Menu serwera

Windows 7 Beta i Parallels Desktop 3

Zwyczajowo już nie mogę się wręcz oprzeć instalacji czegoś nowego na moim mini. OK, instaluję tylko w środowisku wirtualizowanym ale hej, po to te środowiska powstały, by z nich korzystać i różne fajne rzeczy sobie sprawdzać, si? No to dziś sobie sprawdzałem, jak instaluje się i śmiga Windows 7 Beta.

Szczerze mówiąc z niejaką taką nieśmiałością podchodziłem do tej Bety. Czytam na lewo i na prawo o wymaganiach Visty, o tym jak to się straszliwie muli na wszystkim, na czym jest stawiane i na samą myśl, że mnie się miniacz zapcha nowszą (a w domyśle – jeszcze bardziej na zasoby pazerną) wersją Windows, nie chciało mi się całego doświadczenia przeprowadzać. Bogu niech będą dzięki, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła. Dzięki niej pobawiłem się dziś nieco nowszą Vistą i muszę przyznać, że w wirtualizowanym środowisku Parallels sprawuje się całkiem dziarsko. I to na przyznanych wirtualnej maszynie, marnych 512 megabajtach pamięci! Whoa, chyba kilka programów zainstaluję i sprawdzę jak one się sprawują. Porównanie z wirtualizowanym XP może być całkiem ciekawe…

Instalacja Windows 7 Beta to kwestia klikania „Next” czy innego „OK”. Żadna filozofia a schody tak naprawdę są niby niewielkie ale dosyć męczące: w przeciwieństwie do XP, przeróżnych dystrybucji Linuksa i Visty – Windows 7 Beta ni diabła nie jest w stanie rozpoznać wirtualnej karty sieciowej. Jako że Parallels przedstawia kartę systemom jako układ Realteka, wskoczyłem na stronę Realteka i pobrałem sterowniki. Wrzucenie pobranych plików do wirtualizowanego systemu nie mającego kontaktu ze światem jest zadaniem trudnym ale gdy do tego dochodzi brak możliwości instalacji parallelsowych Toolsów (przypominam, piszę o Parallels 3), schody robią się cholernie strome. Sposób jest prosty – zrobić sobie jakiś obraz dysku, założyć partycję (najlepiej FAT32 – nie będzie problemów z wirtualizowanym Linuksem) i pod inną wirtualną maszynką wrzucić pliki gdzie trzeba. Później już tylko zmiana maszyn i można instalować sterownik. Jeśli komuś nie chce się sterownika szukać, to proszę bardzo – może sobie pobrać. Po zainstalowaniu sterownika i odpaleniu sieci, system sam już sobie dociągnie sterowniki dla układu dźwiękowego i to byłoby mniej więcej wszystko, co może się przydać przy używaniu Bety.

Niestety mam spory problem z widzeniem się Maka i Windows w ramach jednej współdzielonej sieci. Nie mam pojęcia, co robię nie tak – OSX widzi sieć Windows ale za diabła nie idzie się do niej zalogować. Windows na serwer Samby postawiony na OSX pozostaje głuchy jako ten pień. Jako że znam się na tych sieciowych kwestiach mało, pewnie coś pieprzę a sprawa jest prosta do rozwiązania. OK, płakał nie będę choć wymiana plików między systemami byłaby fajną sprawą.

Tak więc – kłopoty są, i to niemałe. Ale jak na razie system śmiga szparko, podstawowe zadania wykonują się błyskawicznie ale z oceną prędkości poczekam na porównanie z wirtualizowanym XP i programami, które na nim odpalam. Ciekawe, czy równie dobrze będą sobie radziły i pod Betą Windows 7. Jeśli tak – oj, kupno laptopa w sensownej cenie (lapki jabłka są potwornie drogie :/) dostarczanego z niebrzydkim i sensownie działającym systemem na pokładzie będzie bardzo kuszące.

Poniżej kilka screenów z instalacji Windows 7 Beta na Parallels Desktop 3.

,

8 odpowiedzi do Windows 7 Beta i Parallels Desktop 3

  1. btd Styczeń 17, 2009 o 22:47 #

    Uzywam windows7 na desktopie. Śmiga równo, ale wiesz, ja mam wypasa jakby tak z 4xminiacz więc u mnie smiga rowno. :-D

  2. byte Styczeń 17, 2009 o 23:06 #

    Postawiłem 7b w pracy na VirtualBoksie. Dostał nieco ponad 700MB RAM dla siebie i kulał się ZDECYDOWANIE żwawiej niż Vista. Nie można było tak od razu napisać systemu, tylko trzeba było wypuszczać Service Packa do Visty pod zmienioną nazwą? W sumie to sprytne, klient zapłaci raz jeszcze.

    Niestety, system dziedziczy prawie cały wygląd po Viście, więc mnie odrzuca, ale to kwestia gustu przecież.

  3. would Styczeń 17, 2009 o 23:10 #

    Czy w 7 też są te denerwujące monity o potwierdzenie wszystkich czynności?

  4. waltharius Styczeń 17, 2009 o 23:15 #

    @would – są monity :) Można wyłączyć jak pod Vistą.
    @CoSTa – Windows 7 ma z siecią i sambą sporo problemów. Jest nawet jakiś bug zgłoszony w tej materii, ale nie krytyczny więc jeszcze nie naprawili :)

    • byte Styczeń 18, 2009 o 00:41 #

      Ewolucja poszła jednak na tyle daleko, że teraz można dostosować poziom upierdliwości UAC-a.

  5. Pyoter Styczeń 18, 2009 o 01:14 #

    Vista była strasznie ganiona. Nie wierzyłem, sprawdziłem i potwierdzam :)
    Teraz wielu zachwyca się Windows 7, w sumie jestem skłonny uwierzyć, ale poczekam na finalną wersję. Byle znów czegoś nie napchali! A w UAC są cztery poziomy ustawień. Biblioteki to też niezły pomysł, aczkolwiek nie nowy :)

  6. CoSTa Styczeń 18, 2009 o 07:35 #

    btd
    Nie wątpię, że na spasie łazi to znakomicie. Mnie interesuje jak system operacyjny radzi sobie w nieco mniej wygodnych warunkach.

    byte
    Yep, wygląd to kwestia gustu a mnie się chyba wygląd XP przejadł. No cholera muszę mieć toto odpalone codziennie a w tym Corela i mam już serdecznie dosyć tego samego wyglądu oglądanego od lat :). Kolorystykę w Windows 7/Viście bym wymienił od ręki – przeszkadza. Reszta (o ile robi się w większych rozdziałkach) jest imo OK.

    W pełni zgadzam się z uwagami dotyczącymi wydajności. Mam nieodparte wrażenie, że Vistę wypuszczono zbyt wcześnie, bez testowania, bez oglądania się na potrzeby klientów i generalnie bardzo niechlujnie wydając system. Jestem ciekaw jak na tym tle poradzi sobie Leopard Snow. Z Leo nie miałem nigdy problemów ale czytałem o problemach innych i jestem ciekaw, czy jabłko coś z tego wyciągnęło.

    walth
    Ooo, dzięki za info. No to nie będę w takim razie jakoś szczególnie się męczył z tą grupą roboczą. No ni cholery nie chce działać i już :/

    pyoter
    Tak, biblioteki to zdecydowanie fajny pomysł a nowy media player obsługujący na starcie MPEG4 z h.264 (ponoć, jeszcze nie sprawdzałem czy aby na pewno poradzi to sobie od kopa z moimi filmikami :)) to świetna sprawa. Ktoś może tam zauważył, że na świecie istnieją też i inne – otwarte standardy.

  7. Pyoter Styczeń 18, 2009 o 11:26 #

    A i WordPad obsługuje ODT! W MS to się dopiero musiało dziać! :) Standard OpenOffice’a w Windowsie, koniec świata!

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
No i dopadła mnie Budma

Oooo, ale dawno tu nie zaglądałem :). Sorry folks, po prostu dopadło mnie pracowe życie a będąc nieco bardziej konkretnym...

Zamknij