Podcast 012 — Przedszkolna impreza

Szybka rela­cja z obcho­dów Dnia Matki (no i przy oka­zji Dnia Ojca) w damaj­ko­wym przed­szkolu. Byli groźni piraci pocią­ga­jący z butelki, były występy, były tańce i wier­szyki, było prze­cią­ga­nie liny, było szu­ka­nie skar­bów, był wybu­cha­jący piracki proch i pirat plu­jący ogniem. Było wesoło :)

Dzięki wszyst­kim paniom przed­szko­lan­kom za świetne wytre­so­wa­nie dzie­cia­ków! OK, żar­tuję ale też i nie poj­muje, jak one sobie z tą bandą radzą. Może wła­śnie dla­tego ja tracę wzrok przed moni­to­rem a one nerwy przy kilkulatkach.

A ja tylko przy­po­mi­nam, że pod­ca­sty można wcią­gać z naszej stronki także przez RSS wydzie­lo­nymi do tego celu kana­łami:
CoSTa’s Family Page — pod­cast
CoSTa’s Family Page — w iTu­nes Store
CoSTa’s Family Page — zasub­skry­buj w Miro

, , ,

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

4 Komentarzy do “Podcast 012 — Przedszkolna impreza”

  1. Biter 31/05/2009 do 01:34 # Odpowiedz

    dobra impreza :) Ale kiep­ski z cie­bie repor­ter bo naj­waż­niej­szego (czyli wybu­chów pirac­kich) nie pokazałeś ;)

  2. btd 31/05/2009 do 13:45 # Odpowiedz

    Materiał ten­den­cyjny, wyjąt­kowo tato­cen­tryczny. Doropha, ty tak pozwalasz? ;-)

  3. przecietny 31/05/2009 do 17:33 # Odpowiedz

    Jak te dzie­ciaki teraz mają dobrze, apa­raty, kamery, na sta­rość będą się z sie­bie mogły pośmiać, a nam dziury w pamięci jedy­nie zostały. :P

  4. CoSTa 31/05/2009 do 21:32 # Odpowiedz

    Biter
    A gdzie tam, ja jestem repor­ter feno­me­nalny ;) ale cho­lera biedny i do dziś nie kupi­łem jakiejś pojem­nej karty i po pro­stu miej­sca nie sty­kało. Ot cho­lera życie :)

    btd
    Dopóki to ja skła­dam fil­miki, raczej nie­wiele ma w tym tema­cie do powie­dze­nia :). „Materiał tato­cen­tryczny” — piękne :)

    prze­ciętny
    Coś w tym cho­lera jest… Kurczę, dał­bym wiele by móc sobie obej­rzeć jakieś fil­miki z sobą samym ot choćby z wystę­pów na przed­szkol­nych wysta­wie­niach. Strasznie to fajne by było móc się z samego sie­bie pona­bi­jać i poka­zać dzie­cia­kowi, że samemu też się było takim ledwo od ziemni odro­słym chrabąszczem.

Dodaj komentarz