Archiwum | Luty, 2009

Aktualizacja albumu z tapetami

W ramach sprzą­ta­nia na blogu po prze­siadce na nowy sil­nik, przy­szedł czas na posprzą­ta­nie także w prze­róż­nych rze­czach, do któ­rych swego czasu lin­ko­wa­łem. Dziś padło na tapety, które sobie skrzęt­nie gro­ma­dzę i co jakiś czas o dorzu­ce­niu nowych infor­muję. Dziś i owszem sporo tape­tek doszło ale też wiele wyle­ciało, cały zbiór przej­rza­łem na oko­licz­ność dupli­ka­tów i wrzu­ci­łem po raz kolejny […]

3 Komentarzy  Czytaj →

Ideologia stojąca za korzystaniem z Wolnego Oprogramowania

Czyli co robi użyt­kow­nik Linuksa z uży­cza­nym mu pro­gra­mem: uzy­wam pew­nego pro­gramu do wypel­nia­nia pitów. Co roku mozna scią­gnąć sobie wer­sję stan­dar­dową za darmo. Niestety da sie roz­li­czyc w niej tylko dwie osoby. Niecałe 20 minut spe­dzone z edy­to­rem szes­t­nast­ko­wym i rege­dit pozwala obejsc to ogra­ni­cze­nie. W takiej sytu­acji czło­wieka nacho­dzi reflek­sja – skoro pro­gram jest tak kiep­sko zabez­pie­czony, czy […]

36 Komentarzy  Czytaj →

27 lutego, jak co roku…

26 Komentarzy  Czytaj →

Way To The Sun (Mixed & Compiled by InnerSun [Alexxander])

Ufff, długi tytuł wpisu ale zawar­tość tego, co reko­men­duję do pobra­nia zaiste sma­ko­wita. Nie mam zamiaru się roz­pi­sy­wać — to coś dla fanów psy­bientu, psy­chillu i takich tam kli­ma­tów. Format do łyk­nię­cia: FLAC i OGG. Całość zmik­so­wana i podana per­fek­cyj­nie po pro­stu. Tak wyko­nane i podane dania mogę kupo­wać a co dopiero brać za darmo. Na ile to jest legalne […]

4 Komentarzy  Czytaj →

Wymyślamy rodzinny biznes

Dopadło nas w dro­dze do przed­szkola strasz­nie. A wła­ści­wie dopa­dło mnie i cią­głem da Majka za jęzora, zmu­sza­łem do inte­lek­tu­al­nego wysiłku i kom­bi­no­wa­nia jak kobyła pod górę. Dorophie też się dostało tak swoją drogą i nie mogła się biedna od kom­bi­no­wa­nia wymi­gać. Nad czym tak kom­bi­no­wa­li­śmy? Ano nad tym, jaki by tu zało­żyć rodzinny biz­nes, by nie musieć robić na […]

13 Komentarzy  Czytaj →

Totalnie fresh Fresh Body Shop

Nie zna­cie kapeli Fresh Body Shop? Serio? Jamendowy (a więc dar­mowy) hicior gra­jący w kli­ma­tach rezno­ro­wych i jeden z nie­wielu dar­mo­wych wyko­naw­ców, który nie znika z iPoda Dorophy. Siedzi tam tak twardo, że elek­tro­niczne korze­nie zapusz­czone są pew­nie aż po dno kółka nawi­ga­cyj­nego. No i wyszła nowa płytka Fresh Body Shop, o czym pędzę poin­for­mo­wać. Po pro­stu trzeba to pobrać, przesłuchać […]

3 Komentarzy  Czytaj →

iPhone aplikacja — Groups

Ten wpis nosi ofi­cjal­nie pod­ty­tuł: czyli gdy Apple pie­przy a inni muszą napra­wiać. Swego czasu mój nie­obecny na blogu, głupi, brzydki, pomarsz­czony, gruby i z pyp­ciem na nosie i języku (o, to może go na blo­ga­ska wywabi :)) brat, któ­ren wabi się Brzoza — wziął i o iPhone kilka cel­nych subiek­tyw­nych uwag skre­ślił. Zasadniczo, że to zabawka jest a nie […]

9 Komentarzy  Czytaj →

Moje Jabłuszko 2009/02

I ponoć wyszedł nowy numer Mojego jabłuszka. Piszę „ponoć” bo na stro­nie głów­nej ser­wisu wciąż ani o tym słowa i mimo wiel­kich chęci nie mam nawet do czego lin­ko­wać, by ewen­tu­alni chcący zapi­sy­wać się do new­slet­tera (zaiste, prze­dziwny spo­sób dys­try­bu­cji) mieli jasność po co to robią, gdzie i co mają wysy­łać i co im za to grozi :). Anyway, […]

3 Komentarzy  Czytaj →

Od detepowca dziesięć przykazań dla marketoida

Nie będziesz jęczał w tema­cie ter­mi­nów wie­dząc, że obło­że­nie pracą jest ogromne i samemu jesz­cze dopie­prza­jąc coś od sie­bie. Nie będziesz wymy­ślał pra­co­chłon­nego i tech­nicz­nie głu­piego obej­ścia pro­blemu wyni­kłego z nędzy dostar­czo­nych mate­ria­łów. Kreacja jest fajna. Ale cza­so­chłonna i zaso­bo­chłonna. Facet od DTP nie jest naj­lep­szym pod Słońcem spe­cem od Photoshopa i nie­ko­niecz­nie umie w sen­sowny spo­sób zmie­nić pod­łogę z paneli w pane­lowy policzek […]

2 Komentarzy  Czytaj →

Z luźnych rozmyślań nad naturą pracy

Praca to dziwny twór, który napę­dza twoje życie ale też kawał tego życia ci zabiera.To pani, która jedną ręką daje tylko po to, by drugą ręką ode­brać — cza­sem o wiele wię­cej, niż dała. Praca daje satys­fak­cję, daje speł­nie­nie ambi­cji, daje moż­li­wość twór­czego wyko­rzy­sta­nia swo­ich umie­jęt­no­ści w zamian za gra­ty­fi­ka­cję, któ­rej pie­nią­dze są tylko jed­nym z prze­ja­wów. Praca daje […]

6 Komentarzy  Czytaj →