To już sześć lat razem…

Muszę dziś kupić Dorci jakieś chwa­sty, jakieś błysz­czące kamyki i zain­we­sto­wać w przed­nią paszę. Obchodzi dziś bowiem dziew­czę szó­stą rocz­nicę wytrzy­my­wa­nia ze mną. Cóż, współ­czuję z całego serca ale sześć to sta­now­czo za mało, by na niebo zasłu­żyć w uzna­niu samo­umar­twia­nia. Wynik musisz żoneczko wykrę­cić sta­now­czo wyż­szy. Czego oczy­wi­ście życzę do bólu :)

Z mojej per­spek­tywy patrząc, to wła­śnie mija szó­sty rok współ­ży­cia z fan­ta­styczną laską, która zafun­do­wała mi fan­ta­styczną córkę i krą­głą figurę (bo żarełko Doropha robi przed­nie po pro­stu). Życzył­bym sobie z setki kolej­nych takich lat acz figurę z chę­cią bym zmienił :).

A poni­żej kilka fotek z naszego ślubu. Kurczę, Dorcia, nic się cho­lero jedna nie zmieniłaś…

Obejrzyj zdję­cia

, , , ,

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

19 Komentarzy do “To już sześć lat razem…”

  1. Zakrzes 01/02/2009 do 11:27 # Odpowiedz

    Ho-ho,6 latek,nie pamię­tam kiedy to było ;-)
    Gratulacje i wszyst­kiego najlepszego!

    PS. No wła­śnie tak mi przy­szło do głowy– dla­czego mał­żeń­stwom z oka­zji rocz­nicy ślubu składa sie „gratulacje”??? ;-)))))

  2. btd 01/02/2009 do 11:35 # Odpowiedz

    @Zakrześ: może to cho­dzi o to że się gra­tu­luje tak dłu­giego poje­dynku czy coś?

    Tym nie mniej: gra­tu­la­cje :D

  3. microust 01/02/2009 do 13:00 # Odpowiedz

    No i pięk­nie. Co w paśniku się zna­la­zło? Sam robi­łeś czy wywio­azłeś Ofiarę na poka­zówkę, że po sze­ściu latach nadal jest rewe­la­cyj­nym modelem ;-).

    Kolejnych uda­nych latek życzę.

  4. Marcin W (sickboy) 01/02/2009 do 14:21 # Odpowiedz

    Kolejnych 6, 66, 666 lat razem ;)

  5. Piotr / savek 01/02/2009 do 14:56 # Odpowiedz

    Kolejnych wspa­nia­łych lat Wam życzę :)

  6. RAFi 01/02/2009 do 15:29 # Odpowiedz

    O gra­tu­la­cje dla Was. Podobno pierw­sze 7 lat naj­trud­niej­sze. To jesz­cze roczek i będzie z górki. Machnij coś do pary, żeby Majka nie była pokrzyw­dzona w dzie­ciń­stwie. Jak wia­domo jedy­naki zawsze mają coś zwichnięte. ;)

  7. Paweł (dRaiser) 01/02/2009 do 16:03 # Odpowiedz

    Gratki, szczę­ścia, siły i wytrzy­ma­ło­ści dla Ciebie i Dorophy ;)

  8. doropha 01/02/2009 do 17:08 # Odpowiedz

    Bardzo, bar­dzo wszyst­kim dzię­ku­jemy z całego ser­du­cha, dajemy radę. Majce fakt trzeba będzie coś do towa­rzy­stwa na miej­scu skom­bi­no­wać.
    Dzięki.
    Kostuś jesteś git, a brzu­szek spłasz­czymy, wszak kapu­sta i ryba na parze czyni cuda:)

  9. Corni 01/02/2009 do 19:35 # Odpowiedz

    My też załą­czamy się do życzeń! :)
    Gdybym mogła to nawet bym za Was toast wznio­sła ;), a tak zosta­wie to Tomkowi :))))
    Buziaki w cale Dorotko-Kostasowe szczście :)

    Korni&Tom& Emi& …

  10. brzoza 01/02/2009 do 20:54 # Odpowiedz

    Wszystkiego dobrego, a gra­tu­la­cje się należą. Chociażby za wytrwa­łość :)
    Dzieciaki oby Wam się wszystko dobrze ukła­dało, rodzinka rosła (także w siłę;) no i oby się skła­dało czę­ściej spotykać.

  11. byte 01/02/2009 do 22:00 # Odpowiedz

    Szósty rok? Znaczy cukrowa rocz­nica? Brzmi nie­źle, pech że się odchu­dzasz. Ja będę miał w sierp­niu gene­ral­ską, tylko jak to jest „na generała”?

    W każ­dym razie: brawo i oby tak dalej. Idziecie na rekord!

  12. CoSTa 01/02/2009 do 22:14 # Odpowiedz

    Yo ludzi­ska! Dzięki ogromne za życze­nia dal­szego wytrwa­nia razem. A tak, wspólne poży­cie to fura drob­niej­szych i więk­szych wyrze­czeń w imię nie­po­za­bi­ja­nia się nawza­jem. Nam chyba jesz­cze się udaje i mam nadzieję, że ten stan się utrzyma a Doropha nie pój­dzie na jakieś Karate, by mi pewne rze­czy jed­nak jaśniej tłumaczyć :)

    Co do paszy — ja mam żonę dobrze wytre­so­waną i to ona dziś napeł­niała paśnik (jak zwy­kle zresztą :)). Zrobiła sobie cał­kiem fajowe żarełko… Szkoda tylko, że więk­szość pochło­ną­łem ja.

    Dzięki ludzie!

  13. ciotka's eleni 03/02/2009 do 08:52 # Odpowiedz

    Troche spo­znione acz szczere zycze­nia wszyst­kiego naj,naj, naj we wspol­nym zyciu.
    Dorotko, dzieki za cierpliwosc.…..

  14. Andrzej&Ewa 03/02/2009 do 15:15 # Odpowiedz

    Również spóź­nione ale oczy­wi­ście szczere gra­tu­la­cje. Podziwiamy wynik, bo sami dobi­jamy dopiero do pierw­szej! Wszystkiego dobrego.

  15. Dinven 03/02/2009 do 16:19 # Odpowiedz

    ooops, opóź­nie­nie małe, naj­lep­szego! Nie będę wcho­dziła w szcze­góły życzeń, bo wy już sami wie­cie czego wam naj­bar­dziej trzeba(;

  16. Biter 04/02/2009 do 17:59 # Odpowiedz

    Dobry wynik! Ale tylko sześć lat? Coś wię­cej wy sie chyba zna­cie nie­ofi­cjal­nie coś mi sie zdaje jako że odkąd my sie znamy to Dorophe pamię­tam ;) No ale mniej­sza o liczby, ser­decz­nie gratulować! :)

    • CoSTa 04/02/2009 do 21:14 # Odpowiedz

      Sześć lat to nosimy brze­mię na palu­chu. Ale fakt, Doropha miała mnie pod kap­ciem nieco wcześniej :)

Dodaj komentarz