Tym razem w miksie lecą kawałki tylko demoscenowe i zebrane w kompilacji Demovibes (dzięki Byte za przypomnienie o istnieniu tego zwirza!). Miejscami kawał naprawdę niezłej muzy…
Muzyka demoscenowa cierpi niestety na tę samą przypadłość, na którą cierpi muzyka w ogóle. Jakieś 90% scenowych muzycznych prodek to zwyczajne badziewie, w którym zazwyczaj źle zrobione jest wszystko — od kompozycji począwszy na syfskich samplach skończywszy. Ale też muzyka scenowa ewoluowała z czasem i w miarę tanienia instrumentów, które można było do komputera podpiąć i nareszcie w kąt trackera rzucić. Do dziś trackery cieszą się powodzeniem wielkim ale też do roboty zaprzęgli muzycy scenowi sporo większe programy, zaczęli puszczać swoje kawałki w świat po masteringu a od kiedy przepustowość internetu przestała być problemem, zaczynają znikać formaty trackerowe (no przynajmniej ostatnimi czasy muzy scenowej znajduję więcej w .mp3 niż w .xm). I dobrze bo co program/system/komputer ten sam kawałek potrafi brzmieć bardzo różnie.
Demovibes to nie jedyne źródło muzyki scenowej w necie. Jakiegoś jednego, centralnego serwisu próżno szukać ale szperanie można rozpocząć odwiedzając serwis scenepl (HQ polskiej demosceny) no i oczywiście można zmolestować i napaść Byte’a, by pokazał gdzie, co i jak.
BTW — czemu Mix 04? Gdzie wcześniejsze? Wcześniejsze leżą sobie w Archiwach po tym, jak zaorałem wszystko, co stare i klepię blogaska praktycznie od nowa :)
A ja tylko przypominam, że podcasty można wciągać z naszej stronki także przez RSS wydzielonymi do tego celu kanałami:
CoSTa’s Family Page — podcast
CoSTa’s Family Page — w iTunes Store
CoSTa’s Family Page — zasubskrybuj w Miro







Co do scene.pl to tam raczej nic nie znajdziesz, jak już szukać to pouet.net i scene.org :)
No i skąd ja wiedziałem, że zaczniesz od Kasparova? No skąd? :)
Bo to klasyka klasyk ;P