Menu serwera

Johan Agebjörn – Mossebo

Wieki całe już nie pisałem o muzyce a przeca dzieje się oj dzieje w moim iPodzie. Co chwila coś tam wskakuje i jeszcze szybciej stamtąd wyskakuje bo zazwyczaj niezbyt nadaje się do słuchania. Ot widocznie wybredny się zrobiłem…

Ale album, o którym dziś krótko napiszę, jest czymś, czego od dawna oczekiwałem. Ambient w swej łagodniejszej postaci, brzmiący bardzo psybientowo, miejscami bardzo elektronicznie ale zawsze, ale to zawsze łagodnie, płynnie, z flowem, który wzbudza we mnie jakieś nieokreślone przyjemne odczucia. Leci mi dziś calutki dzień w tle ale siłą tego albumu jest chyba fakt, że z tego tła się wydobywa. Muzyka jest po prostu za dobra, by nie słuchać jej jak należy i wstyd się przyznać ale zawalam nieco robotę przez przyklejenie się do tych dźwięków.

Johan Agebjörn - Mossebo

Johan Agebjörn - Mossebo

Świetna, mocno przestrzenna, doskonale wyważona, nienachalna ale absorbująca muzyka wysokich lotów. Frapujące wydawnictwo, które mogę polecić każdemu fanowi ambientu i elektroniki w jej ambientowych odmianach. Ogromnym plusem jest użycie wokalu, który fantastycznie wpływa na ocieplenie miejscami dosyć chłodnej całości. Naprawdę, rzadko kiedy trafia mi się taki krążek i szczerze mówiąc, zaczynam odkładać na tę płytę. Budżet mamy w tym miesiącu nieco napięty i w sumie tylko przez to nie poleciało jeszcze zamówienie.

Poniżej utwór, który bardzo dobrze charakteryzuje całość: Unitas Vitae.

Więcej o twórcy i krążku można dowiedzieć się w serwisie Last.fm.

, ,

2 odpowiedź do Johan Agebjörn – Mossebo

  1. glazar Marzec 19, 2009 o 23:34 #

    Smaczne.

    • CoSTa Marzec 20, 2009 o 08:27 #

      Na zdrowie :). Cała płyta jest wręcz wyborna…

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Nowa wersja WordPressa

No i pokazała się wreszcie długo wyczekiwana, nowa wersja WordPressa. Co, rzucili się do przeglądarek dysząc ciężko z chęci zainstalowania...

Zamknij