Menu serwera

Stevie Ray Vaughan – Voodoo Chile

Czy tu trzeba coś więcej pisać? Łazi dziś za mną dzień cały i nie może się odkleić. I bardzo dobrze! Oto odtrutka na miernotę lecącą z dorophowego radia puszczonego w kuchni. Oto chyba jeden z najlepszych coverów nieśmiertelnego klasyka. MNIAM!

,

8 Responses to Stevie Ray Vaughan – Voodoo Chile

  1. byte 10 maja, 2009 at 16:13 #

    Voodoo Child?

    • CoSTa 10 maja, 2009 at 16:18 #

      Damn it – literówa… Dzięki Bycik.

      EDIT: a wkręcasz cholera. Jasne, że Chile. Człowiek dobrze pisze a później taki przychodzi i kręci :)

  2. brocha 10 maja, 2009 at 23:05 #

    O jaką ja miałem zajawkę na SRV gdzieś na początku studiów! Właśnie dzięki tobie mi wraca – idę odkurzyć jego płyty! ;)

    • CoSTa 11 maja, 2009 at 06:11 #

      Warto! Ładunek energii jaki siedzi w tej jego gitarze po prostu porywa :)

  3. krzychu 11 maja, 2009 at 16:35 #

    Yeah! SRV to geniusz kropka!

  4. krzych 11 maja, 2009 at 22:54 #

    a to nie dżimiego lefthand ? :P

  5. moi 12 maja, 2009 at 17:54 #

    SRV to geniusz. Polecam film z koncertu z El Mocambo – po prostu wymiata.

  6. grabek 13 maja, 2009 at 07:33 #

    jeden z lepszych…

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
LinkSys WRT54GL i Tomato Firmware

Od jakiegoś miesiąca jestem zadowolonym posiadaczem routera LinkSys WRT54GL. Działa toto pierońsko fajnie, net dzieli aż miło patrzeć a poza...

Zamknij