Doropha pojechała wczora z późnego wieczora na badania jakieś wbrzuchoalienowe. Nie do końca rozumiem o co chodzi z tymi badaniami ale podejrzewam, że chodzi tu o jakieś rozpoznanie bojem, co nasz waleczny Alien potrafi.
A potrafi już całkiem wiele!
Po pierwsze — wielka już z niego bestia. Całe 72 milimetry wojowniczego ciała i ciągle rośnie!
Po drugie — motoryka tego stworzenia poraża. Z filmów dokumentalnych o Alienach mogliście się dowiedzieć, że to ruchliwe bestie (w Alien 3 szczególnie się pod tym względem koleś wyróżniał). Ale to pipki małe przy naszym Alienie! Nasz Alien tańczy, stepuje, biega i robi jakieś cuda z rękami. Ponoć pani doktór rzekła, że nieczęsto się coś tak ruchliwego zdarza. Doropha też twierdzi, że czasem Alien jak się rozbryka, to czuję drania całkiem wyraźnie — widać mamy Aliena z ADHD w związku z czym już sobie współczuję :).
Po trzecie — Alien chyba będzie chłopakiem. Doropha mówi, że widzi męski profil. Na moje pytanie „gdzie?”, zapada wymowne milczenie oznaczające „wiem i spadaj!”, co przekłada się w małżeńskiej mowie na moje „tak kochanie, ma męski profil że ja cię kręcę!”. Czy ktoś normalny kłóci się z żoną w ciąży? Anyway, ktoś tam jakiś męski profil widzi?
Tak czy inaczej — Alien ma się dobrze, rośnie prawidłowo, Doropha zamartwia się rosnącym brzuchem a tłumaczenie jej, że brzuchy kobiet w ciąży tak mają, nie przynosi większych efektów. Z tego wszystkiego najbardziej martwi mnie da Majek. Czemu? A bo jeśli będzie bejbka nosić tak, jak naszego kota, to we all are doomed — krzyku będzie w domu pod niebiosa…








ja się kłóciłem z żoną przy każdej ciąży ;) kulturalnie ofkors :)
trzymam za was kciuki! za całą czwórkę! tak trzymać!
Ja tam nic nie widze, ale wierze na slowo.