W ramach sprzątania na blogu po przesiadce na nowy silnik, przyszedł czas na posprzątanie także w przeróżnych rzeczach, do których swego czasu linkowałem. Dziś padło na tapety, które sobie skrzętnie gromadzę i co jakiś czas o dorzuceniu nowych informuję. Dziś i owszem sporo tapetek doszło ale też wiele wyleciało, cały zbiór przejrzałem na okoliczność duplikatów i wrzuciłem po raz kolejny […]
Ideologia stojąca za korzystaniem z Wolnego Oprogramowania
Czyli co robi użytkownik Linuksa z użyczanym mu programem: uzywam pewnego programu do wypelniania pitów. Co roku mozna sciągnąć sobie wersję standardową za darmo. Niestety da sie rozliczyc w niej tylko dwie osoby. Niecałe 20 minut spedzone z edytorem szestnastkowym i regedit pozwala obejsc to ograniczenie. W takiej sytuacji człowieka nachodzi refleksja – skoro program jest tak kiepsko zabezpieczony, czy […]
Way To The Sun (Mixed & Compiled by InnerSun [Alexxander])
Ufff, długi tytuł wpisu ale zawartość tego, co rekomenduję do pobrania zaiste smakowita. Nie mam zamiaru się rozpisywać — to coś dla fanów psybientu, psychillu i takich tam klimatów. Format do łyknięcia: FLAC i OGG. Całość zmiksowana i podana perfekcyjnie po prostu. Tak wykonane i podane dania mogę kupować a co dopiero brać za darmo. Na ile to jest legalne […]
Wymyślamy rodzinny biznes
Dopadło nas w drodze do przedszkola strasznie. A właściwie dopadło mnie i ciągłem da Majka za jęzora, zmuszałem do intelektualnego wysiłku i kombinowania jak kobyła pod górę. Dorophie też się dostało tak swoją drogą i nie mogła się biedna od kombinowania wymigać. Nad czym tak kombinowaliśmy? Ano nad tym, jaki by tu założyć rodzinny biznes, by nie musieć robić na […]
Totalnie fresh Fresh Body Shop
Nie znacie kapeli Fresh Body Shop? Serio? Jamendowy (a więc darmowy) hicior grający w klimatach reznorowych i jeden z niewielu darmowych wykonawców, który nie znika z iPoda Dorophy. Siedzi tam tak twardo, że elektroniczne korzenie zapuszczone są pewnie aż po dno kółka nawigacyjnego. No i wyszła nowa płytka Fresh Body Shop, o czym pędzę poinformować. Po prostu trzeba to pobrać, przesłuchać […]
iPhone aplikacja — Groups
Ten wpis nosi oficjalnie podtytuł: czyli gdy Apple pieprzy a inni muszą naprawiać. Swego czasu mój nieobecny na blogu, głupi, brzydki, pomarszczony, gruby i z pypciem na nosie i języku (o, to może go na blogaska wywabi :)) brat, któren wabi się Brzoza — wziął i o iPhone kilka celnych subiektywnych uwag skreślił. Zasadniczo, że to zabawka jest a nie […]
Moje Jabłuszko 2009/02
I ponoć wyszedł nowy numer Mojego jabłuszka. Piszę „ponoć” bo na stronie głównej serwisu wciąż ani o tym słowa i mimo wielkich chęci nie mam nawet do czego linkować, by ewentualni chcący zapisywać się do newslettera (zaiste, przedziwny sposób dystrybucji) mieli jasność po co to robią, gdzie i co mają wysyłać i co im za to grozi :). Anyway, […]
Od detepowca dziesięć przykazań dla marketoida
Nie będziesz jęczał w temacie terminów wiedząc, że obłożenie pracą jest ogromne i samemu jeszcze dopieprzając coś od siebie. Nie będziesz wymyślał pracochłonnego i technicznie głupiego obejścia problemu wynikłego z nędzy dostarczonych materiałów. Kreacja jest fajna. Ale czasochłonna i zasobochłonna. Facet od DTP nie jest najlepszym pod Słońcem specem od Photoshopa i niekoniecznie umie w sensowny sposób zmienić podłogę z paneli w panelowy policzek […]
Z luźnych rozmyślań nad naturą pracy
Praca to dziwny twór, który napędza twoje życie ale też kawał tego życia ci zabiera.To pani, która jedną ręką daje tylko po to, by drugą ręką odebrać — czasem o wiele więcej, niż dała. Praca daje satysfakcję, daje spełnienie ambicji, daje możliwość twórczego wykorzystania swoich umiejętności w zamian za gratyfikację, której pieniądze są tylko jednym z przejawów. Praca daje […]


