Muzyka, której nie powinno się słuchać

Może nieco skon­kre­ty­zuję tytuł wpisu — cho­dzi o muzykę, któ­rej lepiej nie słu­chać jadąc auto­bu­sem, sto­jąc w tłu­mie, łażąc po uli­cach… Wicie, rozu­mi­cie, piszę teraz o muzie, któ­rej dźwięki pobu­dzają czło­wieka do zro­bie­nia cze­goś naprawdę złego i aspo­łecz­nego. Czegoś, za co w naj­lep­szym przy­padku pój­dzie się siedzieć.

Wczoraj tak mia­łem. Słuchałem cze­goś, co w moim pry­wat­nym zesta­wie­niu „best muza ewer mejd, którą mia­łem farta sły­szeć” jest na któ­rymś z trzech pierw­szych miejsc. Rzecz upchnięta w album, na owym albu­mie utwo­rów 10 a każdy z nich to emo­cjo­nalna petarda robiąca z czło­wieka coś, co twórcy mieli na myśli. Ten album jest o złych rze­czach i złych ludziach robią­cych innym rze­czy gor­sze niż złe. A przy tym jest to muzycz­nie i tek­stowo jeden z naj­więk­szych maj­stersz­ty­ków, jaki ludz­kość z sie­bie wydała.

Nick Cave & The Bad Seeds — Murder Ballads

Absolutny kult. Wczoraj mia­łem to na uszach. W tram­waju kto­kol­wiek na mnie spoj­rzał zaraz spusz­czał wzrok. Ze mnie spły­wało wręcz każ­dym porem a z oczu wręcz się wyle­wało: „No tylko kurwa krzywo spoj­rzyj, tylko krzywo popatrz, daj mi tę przy­jem­ność…”. O man, ten towar kręci bar­dziej niż gruba kre­cha, wizu­al­nie daje pra­wie jak pano­ra­miczny kar­ton a po emo­cjach jeź­dzi jak smy­czek z drutu kol­cza­stego po zwo­jach ner­wów. Kocham ten album. Wielbię tę płytę. Czczę ten utwór… Stagger Lee! Każdy poje­dyn­czy kawa­łek z tego albumu to esen­cja dobrej muzyki. Ale Stagger to esen­cja zła w dobrej muzyce. Wybitne…

,

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

11 Komentarzy do “Muzyka, której nie powinno się słuchać”

  1. golem14 12/05/2009 do 21:10 # Odpowiedz

    Nick i jego Band… pole­cam w fil­mie niebo nad Berlinem razem z tymże. To się nazywa charyzma

  2. Sylwek 14/05/2009 do 00:39 # Odpowiedz

    Nick talen­cik ma nie­mały — ja pole­cam jesz­cze szcze­gól­nie Let love in.
    Ale dla mnie i tak naj­lep­szy kawa­łek Cave’a to nagrany do muzyki Coulais „To Be By Your Side”, pole­cam:
    http://dl.getdropbox.com/u/389460/01%20To%20Be%20By%20Your%20Side.m4a

  3. Sylwek 14/05/2009 do 00:41 # Odpowiedz

    A ja Cave pole­cam taką jesz­cze cie­ka­wostkę:
    http://dl.getdropbox.com/u/389460/01%20To%20Be%20By%20Your%20Side.m4a

  4. miner 15/05/2009 do 23:22 # Odpowiedz

    co to jest za płyta?

    • CoSTa 16/05/2009 do 12:17 # Odpowiedz

      Murder Ballads — świetna płyta.

      • miner 17/05/2009 do 02:04 # Odpowiedz

        Oh maaan! Pytane było do Sylwka. Przecież nie pytał­bym Ciebie po wpi­sie o tre­ści
        „A przy tym jest to muzycz­nie i tek­stowo jeden z naj­więk­szych maj­stersz­ty­ków, jaki ludz­kość z sie­bie wydała.
        Nick Cave & The Bad Seeds — Murder Ballads
        Absolutny kult. „
        O tytuł płyty.

        • CoSTa 17/05/2009 do 09:15 #

          Kurczę, Miner, ozna­czaj jakoś do kogo piszesz albo z tego „Odpowiedz” korzy­staj bo kur­czę jasno­ści brak :)

          A kawa­łek jest z OSTa do filmu „Le Peuple Migrateur”. Tyle Wikipedia powie­działa. Fakt, ładny kawałek.

        • Sylwek 17/05/2009 do 18:53 #

          Inne tytuły albumu (bo są różne wer­sje) to jescze Travelling Birds albo też Winged Migration, ogól­nie cho­dzi o OST z fil­mi­dła zna­nego u nas jako Makrokosmos.

      • Tatanek 18/05/2009 do 15:33 # Odpowiedz

        Znam takich, któ­rzy twier­dzą, że wysłu­chać całej płyty to jak popeł­nić samo­bój­stwo…
        Sam bar­dzo lubię The Boatman’s Call — deszcz i łiskacz pasują do niej idealnie.

        • miner 20/05/2009 do 09:31 #

          Boatman’s Call rzą­dzi IMHO. Choć pamie­tam pierw­sze odsłu­cha­nie płyty i to pyta­nie w gło­wie „WTF? Co on zro­bił ze swoim głosem”.

  5. miner 20/05/2009 do 09:30 # Odpowiedz

    @Sylwek — dzię­kuję za info, poszu­kam
    @ CoSTa — popra­wię się, będę pisał tak jak tutaj, bo czę­sto pisze z iPhone a tam guzika „odpo­wiedz” ani śladu…

Dodaj komentarz