Co tam panie w polityce…

Od dłuż­szego już czasu pro­gra­mowo nie kupuję żad­nych gazet, nie włażę na żadne por­tale infor­ma­cyjne i ogól­nie odci­nam się od infor­ma­cyj­nego szumu na rzecz nieco przy­jem­niej­szych rze­czy — faj­nych pod­ca­stów czy przy­jem­nych fil­mi­ków kon­su­mo­wa­nych w dro­dze do pracy (tak baj de łej fil­mi­ków — posia­da­cze ame­ry­kań­skiego konta w iTu­nes Store nie­chaj zer­kną na trzy dar­mowe shorty do pobra­nia. Naprawdę fajne fil­miki. Linki: pierw­szy, drugitrzeci — to pier­doły ale fajne i w nie­złej obsadzie).

Wczoraj jed­nak coś mnie pod­ku­siło i włą­czy­łem na moment TVN24 by zer­k­nąć, co tam się wypra­wia. News dnia — Jankowski (ten od św. Brygidy) ponoć kapo­wał. Tak twier­dzi IPN na pod­sta­wie doku­men­tów, któ­rych nawet nie upu­blicz­nił bo prze­cież wcze­śniej trzeba dać zaro­bić kilku kole­gom na wyda­niu książki. Bez komen­ta­rza. Tak jak Jankowskiego uwa­żam za pajaca i kre­tyna, tak jakoś w gło­wie mi się zmie­ścić nie może, by ten facet dono­sił. Widać od bliź­nia­ków poszła dys­po­zy­cja, by wszystko co zwią­zane z Wałęsą lub jego legendą udu­pić i wła­śnie mamy feed­back ze strony odpo­wied­nio dys­po­no­wa­nych ponoć naukow­ców. OK, wali mnie to, pra­wica w tym kraju to od bar­dzo, bar­dzo dawna banda skłó­co­nych kie­dyś kolesi. To, co mnie mar­twi, to coraz więk­sze mar­gi­na­li­zo­wa­nie się lewicy. Serio, nie ma nikogo, kto potra­fiłby stwo­rzyć nowo­cze­sny ruch socjal­de­mo­kra­tyczny w tym kraju? Nie ma nikogo, kto mógłby repre­zen­to­wać poko­le­nie takich jak ja? Kogoś, komu słowo „lewica” nie koja­rzy się zaraz z „PZPR”? Najwidoczniej nie ma bo gdyby był, wie­dział­bym o tym.

Drugi news — poli­tycy wzięli się za swoje port­fele i poka­zują, co kto ma. To jakiś nowy trend? PiS zaczęło zarzu­ca­jąc finan­si­ście, że nie wpi­sał od kogo brał kre­dyty i (SIC!!!), że sam fakt posia­da­nia tako­wych to rzecz wysoce podej­rzana bo prze­cież zobo­wią­za­nia = zależ­ność a to rodzi korup­cję i poszło zgło­sze­nie do CBA. Nie wni­kam już w kre­ty­nizm tych teo­rii bo PiS nie­zmien­nie swoje niskie inte­lek­tu­alne loty uparł się udo­wad­niać. Mam za to pro­po­zy­cję dla Jarka i Lecha — trza by w takim razie Rostowskiemu te kre­dyty spła­cić i już po kło­po­cie. Będziemy mieli mini­stra finan­sów wol­nego od zobo­wią­zań, które wedle waszej chłopcy logiki pro­wa­dzą do zależ­no­ści. Podrzucę nie­śmiało także i drugą myśl — spłaćta mój kre­dyt miesz­ka­niowy i usta­nówta mi pen­sję doży­wot­nią, to obie­cuję pisać o was same dobre rze­czy a kto wie, może i zagło­suję. Druga rzecz jesz­cze mi się spodo­bała bar­dzo — pomysł by poli­ty­kom dać bana na dzia­łal­ność gospo­dar­czą pod­czas poli­ty­ko­wa­nia. Dlaczego? Nie potra­fię tego roz­gryźć, może ktoś mi pomoże: dla­czego chce się znie­chę­cić do poli­tyki ludzi naj­bar­dziej rzut­kich? Bo mogą robić wałki? A poseł na posel­skiej die­cie nie będzie ich robił? Oj, wtedy to dopiero będzie miał moty­wa­cję do lewizn! A prze­cież wystar­czy tym ludziom bar­dzo mocno patrzeć na ręce a pro­ce­dury prze­tar­gowe zro­bić wresz­cie cywi­li­zo­wa­nymi. Wałków się nie wypleni bo taka już nie­stety natura nie­któ­rych ludzi jest ale się mi wydaje, że znie­chę­ca­nie poten­cjal­nych przy­szłych poli­ty­ków, któ­rzy chcie­liby coś w tym kraju zmie­nić i któ­rych stać jest na nie­ule­ga­nie poku­som to taki strzał w naszą spo­łeczną stopę. No ale aktu­alni poli­tycy wiel­bią mier­notę więc może o to chodzi.

Eksperyment uznaję za udany — do poli­tyki wra­cać mi się zbyt­nio nie chce. Poranne auto­bu­sowe sesje z kil­koma pod­ca­stami i muzyką robią mi o wiele lepiej, niż czy­ta­nie o kolej­nych dziw­nych rze­czach dzie­ją­cych się w naszym kraju. Tak, wiem — na dal­szą metę od całego tego zgiełku nie ucieknę. W prze­ci­wień­stwie do jakichś 80% ludzi żyją­cych w tym kraju inte­re­suję się, kto mną będzie rzą­dził i jakie ma to rzą­dze­nie pomy­sły oraz jak te pomy­sły reali­zuje. A to ozna­cza, że gazety i TV znów pójdą w ruch. Ale nie teraz, jesz­cze nie teraz. Póki co fun­duję sobie odro­binę poran­nego spokoju.

, ,

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

17 Komentarzy do “Co tam panie w polityce…”

  1. waltharius 26/03/2009 do 09:17 # Odpowiedz

    No i zdrowe podej­ście. Ja o poli­tycz­nych pier­do­łach dowia­duję się wła­śnie z róż­nych blo­gów które od czasu do czasu czy­tuję. Jakoś nie śpieszno mi do tego szamba wła­zić i patrzeć co tam się wypra­wia. To nie są walki lasek w kisielu ;-)

  2. opi 26/03/2009 do 09:19 # Odpowiedz

    Wczoraj jed­nak coś mnie podkusiło

    Błąd. Błędów nie popełniać.

  3. matipl 26/03/2009 do 10:34 # Odpowiedz

    Fuj, tylko nie TVN — to się zro­bił jeden wielki bru­ko­wiec. Ostatnio tylko tematy jak z SE poka­zują…
    Jak już to Wiadomości pro­szę obej­rzeć raz na mie­siąc ;)
    Tam napro­sto­wali — Jankowski był nie­świa­do­mym dono­si­cie­lem, ale bru­kowce piszą dono­si­ciel.
    Taaa, sprawa Rostkowskiego mnie roz­ba­wiła po pachy ;) Zabrać mu sto­łek mini­stra bo się nie przy­znał w jakim banku ma kre­dyt! Pewnie wujek w tym banku jest pre­ze­sem, i ma lep­sze opro­cen­to­wa­nie niż my ;)

  4. Igo 26/03/2009 do 11:36 # Odpowiedz

    Wracając do tematu czę­sto tu poru­sza­nego opro­gra­mo­wa­nia kom­pu­te­ro­wego, co sądzisz Costa o takich wał­kach?
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6421283,Wiceprezydent_Bydgoszczy_i_jego_ludzie_graja_w_filmie.html
    Może obiło się o uszy, temat zwią­zany z poli­tyką, tylko tą lokalną.

  5. SpeX 26/03/2009 do 12:10 # Odpowiedz

    To ja z przy­czyn nie­za­leż­nych od mie­siąca nie oglą­dam już tele­wi­zji, bo po pro­stu tele­wi­zor się zepsuł i zdechł.
    A że u mnie wszy­scy nie zde­cy­do­wani co trzeba kupić jako nowy TV, to od mie­siąca jestem bez fak­tów, wia­do­mo­ści, eks­pre­sów, pano­ram itp i dobrze mi z tym :D

  6. krzychu 26/03/2009 do 14:18 # Odpowiedz

    jedyne, co mnie rze­czy­wi­ście zacie­ka­wiło to fak­tycz­nie pierw­sza wymie­niona przez cie­bie sprawa: dono­si­ciel­stwo Jankowskiego. Na chwilę obecną jakoś nie wiążę tego z udu­pia­niem Wałęsy, bo nie ma tu kon­tek­stu wałę­so­lo­gicz­nego — sprawa sama w sobie wydaje się cie­kawa. Kolejny raz Isakowicz-Zaleski ma rację: Kościół w PRL był mocno zaba­gniony w kon­tak­tach z esbe­cją.
    BTW:
    takie hasło mnie ostat­nio roz­ba­wiło wstąp do SB, zanim SB wstąpi do cie­bie
    ROTLF

  7. Paweł Wolak 26/03/2009 do 15:12 # Odpowiedz

    A ja bar­dzo rzadko wiem, co w zasa­dzie się wypra­wia w poli­tyce — i jakoś raczej nie mam powo­dów, by tego żałować :)

  8. CoSTa 26/03/2009 do 22:56 # Odpowiedz

    Ignorance is bliss jak mawiają nie­któ­rzy :). I coś w tym jasna cho­lera jest! Nie wie­dząc nie bie­rze się na kark całego brze­mie­nia róż­nych dziw­nych pro­ble­mów. Z dru­giej strony — nie wie­dząc, nie chcąc wie­dzieć, nie kon­tro­lu­jąc rzą­dzą­cych i nie czer­piąc wie­dzy z róż­nych źró­deł jest się jako to bydełko na wodzy pro­wa­dzone. Też nie­faj­nie. Ot dyle­maty współ­cze­snego człowieka :)

    Igo
    A co mam powie­dzieć? To faj­nie, że Bydgoszcz się lan­suje. To nie­faj­nie, że Bydgoszcz robi przy oka­zji kam­pa­nię Microsoftowi. Nie neguję prawa Bydgoszczy do wybra­nia sobie naj­lep­szego ich zda­niem sys­temu wspo­ma­ga­ją­cego zarzą­dza­nie czy co tam sobie od MS wzięto. Ale tu chyba współ­praca samo­rządu z firmą poszła już lekko za daleko.

  9. miner 26/03/2009 do 23:00 # Odpowiedz

    Lepiej Ty nie pisz o poli­tyce. A szcze­gól­nie z pozy­cji świa­do­mej 20% mniej­szo­ści bo aż żal na to patrzeć.
    Co spra­wia, ze sta­wiasz tezę ze lustra­cyjną zawie­ru­cha wokół Jankowskiego to robota daleko się­ga­ją­cych macek kaczego ex-reżimu? Ale kon­kret­nie pro­szę — fakty!
    Bo IMHO jedyny „fakt” to to że ich szcze­rze (acz bez­myśl­nie) nie­na­wi­dzisz. Takie twoje prawo. Tylko roz­cią­ga­nie wła­snej nie­na­wi­ści na wnio­ski ogólne o świe­cie to nad­uzy­cie i chciej­stwo a nie świa­doma poli­tyczna analiza.

    • CoSTa 26/03/2009 do 23:13 # Odpowiedz

      Miner, ty naprawdę nie musisz tu być, czy­tać, komen­to­wać, udzie­lać się czy na jakie­kol­wiek inne spo­soby się męczyć. To wolny kraj. Skręć w swoją stronę i baw się dobrze. Dostaniesz kanapki na drogę. Smaczne robię.

      Chcesz „ana­liz”??? To wydaj pie­nią­dze i każ je sobie opra­co­wać. To kosz­tuje. Sporo. Mogę taką ana­lizę zro­bić. For a price.

      Skąd „teza” o kaczyń­skich gib­kich palusz­kach? Znikąd, ot prze­czu­cie do któ­rego dopro­wa­dziła solidna ser­wi­li­styczna postawa naszego kocha­nego IPN dzia­ła­ją­cego w służ­bie braci.

      I pozwól, że na swo­jej stro­nie sam sobie będę decy­do­wał, o czym będę czy nie będę pisał, okej?

    • btd 27/03/2009 do 07:41 # Odpowiedz

      też nie rozu­miem po jaki ch.. tu wcho­dzisz i dopie­przasz się cią­gle. Nie podoba ci się — to idź sobie.
      Ktoś ci naka­zuje to? Pieniądze dostajesz?

  10. miner 27/03/2009 do 23:19 # Odpowiedz

    Jak nie chcesz komen­ta­rzy to je wyłącz. A skoro je włą­czy­łeś to miej świa­do­mość, ze nie tylko po to aby pisał tu ten przydupas-hipokryta co to wal­czy z kato­lami bo głu­pio mieć wyima­gi­no­wa­nych przy­ja­ciół. A jedyną jego bro­nią są wyzwi­ska.
    Czasem zaj­rzy tutaj też ktoś kto myśli… ina­czej. Prosiłem o kon­krety na temat sprawy Jankowskiego. Zamiast tego dosta­łem jak zwy­kle kolejny przy­miot­nik. Tyle ze tym razem taki „ąę” żeby mi w pięty poszło — „ser­wi­li­styczny”. Wobec kogo i jak to uza­sad­nisz? Czekam na choć jeden kon­kret. Bo na razie wciąż widzę histe­rię Pana-co-to-mu-sie-wydaje-ze-coś-wie.
    .
    A póki co to ana­lizy poli­tycz­nej bym od Ciebie nie kupił nawet za 5 zł. Tacy ana­li­tycy to sie pro­du­kują przez tele­fon w „szkle kon­tak­to­wym” za darmo.

    • CoSTa 28/03/2009 do 08:56 # Odpowiedz

      Oj minerku, nie zapo­wie­trzaj się i mi tu nie grzmij o tym po co są komen­ta­rze, stać cię na wię­cej niż „to je wyłącz”. Chcesz — pisz. Ale widzę, że się męczysz i powo­do­wany czy­stym współ­czu­ciem (chrze­ści­jań­ska prze­cież cnota, pra­wi­cowa, nie?) pod­po­wia­dam jak to całe męcze­nie możesz sobie oszczę­dzić. Niezbyt to chyba chwy­ci­łeś. OK, bywa i tak.

      „Serwilistyczny” było w kie­runku IPN a nie w kie­runku two­ich pięt. Widać znów cze­goś nie chwy­ci­łeś. OK, bywa i tak.

      Czy myślisz, że w sobot­nie przed­po­łu­dnie nie mam nic lep­szego do roboty niż prze­pi­sy­wać z netu zarzuty wobec IPN i liczne przy­kłady klien­te­li­zmu? Nieco poszerz zasób czytanych/oglądanych mediów, które myślą… inaczej.

      Nie kupił­byś ana­lizy? Ale doma­gać się za friko to jak naj­bar­dziej, nie? Zapomnij. Moje usługi sporo kosztują.

    • btd 28/03/2009 do 15:14 # Odpowiedz

      Aleś mi ąę dosrał. Prawdziwy ynteligencik.

  11. waltharius 28/03/2009 do 12:08 # Odpowiedz

    Takie pyta­nie orga­ni­za­cyjne: czemu na maila nie przy­cho­dzą powia­do­mie­nia o komen­tach mine­rach a o innych komen­tach w tym wpi­sie maile przy­cho­dzą? Czyszby sam WP wiedział? ;-)

  12. miner 28/03/2009 do 23:07 # Odpowiedz

    A kon­kre­tów jak nie było, tak nie ma.
    Ja naprawdę wolę czy­tać o maku mini bo to przy­naj­mniej przy­dało mi się do pod­ję­cia decy­zji o jego kup­nie.
    Jeżeli cho­dzi o słowo „ser­wi­li­styczny” to wiem, ze odno­siło się do IPN wobec mrocz­nych Kaczorow. I dla­tego pro­szę wciaz o choćby jeden kon­kret.
    .
    Do blo­go­wego stra­żaka Sama: idź do księ­dza i spy­taj czy jak bie­rzesz ślub kościelny ze swoją dzioł­chą a sam piszesz bloga o „anty­te­izmie” to możesz sie legal­nie roz­mna­żać czy nie. Nie zapo­mnij dodac ze ten slub to byl dla spo­koju mamu­ski i tescio­wej A potem żyj z prze­świad­cze­niem jaki to zasad­ni­czy i kon­se­kwentny jesteś.

  13. miner 28/03/2009 do 23:12 # Odpowiedz

    Tak cał­kiem na poważ­nie, co dla Ciebie zna­czy słowo „prawica”?

Dodaj komentarz