Łajza vs. Apple Mighty Mouse

Oto jak pole­gła w star­ciu z naszym kotem myśl tech­niczna Apple.

Łajza vs. Apple Mighty Mouse

Łajza vs. Apple Mighty Mouse

W sumie co się dzi­wić? Łajza to rasowy kot śmiet­ni­kowy wycią­gany za ogon spod samo­chodu. Taka — par­don my french — głu­pia mysz w jabł­kach to dla niego tyle, co wycią­gnię­cie pazura.

, , ,

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

20 Komentarzy do “Łajza vs. Apple Mighty Mouse”

  1. waltharius 12/02/2009 do 22:42 # Odpowiedz

    Hehe Łajza wie co dobre? :>

    • CoSTa 12/02/2009 do 22:44 # Odpowiedz

      A tam dobre — straszne gówno ta jabł­kowa mysz. Ufff, ot i mam powód, by se solid­nego coś kupić.

      • waltharius 12/02/2009 do 22:48 # Odpowiedz

        Kurde, coś mi dzi­siaj pod­pusz­cza­nie Waćpana nie wycho­dzi… Ech ciężki tydzień… ;-)

  2. mienta 12/02/2009 do 22:47 # Odpowiedz

    Kup coś razera, ja mam deathad­der na kablu i jest świetna.

  3. zx 12/02/2009 do 23:03 # Odpowiedz

    To może w końcu zacznie toto dzia­łać jak trzeba? :P

  4. magott 12/02/2009 do 23:09 # Odpowiedz

    Razer rulez.…..Mam dokład­nie RAZER Pro Solutions 1.6 i jest w pytę.… a applowa mysz rozp** w pudle.….. i to nie przez kota.

  5. Paweł (dRaiser) 12/02/2009 do 23:14 # Odpowiedz

    Dooobry kotek :) Chociaż myszki bym żało­wał, pomimo że duużo się o niej naczy­ta­łem… Polecałbym… też Razera (uży­wam kon­kret­nie Deathaddera 3G), zwłasz­cza że biało-niebieskie modele pięk­nie wyglą­dają przy Makach. Ewentualnie, z tego co wiem makowcy lubią, tego Logitecha MX bodajże.

    PS: Razer mnie ostat­nio zain­try­go­wał tym, że jego nowa high-endowa mysz ma być pod­łą­czona kablem, ale z moż­li­wym wyję­ciem tego i dzia­ła­niem na odbior­nik — to jest WYGODA :)

  6. harnir 12/02/2009 do 23:46 # Odpowiedz

    Ja uży­wam przy lap­to­pie Logitecha V470 — mała, lase­rowa, z odchy­la­nym kół­kiem (które jak na razie pod Debianem mi nie działa, tzn. odchy­la­nie, krę­ce­nie jest), lase­rowa — więc można jej uży­wać prak­tycz­nie po każ­dej powierzchni i co naj­waż­niej­sze — ma wbu­do­wany Bluetooth, więc nie potrze­buje osob­nego nadaj­nika, co przy wbu­do­wa­nym BT w EEE PC to duża zaleta. :)

  7. CoSTa 13/02/2009 do 00:06 # Odpowiedz

    O, dzięki za reko­men­da­cję myszy róż­nych. Jako że mam nadzieję nie­ba­wem prze­sko­czę z kom­pu­te­rem pod tele­wi­zor, bar­dzo by mnie inte­re­so­wała opcja BT. Bo to jed­nak nieco wygod­niej­sza opcja niż sie­dze­nie przed TV by sobie w cho­lerną ikonkę klik­nąć — kanapa roz­le­ni­wia potwornie :)

    Hadret pod­rzu­cił już typ swój. Ktoś może zna coś z BT war­tego uwagi?

    • harnir 13/02/2009 do 00:10 # Odpowiedz

      Logitech V470

      • waltharius 13/02/2009 do 00:18 # Odpowiedz

        A ja się bawię czymś takim od ponad roku
        jakas myszka logi­te­cha :). To o bate­riach to prawda. Wytrzymały mocne uży­wa­nie ponad rok. Zasięg cał­kiem nie­zły ma. Jak dla mnie jedna z lep­szych „nor­mal­nych” myszek. Nawet na szkla­nym, prze­źro­czy­stym stole dało się nią pracować.

  8. Corni 13/02/2009 do 02:40 # Odpowiedz

    Ja też pole­cam logi­te­cha :)
    Dwie applowe myszki do naszego imaca poszły już dawno się „cze­sać”, w zasa­dzie po godzin­nym użyt­ko­wa­niu mia­łam dość …
    pluszowości

  9. btd 13/02/2009 do 06:01 # Odpowiedz

    ja tez logi­tech v470 — ma blu­eto­oth i nie musisz miec odbior­nika — paru­jesz i dziala.

  10. CoSTa 13/02/2009 do 09:18 # Odpowiedz

    OK, czyli Logitechy się spraw­dzają. Dzięki ogromne! Pókic o jadę na myszce Majki — takim malut­kim gówienku dla dzie­cia­ków. Łomatko, eks­tre­malne doznanie :)

  11. byte 13/02/2009 do 09:25 # Odpowiedz

    Logitechy są OK (sam mam LX7 od kiedy po okre­sie uży­wa­nia MM zaczęła mnie nagle pobo­le­wać ręka), ale te ich ste­row­niki pod OSX są jakieś nie teges. Nie wiem czy każdy tego doświad­czył, ale myszki tej firmy pra­cu­jące na USB potra­fią nagle dziw­nie się zacho­wy­wać — wskaź­nik nor­mal­nie się poru­sza po ekra­nie, ale menu apli­ka­cji i Dock reagują na ten ruch z opo­rem. Pomaga tylko wypię­cie myszki z gniazda USB (nadaj­nika, jeśli mysz bezprzewodowa)i ponowne jej wpięcie.

  12. Ender 13/02/2009 do 09:30 # Odpowiedz

    Myszki powinny miec zasi­la­nie 20kV i byloby po problemie

  13. Ender 13/02/2009 do 10:10 # Odpowiedz

    Ja mam pecha do logi­te­cho­wych myszek — albo padaja kla­wi­sze, albo odbior­nik. Mialem 2 myszki i 1 track­ball i ze wszyt­skim pro­blem. Jak dziala — jest ok i sa swietne. Ale nie­stety po roku uzy­wa­nia — wyste­puja problemy :/

  14. ogg 13/02/2009 do 22:28 # Odpowiedz

    Logitech rzą­dzi, Razer takoż ale nie­któ­rzy nie lubią tych myszy bo są dość duże i nie każ­demu to pasuje. Notebookowe myszki Logitecha są cał­kiem spoko, ja swoją czę­sto tar­gam dla­tego wzią­łem to
    http://tinyurl.com/5jhbxq
    Odbiorniczek ma malutki, ale USB zaj­muje. Z myszy „Bluetoothowych” V470 jest zacna, oczy­wi­ście biała ;P

  15. macieksz 15/02/2009 do 22:00 # Odpowiedz

    Jak mi by kot pogryzł MM to bym zabił chyba… w końcu to troszkę pieniędzy…

  16. Lookanio 18/02/2009 do 10:34 # Odpowiedz

    Skoro pod TV, to może Logitech MX Air. Co prawda tani nie jest, ale spi­suje się świet­nie w takich zasto­so­wa­niach. Tylko nie wiem czy i jak współ­gra z Mac-iem. No i nie ta kolorystyka… ;-)

Dodaj komentarz