Moje ulubione programy na iPhone/iPoda touch

Mam tego iPoda touch od pół­tora roku (jak nie dłu­żej) i szcze­rze powie­dziaw­szy nie wyobra­żam już sobie dnia codzien­nego bez tego urzą­dzonka. Kiedy toto kupo­wa­łem miało toto uży­tecz­ność zwy­kłego iPoda — grało muzykę i filmy i w sumie nie­wiele wię­cej. Jednak wraz z każdą aktu­ali­za­cją softu funk­cji i moż­li­wo­ści przy­by­wało aż do dziś, kiedy to ładny i zwarty gra­jek muzyki i fil­mów zmie­nił się w ultra­mo­bilne narzę­dzie o róż­nych zasto­so­wa­niach. Co by nie mówić o Apple widać, że ma swoją wizję roz­woju linii iPo­dów i iPho­nów i kon­se­kwent­nie się jej trzyma. Kolejne aktu­ali­za­cje softu pozwa­lają na coraz wię­cej a i same urzą­dze­nia powoli ewo­lu­ują w stronę cze­goś pomię­dzy net­bo­okiem a telefonem.

OK, ale wpi­sik miał być o moich ulu­bio­nych apli­ka­cjach i grach, które się w mię­dzy­cza­sie mnie pod rękę nawi­nęły. To, co zapre­zen­tuję, to oczy­wi­ście nie cała kolek­cja opro­gra­mo­wa­nia. Mam tego od groma wię­cej. Po pro­stu prze­sia­łem pro­gramy oraz gry i chcę wspo­mnieć pokrótce o tych, które uru­cha­miam naj­czę­ściej. Żeby było zabaw­niej — więk­szość pro­gra­mów mam za free lub za 0.73€. W AppStore utarła się piękna tra­dy­cja cza­so­wych obni­żek cen na pro­gramy i można cza­sem zna­leźć świetne oka­zje (ot ostatni mój naby­tek czyli Pocket Money — rzecz przez chwilę można było kupić za nie­ca­łego eurasa a soft po pro­stu miaż­dży). Warto być na bie­żąco bo można cza­sem dorwać naprawdę war­to­ściowy soft za kilka złotych.

Moje ulubione programy

Moje ulu­bione programy

Air Sharing [AppStore]
Jeden z pierw­szych pro­gra­mów pozwa­la­ją­cych na zro­bie­nie z iPoda/iPhone prze­no­śnego dysku dostęp­nego przez WiFi. Do dziś nie rozu­miem, co prze­szka­dza Apple we wpro­wa­dze­niu takiej funk­cjo­nal­no­ści i trzeba ten pro­blem łatać przez o wiele wol­niej­sze od łącza USB WiFi. Głupie Apple a soft sym­pa­tyczny i wart polecenia.

AppSniper [AppStore]
Świetny pomył i nie­zgor­sze wyko­na­nie — oto sof­cik, który zassie z netu listę prze­ce­nio­nych pro­gra­mów oraz pozwoli na obser­wo­wa­nie wybra­nych. Po co? A po to, że w przy­padku obniżki ceny takiego obser­wo­wa­nego pro­gramu dosta­nie się o tym powia­do­mie­nie i będzie można sobie soft kupić taniej. A must have. Potestowałem nieco wer­sję lite i zaraz pew­nie kupię pełną wer­sję bo warto.

Basic Math [AppStore]
Coś dla Majki — doda­wa­nie, odej­mo­wa­nie, dzie­le­nie i mno­że­nie zro­bione w pro­sty i przej­rzy­sty spo­sób. Kilka opcji kon­fi­gu­ra­cyj­nych pozwa­la­ją­cych na dosto­so­wa­nie trud­no­ści dzia­łań do umie­jęt­no­ści dzie­ciaka i viola, w doty­kowy spo­sób Majka uczy się matmy.

Blue Attack! [AppStore]
Doskonała gierka za gro­sze! Generalnie się tu lata i strzela ale w jakim stylu się to robi… Grafika, mimo iż pro­sta, jest naprawdę dobra i dopiesz­czona a przede wszyst­kim ultra­płynna. System roz­wi­nięć statku, dobór wing­me­nów, zakup dodat­ków — wszystko to wpływa na głę­bię roz­rywki, która w tej gierce jest zaska­ku­jąco spora. Warto!

Blue Defense! [AppStore]
Podobnie jak Blue Attack! gra polega na strze­la­niu w bad­ga­jów ata­ku­ją­cych naszą pla­netę. Rozwinięto tu twór­czo ideę Missile Command ale z zacho­wa­niem gry­wal­no­ści ory­gi­nału. Proste, nie­ła­twe, przy­jemne dla oka i jaw­nie gra­jące na nut­kach retro. Pierdółka ale przyjemna.

Console Guide [AppStore]
Coś dla kon­so­low­ców — baza danych xbo­xo­wych achie­vmen­tów i peeso­wych tro­feów. Nie wiesz co trzeba zro­bić, by zdo­być takie a takie tro­feum? Klik i już wiesz. Przydatne :).

Crash Bandicoot Nitro Kart 3D [AppStore]
Całkiem sym­pa­tyczna ści­gała z Crashem w roli głów­nej. Graficznie nie zachwyca, mogłaby ofe­ro­wać wię­cej i dzia­łać spraw­niej ale bio­rąc pod uwagę fakt, że to jedna z pierw­szych gier dla iPoda/iPhona to jest nie­źle. Brakuje multi (jak w więk­szo­ści gier dla iPoda), które mogłoby te grę ostro roz­ru­szać. Poza tym Doropha bar­dzo lubi się cza­sem Crashem karnąć :).

Critter Crunch [AppStore]
Także jedna z pierw­szych pozy­cji w AppStore i od razu hitowa. To puz­zle z ogromną dawką czy­stej adre­na­liny pom­po­wa­nej przez roz­bie­gane na ekra­nie palu­chy. Tu trzeba szybko myśleć, jesz­cze szyb­ciej dzia­łać i nabi­jać punk­tów ile wle­zie. Od kilku dni nie­wiele wię­cej od żony sły­szę niż “Ha! Mam faf­na­ście tysięcy punk­tów!”. Przykleiła się do tej gry strasz­li­wie a ja chyba wiem czemu: zasady są pro­ste a roz­grywka bar­dzo dyna­miczna. W dodatku jest ta gra świet­nie ani­mo­wana, ma bar­dzo dobrą gra­fikę, nie­zgor­sze dźwięki i jest bar­dzo respon­sywna. To jedna z tych gier, dla któ­rych zbu­do­wano mul­ti­to­uch :). Nie no, serio — ekra­nik iPoda poka­zuje tu na co go stać.

Dropship [AppStore]
Oj, cóż za dobrze wyko­nana gra! Graficznie niby to pro­sta wek­to­rówka ale przy dru­gim rzu­cie oka widać jak przy­ło­żono się do ład­nego glowa i faj­nych efek­tów. O co w tej grze cho­dzi? Ot kie­ruje się za pomocą jed­nego pokrę­tła sta­tecz­kiem a za pomocą dru­giego się strzela w róż­nych kie­run­kach. Przy oka­zji lata się po jakichś jaski­niach i ratuje ludzi będąc cią­gle ostrze­li­wa­nym przez różne wyna­lazki. Problem to syn­chro­ni­za­cja lata­nia i strze­la­nia oraz zręcz­ność w ste­ro­wa­niu tak, by nie wpa­dać na ściany. Brzmi może nie­zbyt zachę­ca­jąco ale sama roz­grywka jest bar­dzo przy­jemna. Ot sym­pa­tyczna kil­ku­mi­nu­tówka wyko­nana bar­dzo dobrze.

Evernote [AppStore]
Mobilna wer­sja pro­gramu dla Windows i OSX o tej samej nazwie. Program służy do two­rze­nia róż­nego rodzaju nota­tek (także foto­gra­ficz­nych) i umoż­li­wia prze­sy­ła­nie na ser­wer, z któ­rego można owe notatki syn­chro­ni­zo­wać sobie do klien­tów sta­cjo­nar­nych. Wygodne i dobrze napi­sane narzę­dzie. Tak jak Apple kom­plet­nie olało notatki (w urzą­dze­niu mobil­nym to nie­wy­ba­czalne), tak Evernote otwo­rzyło tę nie­zbędną funk­cję dla posia­da­czy iPhone/iPoda touch. Darmowe i warte uwagi.

ExZeus [AppStore]
Trudna, hard­co­rowa i świetna wizu­al­nie i dźwię­kowo gra. Salonówka w naj­lep­szym tego słowa zna­cze­niu — się leci i strzela. Ale jak się strzela! Rewelacyjna roz­wałka, nie­zgor­sze efekty, mocno wcią­ga­jące walki z bosami i — jak w każ­dej chyba japoń­skiej grze — jakaś idio­tyczna pseu­do­fa­buła. Bardzo, bar­dzo pole­cam hard­co­ro­wym gra­czom. To praw­dziwa, kon­so­lowa gra, jakich wysyp mam nadzieję ujrzeć już nie­ba­wem. Póki co AppStorowy rodzy­nek. Wyższa półka grania.

Flight Control [AppStore]
Gra poja­wiła się i z miej­sca zdo­była AppStore. Dlaczego? A może dla­tego, że przy całym swym braku skom­pli­ko­wa­nia i z kla­row­nymi od pierw­szego podej­ścia zasa­dami, ofe­ruje ide­al­nie zwięk­szany z cza­sem poziom trud­no­ści? Zbalansowano tę grę dosko­nale i zadba­nie o sprawny ruch w powie­trzu wciąga jak jasna cho­lera. Polecam!

Frenzic [AppStore]
Swego czasu ulu­biona gra Dorophy (teraz jest nią Critter Crunch). Przeniesienie gry zna­nej z PC i Maków na ekran iPhone/iPoda touch. Miło mi powie­dzieć, że ope­ra­cja się udała wybor­nie a gra się lepiej, niż na kom­pu­te­rze. Szybka, wcią­ga­jąca gra wyma­ga­jąca natych­mia­sto­wych decy­zji i spraw­nego kle­pa­nia. Puzelek ale z pazu­rem. Potrafi wcią­gnąć na długo.

FStream [AppStore]
Ot radio inter­ne­towe. Z tym że zro­bione z sen­sem i z dba­ło­ścią o użyt­kow­nika. Intuicyjny inter­fejs i naj­więk­szy skarb tego pro­gramu — pełna lista roz­gło­śni z biblio­tek ShoutCast, SourceMac i iTu­nes. A to ozna­cza MNÓSTWO roz­gło­śni radio­wych, które ma się na odle­głość merd­nię­cia palu­chem. Mało tego, można sobie stream nagrać i owo nagra­nie póź­niej pobrać. Co wię­cej — pro­gram udo­stęp­nia moż­li­wość połą­cze­nia się z nim z prze­glą­darki inter­ne­to­wej i wygod­nego wpro­wa­dze­nia urli przez sie­bie wyszpe­ra­nych roz­gło­śni. Bomba po prostu.

Groups: Drag & Drop Contacts Management [AppStore]
Nazwa może przy­długa ale kryje się pod nią świetna nakładka na Kontakty, która zna­ko­mi­cie uła­twia zarzą­dza­nie więk­szą ich ilo­ścią. Przede wszyst­kim umoż­li­wia ich gru­po­wa­nie, łatwą wysyłkę maila do wielu kon­tak­tów jed­no­cze­śnie i takie tam inne. Nadrabia sporo bra­ków applow­skich Kontaktów.

Hero of Sparta [AppStore]
Oj, jedna z naj­lep­szych chyba gier na iPhone/iPoda touch. Ani przez chwilę nie żałuję wyda­nych na nią pie­nię­dzy. Produkt zde­cy­do­wa­nie z gór­nej półki AppStore. Dobra gra­fika, nie­zły dźwięk, sen­sowne ste­ro­wa­nie i sporo akcji na ekra­nie. Gra zro­biona z roz­ma­chem i nawią­zu­jąca do takich kla­sy­ków jak God of War. Ta gra to obo­wiąz­kowy zakup każ­dego iPho­no­wego gracza.

iDra­cula — Undead Awakening [AppStore]
A to moja ulu­biona gra. Po pro­stu rewe­la­cyjna strze­la­nina, która nie wymaga ni kapki pomy­ślunku ale za to wymaga dużej spraw­no­ści w palu­chach. Grafika zaprawdę nie­zła, ścieżka dźwię­kowa zwra­ca­jąca uwagę ale przede wszyst­kim — TONY gry­wal­no­ści! Rzeza się po pro­stu cud­nie! Kochani, ta gra stała się kul­towa od momentu swo­jej pre­miery, sami prze­ko­naj­cie się dlaczego.

iStat Sys Monitoring [AppStore]
Bardzo fajna apli­ka­cja słu­żąca do moni­to­ro­wa­nia sta­tusu iPhone/iPoda ale też — po zain­sta­lo­wa­niu na kom­pu­te­rze odpo­wied­niego demona (dar­mo­wego) — do zdal­nego moni­to­ro­wa­nia sta­tusu kompa. Zajętość pamięci, load i takie tam pier­doły. Zawsze pod ręką, w ład­nej for­mie i czy­telne. Bardzo fajne narzędzie.

Karma Art [AppStore]
Program do ukła­da­nia rysun­ków z goto­wych ele­men­tów. Jak to działa? Z cał­kiem spo­rej listy goto­wych np. chmu­rek wybiera się jakąś i wrzuca na “stół”. Można taki ele­ment prze­su­wać, prze­no­sić, ukła­dać gdzie się chce… Majka potrafi w tym cał­kiem cie­kawe rze­czy poukła­dać. Jeśli masz dzie­ciaka — bar­dzo warto. Poza tym pla­stycz­nie jest to zro­bione super fajnie.

MazeFinger [AppStore]
Idea gry pro­sta jak budowa cepa: masz palu­chem jak naj­szyb­ciej i jak naj­do­kład­niej śmi­gnąć po widocz­nej na ekra­nie krzy­wej. Brzmi głu­pio ale zro­bione jest tak, że aż żal oczy odry­wać. Fajna kil­ku­mi­nu­tówka, ot aku­rat na cze­ka­nie na auto­bus się nadaje. Jednak jakość wyko­na­nia to zupeł­nie inna sprawa — ngmoco to po pro­stu jeden z lep­szych dewe­lo­pe­rów na tę plat­formę i to widać w każ­dej ich apli­ka­cji. Doskonale zro­biona pier­doła. W dodatku maza­nie palu­chem po ekra­nie wciąga :).

Mines in Space [AppStore]
Nawet nie wie­cie jak wiele można wycią­gnąć ze zwy­kłego zda­wa­łoby się Sapera. trzeba mieć tylko pomysł i zre­ali­zo­wać go w odpo­wied­niej for­mie. Mines in Spaces mają to wszystko i jesz­cze conieco na dokładkę. Różne (i dia­blo cie­kawe!) tryby gry, zupeł­nie nowe moż­li­wo­ści głów­ko­wa­nia przy banal­nym zda­wa­łoby się i zuży­tym kon­cep­cie, osią­gnię­cia… Doskonale wyko­nana gra, któ­rej żywot­ność w magiczny spo­sób prze­dłu­żają osią­gnię­cia i wspo­mniane różne tryby gry. Jedne z lepiej wyda­nych 74 eurocentów.

Mouse About [AppStore]
Puzelek. Prowadzisz mychę, która musi zeżreć całe żar­cie na plan­szy. Problem w tym, że jeśli skie­ru­jesz ją w któ­rąś stronę, to cho­lera jedna zatrzyma się dopiero na jakiejś prze­szka­dzajce. No i cza solvnąć te wszyst­kie plan­sze z prze­szka­dzaj­kami. Kolejna gra, do któ­rej przy­le­piła się Doropha. Kolejna gra, która wyko­nana jest po pro­stu kon­cer­towo. Świetna gra­fika, dobry dźwięk, bez­pro­ble­mowa obsługa i poka­zówka, do czego służy ten cały mul­ti­to­uch. Dla miło­śni­ków puzel­ków — koniecznie.

NetNewsWire [AppStore]
Mobilna wer­sja desk­to­po­wej apli­ka­cji słu­żą­cej do czy­ta­nia RSSów. Niestety wolna jak cho­lera i nie uży­wał­bym gdyby nie jeden myk — syn­chro­ni­za­cja. Wszystkie swoje RSSy trzy­masz na ich­nich ser­we­rach a infor­ma­cja o zmia­nach czy też prze­czy­ta­nych feedach jest słana do owych ser­we­rów i syn­chro­ni­zo­wana z klien­tami. I to działa, co przy prze­glą­da­niu RSSów w pracy i domu zna­ko­mi­cie uła­twia odsia­nie tre­ści już przej­rza­nych. Wersja iPho­nowa nie­stety nieco zawo­dzi ale jest uży­walna (choć z trudem).

PhotoUpLink [AppStore]
Pierdółka ale dla robią­cych zdję­cia czy zrzuty ekra­nowe — bez­cenna. Jednym z naj­więk­szych faka­pów jabłka jest brak moż­li­wo­ści prze­sła­nia danych (jak choćby zdję­cia) przez WiFi czy inny Bluetooth do kom­pu­tera. Coś, co potrafi głu­pia Nokia sprzed nastu lat jest dla iPhone nie­do­stępne. PhotoUpLink uplo­aduje zdję­cia z iPhone/iPoda do kom­pu­tera. Robi to w spo­sób kom­plet­nie nie­przy­stępny (trza kon­fi­gu­ro­wać ser­wer FTP w kom­pie i w ogóle kom­bi­no­wać) ale ROBI. Dzięki temu mogę w robo­cie zrzu­cić sobie scre­en­shoty z iPoda kiedy chcę jakiś pro­gram opi­sać. Zdany na łaskę jabłka musiał­bym syn­chro­ni­zo­wać za każ­dym razem iPoda, co oczy­wi­ście nie wcho­dzi w rachubę.

Pocket Money [AppStore]
Ostatnio kupiona apli­ka­cja, któ­rej jesz­cze nie zdą­ży­łem porząd­nie pouży­wać. To pod­ręczny pro­gram do pro­wa­dze­nia budżetu domo­wego — coś w stylu MoneyWell, tyle że cią­gle pod ręką. Program jest rewe­la­cyjny po pro­stu a import i eks­port danych z/do for­matu QIF bar­dzo uela­stycz­nia moż­li­wo­ści softu. Można two­rzyć sobie budżety, raporty z ich wyko­rzy­sta­nia, kate­go­rie wydat­ków, konta ratalne itd. itp. Moc! Za 0.73€ grzech było nie brać :). Dane można bac­ku­po­wać, eks­por­to­wać czy impor­to­wać do/z kom­pu­tera za pomocą open­so­ur­co­wego SyncDocs i działa to cał­kiem nie­źle. Teraz pyta­nie — który bank w tym kraju eks­por­tuje hito­rię trans­ak­cji w for­ma­cie QIF? Naprawdę nasze usługi ban­kowe są lata świetlne za cywilizacją :/.

Rasta Monkey [AppStore]
Rasta małpa łazi po gałę­ziach i prze­ska­kuje z jed­nej na drugą przez roz­krę­ce­nie się i sko­rzy­sta­nie z siły odśrod­ko­wej. Brzmi głu­pio ale wciąga a rasta feeling bar­dzo w tym pomaga. Gra nie jest łatwa ale gdy mniej wię­cej chwyci się mecha­nikę, można już coś zdzia­łać. I gra się fajowsko :)

Remote [AppStore]
Nie wiem, czy Apple wypu­ściło jakiś inny pro­gram (a szkoda, powinno — cze­kam na mobil­nego iWorka) ale Remote to jedna z tych apli­ka­cji, dla któ­rej warto kupić Airport Express :). To pilot zdal­nego ste­ro­wa­nia biblio­teką iTu­nes. Dostęp do play­list, inte­gra­cja z bil­bio­teką, oce­nia­nie utwo­rów… No co ja będę pisał — a must have.

Rogue Touch [AppStore]
Gra rogu­elike zro­biona dobrze. Oldboje, któ­rzy swego czasu zagry­wali się w Nethacka dosko­nale w tym momen­cie wie­dzą, o co loto. Młodsi nie będą wie­dzieli o co kaman i dla­czego warto na tak “pro­stą” gierkę wydać kasę. Bo warto! Lekko nie jest ale gra się miło. Tryb ASCII zastą­piono gra­fiką ale jest na tyle pro­sta, że nie powinno to jakoś nega­tyw­nie (sic!) wpły­nąć na odbiór gry, w którą przeca tłu­cze się głów­nie ze względu na wspomnienia.

Rolando [AppStore]
Cudna gra po pro­stu. Ni to łami­główka, ni to zręcz­no­ściówka a na pewno coś wcią­ga­ją­cego po samą szyję. Stanąłem cho­lera na jed­nym lewcu i muszę gdzieś poszu­kać pod­po­wie­dzi bo lekka mnie fru­stra­cja dopa­dła. Niebawem druga część gry a w mię­dzy­cza­sie ngmoco obie­cuje dorzu­cać coraz to now­sze bajery do jedynki. I dorzuca — a to jakieś spe­cjalne levele, a to w pla­nach jesz­cze co innego. Doskonale zro­biona, świetna gra­ficz­nie i dźwię­kowo gra. Jedna z naj­lep­szych aktu­al­nie w AppStore.

RSS Player Podcast Client [AppStore]
To, że Apple nie umoż­li­wia w pol­skim swoim skle­pie kupo­wa­nia muzyki czy fil­mów to skan­dal i mam nadzieję, że Unia przy­musi ten sklep i major­sów do prze­sta­nia trak­to­wa­nia nie­któ­rych kra­jów Unii jak oby­wa­teli trze­ciej kate­go­rii. Niemniej brak pod­ca­stów w pol­skim iTS to już nawet nie jest skan­dal — to jawna kpina z użyt­kow­ni­ków i klien­tów firmy Apple. Za pomocą iPho­no­wego iTu­nes i mając pol­skie konto w tym skle­pie NIE MOŻNA dobrać się do boga­tej biblio­teki pod­ca­stów iTS. Oznacza to także, że nie można sobie ich zasub­skry­bo­wać w mobil­nej wer­sji iTu­nes i nie można ich pobie­rać sie­dząc sobie na ten przy­kład w parku. Już nawet nie wiem jak to nazwać… Anyway, tu wła­śnie z pomocą przy­cho­dzi RSS Player Podcast Client. Można tu sobie zasub­skry­bo­wać pod­ca­sty a klient pozwoli je pobrać w dowol­nym momen­cie, przy­go­tuję ładną agendę z pod­ca­stami do prze­słu­cha­nia i w ogóle. Soft ma cała kupę drob­nych pro­ble­mów, z któ­rych inter­fejs to tylko począ­tek. Ale pozwala na to, na co nie pozwala iTu­nes jabłka i dla­tego tra­fił na moją listę a twórca dostał 0.73€ na konto (minus 30% jabłka). Jeśliś pod­ca­sto­ho­li­kiem — bierz w ciemno. Mimo pro­ble­mów da się tego uży­wać i przede wszyst­kim można pobie­rać nowe odcinki ulu­bio­nych pod­ca­stów w dowol­nym momen­cie, o ile ma się dostęp do sieci.

Simplify Media [AppStore]
Twoja biblio­teka muzyki wszę­dzie, gdzie masz dostęp do sieci. Doskonały pro­gram pozwa­la­jący bez potrzeby syn­chro­ni­za­cji cie­szyć się swo­imi nagra­niami. Wymaga ser­wera uru­cho­mio­nego na kom­pu­te­rze ale to w sumie wszystko, by cie­szyć się muzyką tam, gdzie się tylko da sieć zła­pać. Rewelacja.

Sky Force Reloaded [AppStore]
Masz chętkę na nieco old­scho­olo­wego strze­la­nia w strze­lance z pio­no­wym prze­su­wem ekranu? Look no more — oto jest gra, która powinna cię zado­wo­lić! Lecisz, strze­lasz, strze­lasz, strze­lasz, strze­lasz… Jedna z pierw­szych gier, w któ­rej ktoś pomy­ślał i poka­zał sta­tek nieco nad doty­ka­ją­cym ekran palu­chem. Nareszcie widać, gdzie jest sta­tek i można jakoś uni­kać strza­łów i ogól­nie nawi­go­wać po ekra­nie. Cała reszta to już odlschool do bólu i muzyka Falcona. Mniam!

Skype [AppStore]
To chyba oczy­wi­ste i nie ma o czym pisać.

Sol Free Solitaire [AppStore]
Fantastyczny pasjans z dosko­na­łym inter­fej­sem. Szczerze mówiąc to chyba jedna z naj­czę­ściej odpa­la­nych przeze mnie apli­ka­cji na iPo­dzie — nie ma to jak rundka pasjan­sika z rana w dro­dze do pracy a w tle ulu­biona muzyczka… Doskonałe wyko­na­nie, wzo­rowa kolo­ry­styka, przej­rzy­stość inter­fejsu… Brać, nie zasta­na­wiać się. Świetna rzecz.

Space Trader: Moon Madness [AppStore]
Handlówka w nie­złym 3D. Masz questa: zaro­bić bodajże 300 patoli w okre­śloną ilość dni. Masz sta­tek, masz począt­kowy budżet i do roboty! Gra to coś wię­cej, niż po pro­stu kupo­wa­nie i sprze­da­wa­nie. Masz misje, łażąc po bazach (gra­fika naprawdę jest nie­zła!) znaj­du­jesz cza­sem mocno scho­wa­nych kolesi spod ciem­nej gwiazdy, któ­rzy pozwolą zaro­bić coś na boku… Ogólnie mam nadzieję, że skręci to w stronę Frontiera i z cza­sem gra się roz­bu­duje o dodat­kowe ele­menty. Póki co jest tylko han­del ale zro­biony jest naprawdę faj­nie. Zdecydowanie gra warta uwagi.

Star Link [AppStore]
Puzelek. Drobiazg. Trudny jak jasna cho­lera i dia­blo satys­fak­cjo­nu­jący. Do łama­nia głowy idealne.

Super Monkey Ball [AppStore]
Jeden z launch­ti­tles iPhone/iPoda touch jako kon­soli do gier. Można tej gry nie lubić bo fak­tycz­nie ste­ro­wa­nie jest trudne (choć po update i tak jest o wiele lepiej niż było). Gra potrafi być fru­stru­jąca i w ogóle. Co nie zmie­nia faktu, że jest to jedna z naj­faj­niej­szych gier na tę plat­formę. Kurczę, jak toto jest dobrze zro­bione i jak for­muła dosko­nale wpi­suje się w iPho­nową spe­cy­fikę! Oto gra, która wyko­rzy­sta z sen­sem akce­le­ro­metr i śmiem twier­dzić, że nie ma takiej dru­giej w AppStore. Jakościowo dosko­nały choć trudny tytuł.

SuperPoke! Pets [AppStore]
A to dla odmiany ulu­biona gierka Majki. O co tu cho­dzi? A o to, że trzeba zadbać o owieczkę. Trzeba ją cza­sem pogła­skać, cza­sem ucze­sać, cza­sem zaba­wić… Takie tama­got­chi ale z baje­rem i dla dzie­cia­ków. Za dba­nie o owieczkę dostaje się kasiorę, za którą można kupo­wać różne ele­menty wystroju oto­cze­nia owieczki. Bzdura ale jakimś cudem Majkę wcią­ga­jąca. Poza tym prze­słodka i w ogóle miła dla oka. Zero prze­mocy i fajna roz­rywka dla dzieciaków.

TouchTodo (Google Calc Sync) [AppStore]
ToDosy (jakim cudem Apple tego jesz­cze do swo­jego softu nie wsa­dziło???) z moż­li­wo­ścią syn­chro­ni­zo­wa­nia z kalen­da­rzem Google. Powiem tak: zro­bione dobrze, pra­cuje toto jak trzeba a jeśli korzy­stasz z kalen­da­rza Google — bierz w ciemno. Opcja syn­chro­ni­za­cji jest świetna, two­rze­nie ToDosów “widzial­nych” dla tej apli­ka­cji w np. iCalu jest pro­ste (wystar­czy w zada­niu wsta­wić odpo­wied­niego taga i już apli­ka­cja roz­po­zna to jako ToDos) a roz­bu­do­wane opcje (tak, jest też moż­li­wość two­rze­nia pro­jek­tów i przy­dzie­la­nia do nich zadań, a co!) robią z tego dro­bia­zgu coś bar­dzo, bar­dzo uży­tecz­nego. Bardzo fajna sprawa.

Toy Bot Diaries [AppStore]
Jest tego trzy czę­ści, za każdą się płaci osobno a ja pole­cam na począ­tek zazna­jo­mie­nie się cho­ciaż z jedną czę­ścią i prze­ko­na­nie się nawła­sno­skór­nie ;), dla­czego kupi­łem wszyst­kie trzy. Przygody małego robo­cika, który za pomocą swo­ich umie­jęt­no­ści przy­cze­pia­nia się do róż­nych rze­czy musi roz­wią­zy­wać cza­sem mocno skom­pli­ko­wane zada­nia wyma­ga­jące i pomy­ślunku, i zręcz­no­ści — to wciąga! Poza tym gra zro­biona jest zna­ko­mi­cie i w pełni wyko­rzy­stuje zalety iPhone/iPoda touch. Warto.

Trace [AppStore]
Gra, w któ­rej rysu­jesz palu­chem ścieżkę przej­ścia przez poziom. Rzecz z cza­sem coraz trud­niej­sza ale dia­blo satys­fak­cjo­nu­jąca. Darmowa gra, która dossała do iPoda mnie i da Majka (Doropha jakoś nie radziła sobie z ryso­wa­niem). Poziomów jest dużo, wpad­nię­cie na roz­wią­za­nie jak przejść nie­które cza­sem bar­dzo trudne, wyma­gana jest prócz pla­no­wa­nia także spora dawka zręcz­no­ści. Bardzo sym­pa­tyczna gierka.

Trailers International [AppStore]
Kochasz kino? Chcesz być w miarę na bie­żąco z nowo­ściami? Chcesz obej­rzeć ich tra­ilery w wygodny spo­sób? Nic prost­szego — pobierz ten pro­gram i uży­waj. Program pozwala na zapo­zna­nie się z naj­now­szymi tra­ile­rami fil­mów, pobra­nie ich (TAK! można sobie dodać kilka tra­ile­rów do kolejki, pobrać na iPoda i obej­rzeć w wol­nej chwili — o to wła­śnie cho­dzi!) a na doda­tek rzecz inte­gruje się z Facebookiem i jeśli chcesz się podzie­lić faj­nym tra­iler­kiem ze zna­jo­mymi — po pro­stu klik­nij na iko­nie Facebooka i odpo­wied­nie info pokaże się w twoim pro­filu. Urzekła mnie pręd­kość dzia­ła­nia apli­ka­cji, inter­fejs i fakt, że tra­ilery pobie­rają się na moim łączu bły­ska­wicz­nie. Świetny soft dla lubią­cych tra­ilerki filmowe.

Trism [AppStore]
Nieśmiertelny puze­lek, który odniósł w AppStore spory suk­ces. Proste zasady, wcią­ga­jąca roz­grywka, kilka try­bów gry, osią­gnię­cia… Autor zro­bił wszystko, by tę grę uatrak­cyj­nić i jest to nie­wąt­pli­wie jedna z naj­le­piej wyko­na­nych apli­ka­cji w AppStore. Doskonały poże­racz czasu dla miło­śni­ków puzelków.

Twitterrific [AppStore]
Klient Twittera. Dobry! Wersja dar­mowa nie epa­tuje rekla­mami, wygląda dosko­nale, działa nie­zgo­rzej i w ogóle jest to kawał fajo­wego softu.

Units [AppStore]
Darmowy pro­gram do kon­wer­sji prze­róż­nych miar. Nie to, żebym z tego cią­gle korzy­stał ale czy­ta­jąc różne zagra­ma­niczne tek­sty, w któ­rych anglo­sasi upie­rają się przy swo­ich impe­rial­nych mia­rach, nie idzie cza­sem bez prze­li­cze­nia sobie ile to jest trzy stopy i dwa i trzy czwarte cala zro­zu­mieć jakie­goś tek­stu :). No i tu się przy­daje ta wła­śnie apli­ka­cja. Działa wyśmie­ni­cie, inter­fejs jest pro­sty i intu­icyjny, swoje robi ten pro­gram dosko­nale. I dzię­kuję, o to wła­śnie chodzi.

UniWar [AppStore]
Ooooj, bar­dzo dobra stra­te­gia turowa! Brzoza, dla tej jed­nej gry odpal sobie iPhone bo warto! Heksy, punkty ruchu, punkty ataku, pro­duk­cja jed­no­stek, zasoby… Jest tu wszystko, czego można od gry stra­te­gicz­nej chcieć. W dodatku AI jest naprawdę nie­złe i potrafi dać po dupie ostro. Jednostek jest mul­tum, stra­te­gii można opra­co­wy­wać od groma, jest też tryb online i to zro­biony ponoć rewe­la­cyj­nie (nie testo­wa­łem jesz­cze — kupi­łem grę ale zamiast grać w dro­dze do pacy wcią­gam Dragonballa ostat­nio :))… Cholera, ta gra jest świetna! I pomy­śleć, że dorwa­łem ją za 0.73€… Dla miło­śni­ków stra­te­gii ta gra to abso­lutny obo­wią­zek! No po pro­stu nie mogę się tej gry nachwa­lić — dobra gra­fika, prze­my­ślany inter­fejs, nie­stety dźwięki takie sobie ale mery­to­rycz­nie gra porywa. Bomba!

Virtual Pool [AppStore]
Powiem tyle: gra­łem w różne bilardy na iPhone/iPodzie touch ale ten jeden wart był wyda­nia 0.73€ (kocham obniżki cen w AppStore :)). Niezła fizyka, intu­icyjny inter­fejs, fajna gra­fika i multi. Czego chcieć więcej?

Week Of The Year [AppStore]
Dla pra­cow­ni­ków kor­po­świata rzecz obo­wiaz­kowa. Ten sof­cik nie robi nic innego poza tym, że poka­zuje który będzie danego dnia tydzień roku. Tak, wiem, nie rozu­mie­cie o co loto… Otóż w kor­po­świa­tach czas liczony jest tygo­dniami. Kiedy wdra­żany jest jakiś pro­jekt to mówi się, że np. “w 30 tygo­dniu będzie roz­sy­łana infor­ma­cja do klien­tów a w tygo­dniach 31 i 32 będą reali­zo­wane dostawy”. Jestem nor­mal­nym face­tem, który nie ma bla­dego poję­cia, kiedy wypada 30 tydzień :). W związku ze związ­kiem taki pro­gra­mik to dla mnie skarb i tym skar­bem dzielę się, bo to skarb dar­mowy i poten­cjal­nie mocno uży­teczny nor­mal­nym ludziom w korpoświatach.

WordPress [AppStore]
Autorzy WordPressa napi­sali apli­ka­cję obsłu­gu­jącą ten sil­nik blo­gowy. Efekt? Między innymi dla tego pro­gramu prze­sia­dłem się z Serendipity na WordPressa. Po pro­stu można sobie doko­ny­wać wpi­sów korzy­sta­jąc z wygody natyw­nej apli­ka­cji i bez potrzeby połą­cze­nia z netem (to jest oczy­wi­ście potrzebne do wysła­nia wpisu ale edy­to­wać można bez sieci). Wygodne narzę­dzie także umoż­li­wia­jące w ogra­ni­czo­nym zakre­sie na admi­ni­stro­wa­nie blo­giem (usu­wa­nie komen­ta­rzy itd.). A must have dla każ­dego blo­gera korzy­sta­ją­cego z WordPressa.

YouTube Subscriptions [AppStore]
I znów nad­ra­bia­nie funk­cjo­nal­no­ści, któ­rej z jakichś powo­dów jabłko do swo­jej apli­ka­cji nie dorzu­ciło. Subs robi tylko jedną rzecz: łączy się z twoim kon­tem YouTube i zasysa infor­ma­cje o tym, co poka­zało się ostat­nio w two­ich ulu­bio­nych kana­łach. Tylko tyle i aż tyle! Po pro­stu naresz­cie YouTube na iPhone/iPodzie ma sens. Po kiego mi apli­ka­cja, w któ­rej poka­zują się jakieś sto­cha­styczne fil­miki, kiedy mam swoje konto, mam swoją listę ulu­bio­nych kana­łów a dostępu do nich jabł­kowa apli­ka­cja nie daje żad­nego. Niech się cmokną chłopcy w Apple i zoba­czą, jak to można sen­sow­nie zrobić.

1Password [AppStore]
Chyba naj­lep­szy pro­gram do prze­cho­wy­wa­nia haseł i róż­nych pouf­nych infor­ma­cji. Synchronizuje się z desk­to­pową apli­ka­cją (yyyes! wszyst­kie hasła, dane kont itd. pod ręką!), trzyma dane w iPo­dzie w zaszy­fro­wa­nej mocno postaci, pozwala na dwu­stop­niową ochronę dostępu do danych przez kod PIN i hasło… Co mam napi­sać? No po pro­stu to jedna z naj­lep­szych apli­ka­cji tego typu. Wersję na OSX dorwa­łem swego czasu za free w jakiejś pro­mo­cji softu a klienta iPho­no­wego dorwa­łem w obniżce ceny za 0.73€. I tyle mnie ten tan­dem opro­gra­mo­wa­nia kosz­to­wał — 0.73€. To żaden koszt za soft tej jako­ści, serio.

OK, to byłoby mniej wię­cej wszystko. Jako się rze­kło — róż­nych baje­rów ma się na iPo­dzie wię­cej ale korzy­stam z nich rza­dziej i nie widzę sensu wkle­py­wa­nia całej kolek­cji oprogramowania.

A tak ogól­niej nieco — iPhone i iPod touch stały się małymi kom­pu­ter­kami, czymś mniej­szym od net­bo­oka ale o wyspe­cja­li­zo­wa­nej funk­cjo­nal­no­ści defi­nio­wa­nej apli­ka­cjami. I muszę przy­znać, że nie­które z tych apli­ka­cji speł­niają swe zada­nia zna­ko­mi­cie i na tyle są łatwe i przy­jemne w obsłu­dze, że nie widzę sensu w uży­wa­niu kom­pu­tera czy note/netbooka. Ale to na pewno nie są zamien­niki kom­pu­te­rów! Po pro­stu pewne wyspe­cja­li­zo­wane zada­nia można za pomocą iPhone/iPoda touch wyko­nać, nie­mniej przed auto­rami apli­ka­cji (szcze­gól­nie użyt­ko­wych) jesz­cze daleka droga. Brakuje mi sen­sow­nego klienta ban­ko­wego (ok, to głów­nie wina naszych ban­ków nie udo­stęp­nia­ją­cych żad­nych API), solid­nego klienta e-mail (to głów­nie wina Apple, które nie pozwala na powie­la­nie funk­cjo­nal­no­ści swo­ich apli­ka­cji) i kalen­da­rza z praw­dzi­wego zda­rze­nia (zna­la­złem coś, co może do tego miana aspi­ro­wać ale muszę się prze­ko­nać do zakupu, koszt jest nie­mały nie­stety a imo).

Niestety cały pomysł na te mini­kom­pu­terki kła­dzie poli­tyka Apple doty­cząca takich pier­dół, jak cho­ciażby syn­chro­ni­za­cja danych adre­so­wych czy kalen­da­rza mię­dzy urzą­dze­niem a kom­pu­te­rem. Jabłko na siłę chce wci­skać swoje MobileMe a ja wie­rzę, że to fajna usługa tyle że nie mam zamiaru pła­cić 100 dolców rocz­nie za coś, co inne urzą­dze­nia potra­fią zro­bić za free. Skoro mogę swój tele­fon zsyn­chro­ni­zo­wać via Bluetooth to nie widzę pro­blemu, by iPhone tego nie potra­fił. Tym bar­dziej, że każdy Mak ma WiFi w stan­dar­dzie i tego typu dane powinny być syn­chro­ni­zo­wane prak­tycz­nie zaraz po pod­łą­cze­niu się do lokal­nej sieci i bez potrzeby anga­żo­wa­nia do całego pro­cesu użyt­kow­nika. Polityka Apple jest w tej mate­rii strasz­nie wobec klienta opry­skliwa i wymu­sza­jąca na siłę roz­wią­za­nia pre­fe­ro­wane przez firmę. Co swoje kosz­tuje niestety.

Dobra, star­czy maru­dze­nia. Mam nadzieję, że ktoś tra­fił na apli­ka­cję wartą według niego uwagi i że sko­rzy­stał cokol­wiek na tym spi­sie. Ja nato­miast bar­dzo bym pro­sił o pole­ce­nie jakichś gier i apli­ka­cji, na które warto zwró­cić uwagę. Staram się śle­dzić AppStore regu­lar­nie ale przy tej ilo­ści pro­gra­mów i dyna­mice ich poja­wia­nia się, nie jest to po pro­stu możliwe :).

, , , ,

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

15 Komentarzy do “Moje ulubione programy na iPhone/iPoda touch”

  1. zx 25/04/2009 do 11:52 # Odpowiedz

    W imie­niu kogoś, komu nie chce się prze­glą­dać nowo­ści (i w sumie nie­no­wo­ści też) w AppStore (czyli w sumie w imie­niu swoim): DZIĘKI! :D

    Jedyne infor­ma­cje o cie­ka­wych app­sach zbie­ram wła­śnie z takich wpi­sów, więc dla mnie to skarb.

  2. zx 25/04/2009 do 12:23 # Odpowiedz

    Aa, możesz spró­bo­wać jesz­cze Archibald’s Adventures. Bardzo przy­jemna plat­for­mówka z ele­men­tami logicz­nymi. Przed kupie­niem można sobie na przy­kład pooglą­dać fil­miki z roz­grywki: http://archibald.rakeingrass.com/help.php

  3. eraevion 25/04/2009 do 13:04 # Odpowiedz

    Wcisnąłbym gdzieś jesz­cze Galcona — przy­jemną stra­te­gię z bar­dzo dobrym mul­ti­play­erem. Aha, no i jesz­cze wcią­ga­jący WordFu od ngmoco oraz Zen Bound. Sprawdź, jak nie gra­łeś — nie pożałujesz. :)

    A tak to lista świetna — przyda się na pewno, podziękować!

  4. Futomaki 25/04/2009 do 13:55 # Odpowiedz

    o_O

    No Panie Kolego! Pan to mi nor­mal­nie w myślach czytasz!

    Akurat w pią­tek chcia­łem do Ciebie napi­sać na bli­pie, że sporo tych róż­nych apli­ka­cji Ci się przez ręce prze­wija, to może napi­sał­byś taki wpis pod­su­mo­wu­jący, co jest cie­ka­wego, a co nie. Ale w pracy byłem, więc coś mnie tam zaga­dali i w końcu nie napi­sa­łem do Ciebie.

    A tu pro­szę — pod­su­mo­wa­nie jak ta lala :)

  5. s@ntee 25/04/2009 do 15:01 # Odpowiedz

    A cor­po­swia­towy zli­czacz tygo­dni to jak dziala? Bo u nas tygo­dnie zli­cza sie od poczatku roku podat­ko­wego, ktory w dodatku zaczyna sie mie­siac wcze­sniej ;-)
    Ma jakies mozli­wo­sci konfiguracji?

  6. CoSTa 26/04/2009 do 19:22 # Odpowiedz

    ZX
    Postaram się czę­ściej pisać o iPho­no­wych appach. Niektóre są naprawdę warte każ­dych pra­wie że pie­nię­dzy. Pocket Money po pro­stu zamiata…

    Eraevion
    Dzięki za pole­ce­nia (zx, tobie też). Zen Bound przede mną i kupie pew­nie po wypła­cie. Galcon jakoś szcze­gól­nie mnie nie wcią­gnął (za szybko to się dzieje — zawsze przed­kła­da­łem hasy nad erte­esy :)) ale fakt, gierka wyko­nana bar­dzo dobrze.

    Futomaki
    Na zdro­wie! Będzie wię­cej na pewno. W mię­dzy­cza­sie wpa­dło kilka gier i apli­ka­cji, które być może pozo­staną w spring­bo­ar­dzie na dłużej.

    s@ntee
    A to pro­sta apli­ka­cja jest i nie­stety nic nie ofe­ruje wię­cej prócz spraw­dze­nia, który tydzień będzie danego dnia. Mnie wystar­czy ale wię­cej nie­stety nie oferuje.

  7. tamok 27/04/2009 do 23:10 # Odpowiedz

    Fajna kolek­cja — ale jeśli mogę coś pole­cić z nie­miec­kiego podwórka:
    WikiMe — czyli co cie­ka­wego jest w wiki­pe­dii w pro­mie­niu np. 10km
    Gierki:
    FieldRunners — jedna z miliona Tower Defensów — ale gra­fika i dźwięki — abso­lutny odjazd
    Inne naprawdę cudowne (gra­fika i emo­cje): Tribal, BClassic, Fuzzle, TheArena, SnakeXT.
    Regexen — ot taki klient RegExów dla tych, co lubieją się w tem grze­bać
    CheatSheat — nie­zły zbiór che­at­she­atów dla geeków
    Zegary — AtomUhr i NightStand — gra­fika hip­no­tyczna
    Inne typowo ipho­nowe wspa­nia­ło­ści: KoiPond, NervSounds, touch­Phi­sics, DigiDrummer, Bloom, ArtEnvi, Currency, Converter, VisualRadio, AroundMe, VoiceTrans — infor­ma­cji i zabawy kupa.
    I co jesz­cze — już lokalne rary­tasy — książka tele­fo­niczna, pro­gram kin, tv, roz­kład jazdy pocią­gów i komu­ni­ka­cji miej­skiej, maga­zyn Stern, iLeo — klient leo.org

  8. culture.vulture 28/04/2009 do 10:12 # Odpowiedz

    do rss’ów– [b]newsstand[/b].
    Grupy w ksiazce adresowej,[b]ABGrouper[/b] moze nie tak efek­towny jak Groups, ale szyb­szy i faj­nie inte­gruje się z iBlackList(to juz dla iphone’a+jailbreak).
    AirSharing sku­tecz­nie rywa­li­zuje o moje względy z [b]Files[/b].[b] E-wallett[/b]- super apli­ka­cja do prze­cho­wy­wa­nia pouf­nych danych, [b]Shazam[/b]- rozpoznawanie/identyfikacja utwo­rów muzycznych(rewelacja!)
    Z jail­bre­ako­wa­nych apli­ka­cji– [b]Inteliborn Intelliscreen[/b]- cuda na lockscreenie-poczta,rss’y,pogoda,sms’y:),[b]MxTube[/b]- odtwa­rza­nie a nie tylko down­load kli­pow z YT. [b]SwirlyMMS[/b] i [b]iRealSMS[/b], popra­wie­nie tego czego wujek Steve nie dał:)

  9. CoSTa 28/04/2009 do 18:56 # Odpowiedz

    Oooo, dzięki za Wasze listy softu — Zen Bound w kolejce do kupna, kilka innych zresztą też. Dzięki! :)

  10. Olaf 01/12/2010 do 12:23 # Odpowiedz

    Dzięki, dopiero teraz tra­fi­łem na ten spis :) jed­nak mimo upływu czasu bar­dzo mi sie przydał.

    • CoSTa 01/12/2010 do 22:30 # Odpowiedz

      A na zdro­wie. Muszę pospi­sy­wać w końcu i resztę softu oraz co tam na bie­żąco docho­dzi ale wciąż z cza­sem krucho…

  11. maka 06/01/2011 do 14:33 # Odpowiedz

    OMG, ludzie, wy kupe forsy na te gry wyda­je­cie, wezcie se ipoda popro­stu roz­ha­kuj­cie i z instal­lo­usa wszy­sko za free bierz­cie xD

  12. Valmaris 17/08/2011 do 10:06 # Odpowiedz

    Ja nie mam zamiaru korzy­stać z Installousa bo to nie­le­galne. I nie wiem czemu mam nie pła­cić. Mój pra­co­dawca daje mi pen­sję za robotę, więc czemu ja NIE MAM pła­cić za czy­jąś pracę przy pisa­niu apli­ka­cji? To samo się tyczy muzyki. Ja ją KUPUJĘ i PŁACĘ bo uwa­żam ścią­ga­nie za „free” za grę nie fair.

    • Verner 22/11/2011 do 16:30 # Odpowiedz

      Teraz poja­wiła się jesz­cze jedna fajna apli­ka­cja — gra: http://bit.ly/t9Adj8
      Od razu ape­tyt rośnie :)

      • CoSTa 26/11/2011 do 08:12 # Odpowiedz

        Faktycznie, fajowa apli­ka­cja — dzięki za namiar!

Dodaj komentarz