Menu serwera

Killzone 2 – nareszcie mam!

Killzone 2 i Ranbow Six Vegas 2

Killzone 2 i Ranbow Six Vegas 2

Nareszcie z okazji urodzin sprawiłem sobie Killzone 2 (a właściwie sprawiła mi gierkę moja nieoceniona mamuśka, którą niniejszym na ołtarze wynoszę i w stopy bose acz mam nadzieję, że umyte – boćkam). Jestem kontent jak diabli choć przyjemność z zakupu psują dwie moje niewiasty domowe. Młodsza jest chora acz nie aż tak bardzo widowiskowo. Niestety sprzedała tej starszej i coraz bardziej brzuchatej jakiegoś paskudnego wirusa i Doropha, z racji w stanie błogosławionym będąc (czytaj: rzygać jej się chce ciągle – niech szlag trafi takie błogosławieństwo :)), o lekach zapomnieć może. Wali przeto w naszym łożu czosnkiem tak bardzo, że wszelkie wampiry w okolicy wywiać musiało na amen.

Jest 22-ga a ja nawet nie miałem kiedy do konsoli usiąść. Jednak przy oprawianiu da Majka do snu jest co robić :/… Jestem wykończony, jutro trening, weekend minął mi na szukaniu sposobów na wrzucanie do kontenerów MPEG4 napisów w takiej formie, by były dla iTunes, iPoda i czego tam jeszcze czytelne (udało się ale kosztowało mnie to szperania od cholery – opiszę w najnowszym Moim jabłuszku co i jak bo na taki poradnik w naszym języku nie trafiłem), w niedzielę przeleciał mnie Voytass (mam materiał wideo ale nie mam kiedy tego obrobić) i muszę przyznać, że na nudę ostatnimi czasy nie mam co narzekać.

Czas na L4, wysłanie rodziny w pierony i pogranie jak się patrzy. Naszło mnie na jeszcze co innego – kupno Street Fighter IV i zrobienie z kumplami turnieju jak za studenckich czasów. Ta gra ma turniejowy potężny potencjał i żal byłoby to zmarnować.

Cholera, może sobie choć intro do Killzone wciągnę…

EDIT: A zapomniałem napisać o tym, o czym chciałem pisać na początku – o promocji, w jakiej grę się sprzedaje. Się okazuje, że Empik w poznańskiej Plazie nie ma bladego pojęcia, jakie promocje sam organizuje :). Kupiłem tę „limitowaną edycję” (jak może być limitowane coś, co pcha się do sklepów w tysiącach egzemplarzy???), która swoją drogą wydana jest świetnie, dopóki nie otworzy się książeczki. Za skład tego czegoś ktoś powinien dostać ostro po pysku. Anyway – biorę limitowaną edycję, biorę z półki Platynę i idę do kasy. W kasie zonk – pani nie wie w ogóle o czym ja mówię i dlaczego chcę drugą grę za friko. Dobrze, że pod ręką była empikowa gazetka, w której była całostronicowa informacja o promocji, dzięki której pracownicy Empiku dowiedzieli się, że w ogóle taka promocja ma miejsce. Mogłem cholera mordę podrzeć i wyciągnąć coś nie w Platynie ale olać to. Efekt taki, że mam ładne (prócz książeczki) wydanie czadowej gry i drugą na dokładkę, też z tego co czytałem niezgorszą.

Brawo! Oby takich promocji więcej!

, ,

8 odpowiedzi do Killzone 2 – nareszcie mam!

  1. jarv Marzec 3, 2009 o 09:37 #

    Rainbow 6 Vegas? Najs – tez sie musze w to zaopatrzyc. Musze sprawdzic, czy Empik we Wro tez takiego promo nie ma…

    • CoSTa Marzec 3, 2009 o 09:42 #

      Pędź i sprawdzaj ale najsamprzód weź jakąś gazetkę z informacją. Jeśli we Wro jest podobnie jak w poznańskiej Plazie, to będziesz musiał przeszkolić pracowników Empiku z tego, co to jest seria Platinum (kurczę, mogłem se wziąć coś nie z platyny :)), jak wygląda wydanie exclusive gierki i że Empik daje do tego drugiego to pierwsze za free. No dobra, ja się na grosz dałem naciągnąć, ot by na kasę wprowadzili wyjście gry ze sklepu :)

      Cholera, kiedy w to grać?

  2. pawouek Marzec 3, 2009 o 10:26 #

    Costa to pakowanie do MPEG4 wrzuć też na blogu, proszę :) Bo przez te całe zapisy, kolejki czy co tam tera MJ wymyśliło, to mi tak trochę nie po drodze.

  3. keybi Marzec 3, 2009 o 13:22 #

    Vegas 2 … cóż, moim zdaniem gra nietrafiona. Coraz bardziej idzie w strone pospolitego shooter’a. Tony wrogów i paczki z amunicja na mapach, brakuje tylko apteczek i bossow. Choć co do ostatniego mam wątpliwości, bowiem pojawia się walka z helikopterem bojowy ;x

  4. CoSTa Marzec 3, 2009 o 19:13 #

    pawouek
    Doskonale cię rozumiem z tymi zapisami :). OK, puszczę info i tu na stronie co i jak robić, by się kilkoma ścieżkami subów w filmie cieszyć.

    keybi
    Whoa, aż tak? No nic, się sprawdzi. Zawsze to kolejny shooter do wciągnięcia. A że za grosza, to płakać nie zamierzam :)

  5. Pyoter Marzec 3, 2009 o 20:02 #

    Sorki, że to muszę napisać, ale takie gry jak RainbowSix upraszczane są właśnie przez to, że wydawane są też na konsole. Nie wiem czy to przez inteligentnych amerykańskich konsolowców, czy brak możliwości wdrożenia skomplikowanego sterowania na padzie. Ale odkąd wiele tytułów zaczęto równocześnie wydawać na konsole i piecyki to wiele z nich wygląda podobnie… biegaj poplanszy jak popażony i strzelaj do wszystkiego co się rusza! Może zbytnie uproszczenie, ale niestety jest coraz gorzej. Fakt, że i w takie gierki się często gra z przyjemnością, ale niech ich aż tyle nie będzie.
    Co dużo tego „ale” ;)

    • CoSTa Marzec 4, 2009 o 08:44 #

      Ależ nie masz za co przepraszać – masz całkowitą rację a ja całkowitą tego świadomość. Pamiętam jeszcze pierwszego Rainbowa i ślęczenie moich znajomych militarystów (hi Ender, hi Voytass :)) przy fazie planowania a później już tylko podglądanie efektów swojej ciężkiej pacy. Niestety/stety twórcy nie potrafią sobie poradzić z takimi sytuacjami i dochodzi do jazd w stylu Tom’s Clancy HAWAX (cz jako to się pisze), które jest ładnym acz prymitywnym latadłem, w którym trzymanie ciągłe przycisku strzału przynosi wymierne efekty.

      Z drugiej strony zaś to właśnie zdecydowanie częściej na konsole wychodzą gry w jakiś sposób przełomowe. Celują w tym skośni, którzy mają czasem pomysły tak totalnie pogrzane, że aż choro fascynujące :). Nie mówię, że na piecach nie ma przełomów – oczywiście że są. Ale to konsole ze swoimi dodatkami (EyeToye, maty d tańczenia itd.) potrafią czasem zdefiniować całe nowe gatunki gier.

      W sumie to się dziwię, że dla dzisiejszych konsol, do których podłączenie byle klawiatury czy myszki nie jest żadnym problemem, nie powstają tytuły wymagające czegoś więcej, niż szybkie operowanie padem. Może po prostu jeszcze nie nastał na to czas…

      BTW Vegas 2 – początek całkiem sympatyczny choć to rzeczywiście strzelanina a nie stary, znany Rainbow. Graficznie mocno odstaje od Killzone 2 (też pograłem nieco i jestem zachwycony) ale ogólnie pykanka całkiem sympatyczna. Tyle że bez opcji planowania i tej całej taktyki to już nie powinno nazywać się Rainbow Six.

  6. keybi Marzec 4, 2009 o 13:02 #

    Początek z tego co pamiętam jeszcze był w miare możliwy. Jednak akcje typu rozbrajanie bomby, czy odbicie zakładników wołają o pomste do nieba. W przypadku bomby, posyłamy naszego speca, który zaczyna rozbrajać i w tym momencie musimy go bronic (lol), przed hordą terrorystów, która pojawia się z dupy… Ale nawet ostrzał terrorystów nie przeszkadza w skupieniu się naszemu saperowi ;) Ale i tak moim pretendentem do zwycięstwa w kategorii shooter jest walka z helikopterem bojowym (w pojedynke of course), który to próbuje do nas z działka i jak się wkurzy to nawet rakietami :D

    Ogólnie to seria Rainbow Six zmienila sie o 360 stopnii i przykro bo nie ma już obecnie żadnej taktycznej gry z tej kategorii.

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Aktualizacja albumu z tapetami

W ramach sprzątania na blogu po przesiadce na nowy silnik, przyszedł czas na posprzątanie także w przeróżnych rzeczach, do których...

Zamknij