­nia — skład­nia jest prosta.

      Insza inszość z tema­tami i wtycz­kami, fakt.

  3. matipl 06/01/2009 do 10:13 # Odpowiedz

    Jeśli cho­dzi o loka­li­za­cję kon­kret­nego theme, no to raz robisz i sio.
    Co do wty­czek, nie­które obsłu­gują i18n, a nie­które nie, ale w więk­szo­ści do fron­tendu to nie mają zbyt­nio wła­snej treści.…

    Co do edy­tora WYSYWIG kie­dyś to był wprost fckE­di­tor, teraz wygląda na baaaar­dzo dosto­so­wane do WordPressa.

  4. btd 06/01/2009 do 10:32 # Odpowiedz

    Wszystko zależy od tematu — są takie które mają tek­sty w pli­kach bodajże .po (albo .mo) i tłu­ma­czysz tek­sty w en_EN.po na pl_PL.po i masz, a są takie które musisz grze­bać w pli­kach wszyst­kich. Tym nie mniej to co widzi odwie­dza­jący to jest wszystko w tema­cie. Polonizacja word­pressa to jest to co ty widzisz :)

  5. Paweł Tkaczyk 06/01/2009 do 11:08 # Odpowiedz

    Co do blo­grolla i tagów, możesz się posłu­żyć wid­ge­tami, to działa dużo lepiej i wygod­niej. Pytaj, jakby co ;)

  6. sparhawk 06/01/2009 do 11:46 # Odpowiedz

    Co do iPhone może zain­te­re­suję Cie wtyczka do WP, która powo­duje, że blog lepiej czyta się na iPhonie/iPodzie Touch.
    http://sparhawk.pl/2008/11/23/od-dzis-blog-iphone-friendly/

    • CoSTa 06/01/2009 do 23:05 # Odpowiedz

      Mam iPoda więc to była pierw­sza rzecz, jaką zainstalowałem :)

  7. SpeX 06/01/2009 do 13:33 # Odpowiedz

    Co do edy­tora tek­sty doin­sta­luj sobie jesz­cze ten plu­gin, a będziesz miał jesz­cze wię­cej moż­li­wość edy­cji wpisu.
    http://www.laptoptips.ca/projects/tinymce-advanced/
    Mi oso­bi­ście w stan­dar­do­wym edy­to­rze bra­ko­wał wsta­wia­nia tabe­lek, a ręcz­nie pisać ich mi się nie chciało.

  8. SpeX 06/01/2009 do 13:38 # Odpowiedz

    I chyba masz jesz­cze nie wyko­rzy­sta­nego lewego wigeta, więc albo go zapeł­nij czymś, albo go usuń, ty nie stra­szyła tak pusta dziura

    @sparhawk: widzia­łęś coś podob­nego do tego plu­gina tylko na WindowsMobile 5/6?

    Jedna w co mnie w WP dener­wuje to fakt iż w komen­ta­rzach sto­suje się HTMLa a nie BBCode

  9. matipl 06/01/2009 do 13:40 # Odpowiedz

    @SpeX: ja uży­wam view­Mo­bile dla urzą­dzeń mobilnych

  10. sparhawk 06/01/2009 do 13:40 # Odpowiedz

    @SpeX — nie widzia­łem, nie­stety. Na ten też wpa­dłem przez przypadek :)

  11. Marcin W (sickboy) 06/01/2009 do 18:04 # Odpowiedz

    CoSTa… nie chcesz komen­ta­rzy umie­ścić po pra­wej stro­nie tak jak w poprzed­nim moty­wie? Wydawało mi się to bar­dzo zgrabne, a przy takiej fre­kwen­cji jaką tu masz na pewno wygod­niej­sze. Chociaż może po pro­stu za bar­dzo się przyzwyczaiłem ;)

    • CoSTa 06/01/2009 do 23:06 # Odpowiedz

      Pokombinuję z tym sza­blo­nem nieco i pew­nie coś w deseń komen­ta­rzy po pra­wej stro­nie zro­bię. Faktycznie, to nie był głupi pomysł — przy kil­ku­na­stu komen­ta­rzach sporo trzeba się cho­lera naprzewijać…

  12. PeterCub 06/01/2009 do 21:03 # Odpowiedz

    Jest… mini­ma­li­stycz­nie. Mi tam nie prze­szka­dza, lubię to, ale bab­cie będą musiały sobie spra­wić szkła powięk­sza­jące, żeby te małe literki przeczytać ;)

    • CoSTa 06/01/2009 do 23:08 # Odpowiedz

      Ejże, bez jaj — aż takie małe te literki to chyba nie są. Babcia, jeśli to czy­tasz to weź się wypo­wiedz. Może fak­tycz­nie warto będzie z 0.2 ema wię­cej w css wpi­sać… Pokombinuję.

      • ciotka's eleni 07/01/2009 do 10:35 # Odpowiedz

        W imie­niu babc i ciotek:literki rze­czy­wi­scie mal le ale jakos sobie pora­dzimy. Komentarze po pra­wej chyba wygod­niej­sze, co do reszty zga­dzam sie z brzoza.

  13. Brzoza 06/01/2009 do 21:31 # Odpowiedz

    A mnie tam bar­dziej podo­bała się poprzed­nia wer­sja. Nie dość, że była taka ład­niej­sza, zgrab­niej­sza, to i lepiej pomy­ślana — komen­ta­rze po pra­wej stro­nie, zestaw tagów na dole etc. Wiem, że z cza­sem czło­wiek przy­wyk­nie, ale…

    Najgorzej, że jak się wcho­dzi na bloga, to nie widać, że to Twój blog. Jakieś napisy są, etc., ale w poprzed­nich wer­sjach była jakaś szata gra­ficzna, jakieś fotki, coś co poka­zy­wało już na pierw­szy rzut oka — że to Twoje miejsce.

    No i pyta­nie na koniec — czy będziesz prze­rzu­cał archiwa z poprzed­niej wer­sji? Bo jakoś tutaj tak ubogo się zrobiło…

    • CoSTa 06/01/2009 do 23:14 # Odpowiedz

      O, dzięki za kilka miłych słów o poprzed­nim sche­ma­ciku — nieco się przy nim napra­co­wa­łem i pokom­bi­no­wa­łem i chyba nie­głu­pio to wszystko wyszło.

      Spoko Brzoza, się sper­so­na­li­zuje. Wiesz, grze­bię tu w prze­rwach mię­dzy gra­niem na kon­soli z Majką a pła­ce­niem rachun­ków więc po pro­stu nie było jesz­cze kiedy przy­siąść. A gdy przy­siądę, to się za top wezmę, rodzinne zdjątka wrzucę (wy inc­lu­ded oczy­wi­ście), posta­ram się coś faj­nego tu zapo­dać. A jak się wku­rzę to zmie­nię sza­blon na inny i tyle. Ale ten mi się podoba — jest pro­sty, kla­rowny, logicz­nie poukła­dany. Tyle że wymaga kilku dodat­ków i będzie jak w domku.

      Archiwów nie będę prze­rzu­cał. Szybko się tu zacznie zapeł­niać (liczę na twoją pomoc :)) a prze­rzu­ca­nie sta­roci to jed­nak nieco pracy by było. Dlatego stary blog funk­cjo­nuje jakby „obok” aktu­al­nego — wszel­kie prze­kie­ro­wa­nia z wyszu­ki­wa­rek i takich innych tra­fią gdzie trzeba i wyświe­tlą się jak trzeba a ja mam kom­fort robie­nia od początku. Serio, mocno to ożyw­cze doświadczenie :)

  14. Ender 07/01/2009 do 00:17 # Odpowiedz

    Nooo komen­ta­rze po pra­wej by sie przy­daly. Co do wygladu — ten jest jakis taki lzej­szy. Przyjemniej (mi) sie na to patrzy. Aczkolwiek tro­che bra­kuje per­so­na­li­za­cji — jakie­gos banera/grafiki/fragmentu foto­gra­wii, ktore mowi­loby ze to jest blog Costasa.

    :)

  15. SpeX 07/01/2009 do 22:32 # Odpowiedz

    Costa czy musisz mieć index.php w URLu? Nie możesz go tro­chę skrócić?

  16. Lukem 07/01/2009 do 23:09 # Odpowiedz

    A niech mnie kule biją, stało się…

    Przez te wszyst­kie lata, kiedy ja zdą­ży­łem zmie­nić wszystko, co się dało (plat­formę, hosting, domenę), Twój blog w tam­tej postaci nie­sa­mo­wi­cie wrył mi się w pamięć i teraz czuję się, jak­bym spa­ce­ro­wał po miesz­ka­niu w sta­nie surowym. :)

    A pro­pos tłu­ma­cze­nia WP: panel admi­ni­stra­cyjny można szybko i bez­bo­le­śnie zała­twić dwoma pli­kami, nato­miast z sza­blo­nami rze­czy­wi­ście jest kaszanka. W swoim życiu widzia­łem jeden, może dwa sza­blony, które umoż­li­wiały two­rze­nie oddziel­nych tłu­ma­czeń (wspo­mniane pliki *.mo i *.po) — resztę trzeba dzier­gać samo­dziel­nie w pli­kach. I niech nie prze­raża Cię mie­szanka HTML i PHP, można do tego przywyknąć. ;)

    A co do wty­czek — zamie­rzasz tłu­ma­czyć wszyst­kie od A do Z, czy tylko część „widzialną”?

  17. CoSTa 08/01/2009 do 09:03 # Odpowiedz

    spex:
    Czy muszę — nie wiem ale chyba tak (po kształ­cie odno­śni­ków roz­róż­niane są prze­kie­ro­wa­nia do sta­rego i nowego bloga). Szczerze zaś mówiąc to kom­plet­nie mnie ten index nie prze­szka­dza :). To coś złego jest?

    lukem:
    Ano, stało się wresz­cie. Za długo trwał zastój. Takie zmiany moty­wują i się czło­wiek spina, by przy­siąść do strony. Lubię cza­sem przewietrzyć :).

    Z wty­czek potłu­ma­czę tylko to, co się na stronę wydo­staje. Więcej nie widzę sensu a i chęci brak. Strasznie się ostat­nio rozleniwiłem :)

Trackbacki/Pingbacki

  1. MoBlog w zawiasach « CoSTa’s Mobile Blog - 25/07/2009

    […] Family Page – stronka wła­ściwa kon­kret­niej o powo­dach zawieszenia […]

Dodaj komentarz