GridIron Software Flow — publiczna beta

Od dłuż­szego już czasu uczest­ni­czę w testach pry­wat­nej bety opro­gra­mo­wa­nia, które nie­jed­nemu pro­fe­sjo­na­li­ście może mocno pomóc w codzien­nej pracy z pro­jek­tami. GridIron Software Flow to naj­kró­cej rzecz ujmu­jąc pro­gram ogar­nia­jący cały work­flow skła­da­jący się na powsta­nie pro­jektu. To cen­tralne miej­sce, w któ­rym może­cie zoba­czyć jakie ele­menty skła­dają się na pro­jekt (lin­ko­wane pliki, zasto­so­wane fonty, kolo­ry­styka użyta w pro­jek­cie itd. — tego trzeba użyć by zoba­czyć co mam na myśli), jakie były etapy jego powsta­wa­nia, jak wyglą­dały kolejne wer­sje pro­jektu i tak dalej. To narzę­dzie, które w zało­że­niu ma pomóc zebrać te wszyst­kie bity infor­ma­cji, pliki i róż­nego innego rodzaju dane, które mogą być pro­jek­tan­towi potrzebne.

GridIron Flow - screen01
Uploaded with plasq’s Skitch!

Jako że sie­dzę głów­nie z InDesignem i głów­nie ten pro­gram mam w pracy odpa­lony, powiem może pokrótce, jak to wygląda od strony prak­tycz­nej pracy z pro­jek­tem wła­śnie za pomocą InDesigna.

Działanie Flow opiera się na zbie­ra­niu danych o pro­jek­tach i pli­kach przez nie wyko­rzy­sty­wa­nych. Soft śle­dzi wza­jemne powią­za­nia pli­ków, two­rzy na tej pod­sta­wie mapę zależ­no­ści i w wizu­alny, przej­rzy­sty spo­sób poka­zuje co i gdzie zostało użyte oraz np. na jakim wcze­śniej­szym pro­jek­cie aktu­al­nie opra­co­wy­wany pro­jekt bazuje. Program pozwala na bar­dzo pro­ste i intu­icyjne uży­wa­nie róż­nych wer­sji tego samego pro­jektu (tak, na tacy ma się infor­ma­cję o kolej­nych wer­sjach tego samego pliku i jak z cza­sem ewo­lu­owały — to w postaci pod­glądu — YYYES!), pli­ków źró­dło­wych czy innych danych. Jedną z waż­niej­szych umie­jęt­no­ści pro­gramu jest też tak zwane pacz­ko­wa­nie pro­jektu. O ile InDesign ma taką moż­li­wość wbu­do­waną, o tyle przy­datne może to być np. twór­com pro­jek­tów fil­mo­wych — jed­nym klik­nię­ciem mogą zgro­ma­dzić w jed­nym miej­scu poroz­rzu­cane pliki źró­dłowe. Packaging to także coś wię­cej — to moż­li­wość pracy nad pro­jek­tem na róż­nych kom­pu­te­rach i syn­chro­ni­zo­wa­nie efek­tów prac mię­dzy kom­pu­te­rami. Niestety nie mia­łem jesz­cze moż­li­wo­ści poba­wić się tym głę­biej. Tak, w pla­nach jest jak naj­bar­dziej inte­gra­cja pro­gramu z SVN a to chyba dobra wia­do­mość dla wszel­kiej maści programistów.

Ciężko powie­dzieć, co soft robi bo po pro­stu ciężko to do cze­goś porów­nać. Nie było chyba jesz­cze cze­goś takiego na rynku. Niesamowite są moż­li­wo­ści pro­gramu w tema­cie wycią­ga­nia z pli­ków róż­nych infor­ma­cji — soft obsłu­guje wszyst­kie istotne pakiety opro­gra­mo­wa­nia do two­rze­nia gra­fiki czy wideo i robi to w spo­sób spek­ta­ku­larny. Kiedy ma się jak na dłoni poka­zane etapy pracy, jej wer­sje, czas jaki upły­nął na edy­cji poszcze­gól­nych wer­sji pro­jektu (ba, pli­ków źró­dło­wych też!) i tym podobne dane (szu­ka­nie po nazwach warstw w pli­kach Photoshopa? No pro­blema!), można mówić o czymś bar­dzo pomoc­nym dla projektantów.

Warto obej­rzeć fil­mik pre­zen­tu­jący pod­stawy pracy z pro­gra­mem. Daje nie­złe poję­cie, co można z tym pro­gra­mem zro­bić. A naj­le­piej pobrać betę, prze­czy­tać instruk­cję (koniecz­nie! To dosyć skom­pli­ko­wane narzę­dzie!) i prze­ko­nać się samemu, czy toto może w czymś pomóc. Ja sto­suję pro­gram na codzień i naj­bar­dziej chyba odpo­wiada mi w nim to, że działa jakby „obok” nor­mal­nie wyko­ny­wa­nej pracy. Miłe, nie lubię zmie­niać nawy­ków (a kto lubi :)).

Rzecz jesz­cze nie­zbyt lubi się z języ­kiem pol­skim (zgło­szony błąd dot. dia­kry­ty­ków w tagach — ale trzeba soft solid­nie pod tym wzglę­dem prze­te­sto­wać) i jest two­rzona dla Mac OS X i Windows. Beta póki co tylko dla Maków ale już nie­długo pojawi się wer­sja i dla Windows. Coś tam chło­paki odkryli, co nie do końca halo i wła­śnie pole­rują pro­gram przed wypuszczeniem.

Zapraszam więc w imie­niu pro­gra­mi­stów i pozo­sta­łych teste­rów do ścią­gnię­cia i prze­te­sto­wa­nia pro­gramu. A po prze­te­sto­wa­niu — do wysła­nia swo­ich uwag, suge­stii (połowa tego pro­gramu została zmie­niona na sku­tek suge­stii teste­rów, chło­paki z GridIron słu­chają co się do nich mówi) i zgło­szeń ewen­tu­al­nych błędów.

, ,

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Jedna odpowiedź do “GridIron Software Flow — publiczna beta”

  1. Paweł Tkaczyk 19/02/2009 do 15:39 # Odpowiedz

    Ach, ubie­głeś mnie z tą notką :) Też mia­łem się dziś pochwa­lić Flow… Polecam, naprawdę czyni cuda dla zarzą­dza­nia projektami…

Dodaj komentarz