Jean-Michel Jarre — Arpegiator

Nie mogę, ten kawa­łek mnie roz­wala ile­kroć go słu­cham. Jedna z naj­lep­szych rze­czy, jaka wyszła spod ręki Jana Michała. Jan Michał ostat­nio kleci jakieś dzi­wac­twa ale swego czasu wie­dział dosko­nale, o co w muzyce elek­tro­nicz­nej cho­dzi, czym zadzia­łać i jak z elek­tro­niki sko­rzy­stać, by sprze­dać tro­chę dobrych i bar­dzo dobrych dźwię­ków, które potra­fiły nosić emo­cje. Janie Michale, hail ci się należy jak psu buda!

,

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

4 Komentarzy do “Jean-Michel Jarre — Arpegiator”

  1. SpeX 21/04/2009 do 15:20 # Odpowiedz

    Co to jest to humyo.com ?? Sam z tego korzy­stasz? I jak działa?
    Czy tylko tu zna­la­złeś te audio?

    • CoSTa 21/04/2009 do 15:26 # Odpowiedz

      Kaman, prze­cież to wszystko jest napi­sane :)
      http://help.humyo.com/

      To taki ser­wi­sik do trzy­ma­nia pli­ków z moż­li­wo­ścią ich udo­stęp­nia­nia przez na ten przy­kład embe­do­wa­nie na stro­nie. 25 giga na media, które wygod­nie można sobie na stronę wrzu­cać. Z desk­to­po­wym klien­tem (póki co tylko Windows ale nie­ba­wem ponoć i OSX).

      Audio tam nie znaj­duję — sam wrzu­cam i embe­duję na stronie.

  2. Lukem 21/04/2009 do 21:07 # Odpowiedz

    Świetne, nie znam. Z któ­rej to płyty i dla­czego mi umknęło?

    • CoSTa 22/04/2009 do 08:19 # Odpowiedz

      Z kon­cer­tówki chiń­skiej. Pewnie poja­wiało się jesz­cze nie raz na jakichś skła­dan­kach czy czym tam innym ale nie mam i nie znam peł­nej dys­ko­gra­fii Jana Michała.

Dodaj komentarz