Killzone 2 — pierwsze wrażenia po demie

Spis kilku gorą­cych wra­żeń po dopiero co skoń­czo­nym demie:

  • What the… czemu tak krótko??? No nic, będę to roz­gry­wał do kupna peł­nej wersji :)
  • Polonizacja — cał­kiem nie­zła choć dra­ma­tur­gii w gło­sach zabra­kło jakby nieco
  • Grafika — Bajka, cud, miód, orze­szek. O kierwa, cze­goś takiego to chyba jesz­cze nie widzia­łem. Świetne tek­stury, ani­ma­cje bom­bowe, praca kamery bar­dzo dobra, efekty uży­cia broni prze­ko­nu­jące a same bro­nie zro­bione sma­ko­wi­cie. No naj­wyż­sza półka. Graficznie gra kopie odwłok. Brzoza, weź z firmy urlop na chwilę, zassij demo i zain­sta­luj. Zobaczysz co twoja maszynka potrafi :)
  • Pizganka — Bajka
  • Kolory — Bajka
  • Animacja wro­gów — Bajka
  • Współdziałanie teamu — tro­chę zbyt sta­tyczni są chłopcy. Więcej dyna­miki by się przy­dało ale i tak nie jest źle. Kładą chło­paki ogień zapo­rowy jak trzeba, cho­wają się, ostrzeliwują…
  • Intensywność doznań — spora! Dzięki twór­com za jedno: nie tra­fia się z miej­sca w chaos a tego bar­dzo się obawiałem.
  • Rodzina! Ja to chcę na urodziny! :)

Tyle na gorąco. Lecę roze­grać jesz­cze jedną rundkę dema i sku­pić się bar­dziej na szcze­gó­łach. A poni­żej mały fil­mik wyszpe­rany w nie­śmier­tel­nym YouTube:

http://www.youtube.com/watch?v=ICJ4iTydo2M

, , ,

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

9 Komentarzy do “Killzone 2 — pierwsze wrażenia po demie”

  1. arcymon 06/02/2009 do 01:37 # Odpowiedz

    hah, tak kil­l­zone to jedna z tych gier ktore mam ochote zaku­pic odrazu w dniu pre­miery. zobaczymy

    ja nato­miast jestem swiezo po pierw­szej par­tyjce (co-op) w RE5. I mam tylko jedno pyta­nie: Co to ku** jest? Bo na sto pro­cent resi­den­tem to nie jest. To nie ten kli­mat. No ale dzi­wic sie na sile nie ma co, RE z PS2 resi­den­tem byc juz tez nie byl.

    wiec nara­zie dozna­nia z samej gry przy­kryte mam odle­zy­nami w postaci „to nie ten resident”

  2. Marcin W 06/02/2009 do 11:18 # Odpowiedz

    O mamo, kiedy ja ostatni raz gra­łem w jakąś napa­rzankę? Chyba to był Red Faction albo coś.
    W gier­kach zatrzy­ma­łem się na pozio­mie karty Intel 950 gma (zin­te­gro­wa­nej, lap­to­po­wej) wszystko co ma wyż­sze wyma­ga­nia to dla mnie kosmos i totalna abs­trak­cja.
    Najważniejsze ‚że działa Morrowind (rox!).

  3. Marcin W 06/02/2009 do 11:30 # Odpowiedz

    Zapomniałem dopi­sać że nie­zmier­nie bawi mnie począ­tek fil­miku w któ­rym koleś mówi „jeste­śmy wła­śnie na statku który wła­śnie szy­kuje się do inwa­zji na pla­netę Helghastów„
    Ot skom­pli­ko­wana fabuła xD
    Ja wiem, że nie o to cho­dzi w strze­lan­kach ale to brzmi jak z naj­bar­dziej kiczo­wa­tych filmów.

  4. pemmax 06/02/2009 do 14:57 # Odpowiedz

    Demko zassane i roze­grane. Ehhh to jest świetna gra. Zakupiłem PS3 dla gier pokroju LBP, ale obok KZ2 nie mogę przejść obo­jęt­nie. Może nie w tym mie­siącu i następ­nym, ale za jakiś czas pojawi się w moich zbiorach.

    @Marcin W — co do jako­ści fabuły to bym nie roz­rzu­cał opi­nii nie zna­jąc tematu. Zapraszam do lek­tury — http://www.neogo.pl/publicystyka/271

  5. CoSTa 07/02/2009 do 12:24 # Odpowiedz

    arcy­mon
    Mam dokład­nie to samo odczu­cie odno­śnie RE5 — co to do jasnej cho­lery ma być??? Jakieś roz­bu­do­wane o cho­dze­nie House of the Dead? Nie no, sorry — bie­gnący na mnie kole­sie z czer­wo­nymi oczami to NIE JEST prze­pis na hor­ror. No chyba że w peł­nej wer­sji się dzieje i dorzu­cają do tego opo­wieść godną RE2.

    mar­cin
    Yeah, fabuła ponoć taka sobie jest. Jako ele­ment współ­two­rzący grę to rzecz dosyć istotna i skoro na Polygamii na ten aspekt chło­paki narze­kają, to kur­czę troszkę się o fabułę oba­wiam. Ale miodu w tema­cie strze­la­nia to tu pew­nie jest rzeka cała. No i multi… Tak swoja ścieżką — na kom­pu­te­rze nie gra­łem w multi w ogóle. Na kon­soli to takie cho­lera natu­ralne… Dziwne :). A co do gra­nia — kup se jakąś kon­solę i po spra­wie. Wydatek raz na parę lat, gry z cza­sem tylko coraz lep­sze i coraz lepiej archi­tek­turę wyko­rzy­stu­jące… Ja już od lat na kom­pu­te­rze nie gram i tęsk­nię w sumie tylko za jedną grą — Stars.

    pem­max
    A ja ostat­niej nocki sia­dłem do LBP bez da Majka. O jasna cho­lera, ale to jest świetny plat­for­mer! Nie no, gra mnie roz­wa­liła. Pem, kiedy par­tyjka online? :)

  6. pemmax 08/02/2009 do 00:25 # Odpowiedz

    Ciekawi mnie czy ma ktoś z Was doświad­cze­nie w porów­na­niu KZ2 i SOCOM. W SOCOMa gram od kilku dni. Ciekaw jestem o wra­że­nia z MultiGry.

    @costa powiedz tylko słówko ;-) Zazwyczaj po 23:00 znajdę godzinkę na partyjkę.

    • CoSTa 08/02/2009 do 00:46 # Odpowiedz

      SOCOMa nie mam ale się przy­mie­rzam do kupie­nia gdzieś na Allegro. Powiedz lepiej, czy warto :)

      A co do LBP — jeśli znajdę chwilkę wol­nego to pozwolę sobie zacze­pić, OK? Granie bez dzie­ciaka dało grze nie­praw­do­po­dob­nych rumień­ców i bar­dzo ją roz­ru­szało. Whoa, a ja nawet jesz­cze edy­tora pozio­mów nie odpaliłem :)

      • pemmax 08/02/2009 do 13:20 # Odpowiedz

        Kurcze, nie wiem co mam powie­dzieć o SOCOM. Pierwsze wra­że­nia mizerne. Sporo gra­łem w CS: Source i prze­siadka na SOCOM była w moim odczu­ciu cof­nię­ciem się w przy­jem­no­ści gry. Jednak kilka roz­gry­wek wię­cej i zaczyna mi się coraz bar­dziej podo­bać, pomimo faktu, że ginę jak mucha pod trzepaczką.

        Zaczepia bez wahania ;-)

  7. macieksz 08/02/2009 do 12:21 # Odpowiedz

    Kill Zone mnie nigdy nie prze­ko­ny­wał, w każ­dym razie gra­ficz­nie gra nisz­czy fakt.
    Tekken 6 jest na Xbox360 więc w sumie nic nie skła­nia mnie już do PS3. No może God Of War — polecam!

Dodaj komentarz