Menu serwera

LinkSys WRT54GL w domu mym

W związku ze związkiem, że ostatnimi czasy raczej niewiele miłego nas spotykało a raczej doświadczyliśmy ogólnych stresów, postanowiłem w ramach sobotniego załatwiania Spraw Różnych i Ważnych Oraz Ważnych Mniej Ale Ciągle Różnych :) wziąć i nam wynagrodzić nieco owe stresy. Tym sposobem zrobiłem to, co każdy Prawdziwy Obywatel w czasach Kryzysu zrobić powinien – napędziłem nieco gospodarkę sypiąc groszem na pierdoły.

Da Majek dostał od dawna wyczekiwaną Barbie przedstawia Calineczkę oraz kultowy dla nas film Kung Fu Panda.

Doropha zgarnęła bonusa w postaci sezonu 1 i 2 Przystanku Alaska, co wprowadziło ją w dobry nastrój a mnie uradowało, bo pierwszego sezonu właściwie nie widziałem.

Mnie wpadł tytułowy router LinkSysa – model WRT54GL.

I jakie wrażenia?

Po pierwsze: czegoś tak brzydkiego ze świecą szukać a nawet mając całą baterię podniebnych szperaczy, pewnie trudno będzie znaleźć coś równie z wyglądu paskudnego i śmierdzącego tanim plastikiem na odległość.

Po drugie: instalacja tego to banał. Spodziewałem się bóg raczy wiedzieć jakich problemów ale nie ma dosłownie żadnych. No może na jedno warto zwrócić uwagę przy ISP takich jak poznańska INEA – jaki MAC rejestruje się u ISP jako urządzenie dostępowe. Na opakowaniu routera podany jest MAC, który przez oprogramowanie opisany jest mniej więcej tak: „This is the Router’s MAC Address, as seen on your local, Ethernet network.” a to oznacza, że rejestrowanie tego MACa nie ma większego sensu gdyż to nie ten adres widzi operator. Trochę mi to czasu zajęło ale w końcu jakoś sobie poradziłem i widząc trzeci adres MAC dla sieci bezprzewodowej, przestałem się czemukolwiek dziwić. Widać tak ma być.

Po trzecie: router śmiga, w oczywisty sposób kasuje Airport Express zasięgiem (kaman, Express to nie jest router z prawdziwego zdarzenia a dzielnie mi tu dzielił net przez długi okres czasu) i prócz tego, że brzydki to w sumie jak na razie większych zastrzeżeń mieć nie mogę. W widoczny sposób lepiej radzi sobie z dzieleniem solidnie obciążonego łącza, forwarding zrobiony jest topornie ale skutecznie, co w połączeniu z obsługą usługi DynDNS.com daje całkiem fajne możliwości. Ender – który na zakup mnie naciągnął – rzekł, że wgra mi jakiś alternatywny firmware i będę mógł się brandzlować oglądaniem słupków z wykorzystaniem mojego łącza, puszczaniem torrentów czy co tam jeszcze. OK, za dwa tygodnie sproszę na grilla i piwo i niech sobie grzebie :).

Po czwarte: przekonuję się do pełnowymiarowego NASa. Już niebawem robimy solidne zamieszanie w naszym mieszkaniu, w wyniku którego zniknie między innymi stacjonarny desktop i moje mini poleci pod TV robiąc za media center, natomiast do codziennych komputerowych prac dokupimy sobie laptopa. NAS pociąga mnie bardzo – upchnąć coś w kącie pokoju i zapomnieć o tym… Tak, taka wizja elektroniki mi odpowiada :).

, ,

16 odpowiedzi do LinkSys WRT54GL w domu mym

  1. byte Kwiecień 5, 2009 o 22:40 #

    Tomato do tego! Tomato! Albo OpenWRT….

    Co do wyglądu, to się nie zgodzę. Mało widziałeś w życiu routerów, ot co. WRT to jeden z ładniejszych.

    Co do zasięgu… Gdzieś czytałem, jak to pięknie AirPort ciągnie, jaki to ma zasięg. Po czym gdy kupiłem to się okazało, że to ledwie zipie, a WRT sięga z czwartego piętra do parteru.

    Dobry zakup, nie pożałujesz. Na Tomato kręcę dzikie uptime’y, gdyby nie korki i elektrownia, to by to chyba mnie działało do upadłego.

  2. Ian Kwiecień 5, 2009 o 23:03 #

    Tylko tak naprawdę do normalnego użytkowania ( ma leżeć w kącie i siać po mieszkaniu neta ) to linksys jest za drogi, równie dobrze można za połowę tej kwoty kupić d-linka 524.

  3. afo Kwiecień 5, 2009 o 23:35 #

    O tak, Tomato na tym routerku to cudeńko, sam mam od ponad roku i nie zamienię na nic innego, śmiga aż miło, a o możliwościach nie wspomnę, ogromne. OpenWRT jest bardziej dla Linuksowców konsolowych, chyba że z nakładką gui Gargoyle, ale bardziej OWRT widzę na Asusach z hdd niż na WRT, co kto jednak woli :)
    Co do D-Linka, za darmo nie wezmę, uwaliły mi się dwa w ciągu roku (normalne użytkowanie) jak miałem przed Linksysem. A co do NASa, mam ten sam problem z doborem, nie wiem co wybrać, chociaż wymagający nie jestem za bardzo.
    Na QNAPa mnie nie stać, D-Linka DNS-313/323 się boję po wpadach z ich routerami. Thecus, Netgear, Synology Disk Station (cudo), to wszystko jest za drogie i na prawdę z bajerami których w połowie nawet nie wykorzystam. Więc pozostał mi jedynie OvisLink AirLive WMU-6500FS, tak myślę.

    byte, może byś polecił coś dobrego i za w miarę przystępną cene ? :)

    • byte Kwiecień 5, 2009 o 23:42 #

      Szczerze? Na NASach się nie znam. Kiedyś chciałem coś takiego złożyć, ale po namyśle stwierdziłem, że jednak nie potrzebuję.

      Jak już sobie postawię willę z basenem, to może wtedy :)

    • btd Kwiecień 6, 2009 o 07:42 #

      dns-323 miałem i bardzo sobie chwaliłem. D-link 524 to faktycznie wtopa dlinka, ale IMHO po za tym nie ma co sie uprzedzac.

      A dns-323 juz nie mam, bo zamiast tego zlozylem htpc do podpiecia do tv. Wychodzi oszczedniej niz NAS i cos pod tv osobne :) No i mozliwosci o wiele wiecej – pomimo tego ze na dns wrzucilem debiana.

  4. SpeX Kwiecień 6, 2009 o 00:51 #

    Nie tylko ty ratujesz polską gospodarkę przed kryzysem. U mnie ledwie co pojawiła się nowa lodówka, w miejsce starej 20letniej NoNamemowej (a dokładniej nie potrafię znaleźć tej nazwy) lodówki by CCCP. A już po głowie chodzi nowy 32″ LCD (Samsung FullHD, DVB(MPEG4) itp)

    Tak, więc gdzie ten kryzys?

  5. SpeX Kwiecień 6, 2009 o 00:52 #

    PS. Stara lodówka dalej działa, i ponoć działający sprzęt sklep przekazuje do MOPSu.

  6. Pitmac Kwiecień 6, 2009 o 01:21 #

    Dobry zakup moim zdanie,sam takiego posiadam i bardzo sobie chwale.Fakt jest taki ze jakos przed konce gwarancji zaczelem gubic zasieg az w koncu router padl,gwarancja 3 letnia o ile mnie pamiec nie myli wiec zadnego wiekszego problemu znim nie bylo pzez ten czas.Oddalem do naprawy ale zamiast starego dostalem nowy:) Zaprawde prosta jest konfiguracja jak taki laik jak ja sobie poradził:)

  7. matipl Kwiecień 6, 2009 o 08:26 #

    Najlepsza marka (Linksys), i jeden z lepszych modeli – WRT54GL. Też taki mamy, jak prawie cała rodzinka i jesteśmy zadowoleni :)
    Alternatywny soft raczej zbędny…

  8. Ender Kwiecień 6, 2009 o 13:22 #

    dokladnie o tomato mowilem Costasowi. A co do maca – nie musisz nic rejestrowac dodatkowo. Masz opcje clone pc address czy jakos tak, i od tej pory router na zewnatrz wylazi z mac adresem takim jaki mu wpiszesz.

  9. afo Kwiecień 6, 2009 o 13:34 #

    Thx btd za info o DNSach, chyba się jednak skusze, chociaż widzę w podobnej cenie mam WMU-6500FS, więc będzie trzeba się zdecydować, bo postawić na DLinku Debiana raczej nie dam rady :)
    @Spex, polecam nowe Samsungi 32-37 B630/650 w których jedno z USB to tzw. USB HDD, możliwość odczytywania kontenerów mkv, divx, xvid, vob, mp4, 3gp + rj45, DLNA etc. Można luknąć na ten screen -> http://xs537.xs.to/xs537/09132/tv451.jpg
    I ceny przystępne jak na nowości, Dobre parametry, nawet bardzo dobre. Ogólnie wypas i na dobra sprawę HTCP odpada, wszystko mamy w TV. No chyba że stać Cię na nową serie LEDowa B7000, to już w ogóle cacko, a ceny o dziwo nie powalają jak na taką zabawkę ;P

  10. Pyoter Kwiecień 6, 2009 o 22:03 #

    Uf. Już się przestraszyłem, że kupiłeś WRT54G2. Ale na szczęście mnie tylko pomyliły się oznaczenia. Bardzo dobry wybór. A d-linka 524 to se można wsadzić do kawalerki z aneksem kuchennym wsadzić ;)

  11. CoSTa Kwiecień 7, 2009 o 06:25 #

    Czyli mówicie ludzie, że dobrze mi Ender doradził? No, chociaż raz się na coś przydał :)

    Będzie Tomato – o instalacji tego firmware mi Ender wspominał. Przy jakimś piwku się do roboty weźmie i kto wie, może nawet mi nie zepsuje wszystkiego.

    260 zyla za dobry kawałek elektroniki to dużo? Bo ja wiem… Nie wydaje mi się, by na dobrej elektronice warto było oszczędzać. Jeśli ma mi toto przez najbliższe trzy lata stać w kącie, kurzyć się i niezawodnie działać – jestem jak najbardziej na tak :)

  12. zen Kwiecień 15, 2009 o 14:15 #

    Eee tam, tylko dd-wrt.

  13. rsh Wrzesień 18, 2009 o 18:19 #

    Pierwsza sprawa – świetny wybór, WRT54GL to kapitalny sprzęt. Sam posiadam to cudo już prawie 3 lata i nie mam żadnych zastrzeżeń co do jego pracy. QoS (do uploadu) + dobry skrypt do kształtowania downloadu i nie ma mowy o jakimkolwiek dyskomforcie, nawet podczas ostrego p2p ;) Od miesiąca używam tego: http://tnij.org/tomato_skrypt (wersja z connmark) i jestem więcej niż zadowolony.

    PS. Gratuluję córki. Podcasty z Majką to mistrzostwo świata ;)

Trackbacki/Pingbacki

  1. Router ASUS RT-N13U Rev.B1 | CoSTa's Family Page - Listopad 11, 2011

    […] na Facebooku czy innym Tweeterze, że cho­dzi za mną kupno nowego routera. Mój Linksys WRT54GL, któ­rego mam już od 2009 roku, powoli zaczy­nał dzia­łać róż­nie. Mimo kom­bi­no­wa­nia z softem i róż­nymi […]

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Staję się wrogiem ŁebDwaZiroł

Złapałem się na tym, że zaczynam po prostu nie cierpieć wynalazków w stylu Facebook, Twitter czy inny Blip. Zalew informacji,...

Zamknij