Archiwum | Czerwiec, 2009

iPhone aplikacja — ModBox

No i w końcu coś demo­sce­no­wego wzięło i się na iPhone poka­zało. W sumie nie mam bla­dego poję­cia, dla­czego jesz­cze żadne demka na iPhone nie śmi­gają. Czy to tylko kwe­stia kasy za SDK? Kaman, jeśli w tym kraju (lub gdzie­kol­wiek indziej) znaj­dzie się grupa gotowa kodo­wać na iPhone fajne demka, to ja z chę­cią te 99 dolców rocz­nie za SDK […]

Komentuj Czytaj →

Tropico

Swego czasu na PC poja­wiła się gierka o takim wła­śnie tytule. Nie będzie o tej gierce. Będzie za to o Poznaniu, który coraz bar­dziej zaczyna przy­po­mi­nać mia­sto strefy sub­tro­pi­kal­nej. Wczoraj wie­czo­rem, korzy­sta­jąc z uro­ków posia­da­nia tarasu, poczu­łem się przez moment jak tury­sta w bana­no­wej repu­blice, którą zwać by można było wła­śnie Tropico. Sceneria być może nie była zbyt tropikalna — […]

3 Komentarzy  Czytaj →

Sto lat da Majku!

No, to już jest poważna sprawa. Dziś naj­ró­żow­sza z różo­wych wyznaw­czyń Barbie koń­czy 6 lat swej egzy­sten­cji na tym padole łez. Z tej oka­zji zdarła sobie wczo­raj na podwórku kolana zali­cza­jąc wywrotkę a dziś nasyci kalo­riami dzieci w przed­szkolu wpy­cha­jąc w nie cukierki. W pre­zen­cie dostała oczy­wi­ście kolejną lalkę Barbie. Uroczyście oświad­czam, że każda kolejna lala zosta­nie przeze mnie oso­bi­ście wypie­przona do […]

24 Komentarzy  Czytaj →

A co tam u nas?

Zniknąłem ostat­nio z blo­ga­ska a to za sprawą potęż­nych ilo­ści zle­ceń, które się na mnie zwa­lają ze wszyst­kich obsłu­gi­wa­nych przeze mnie firm. To po pro­stu masa­kra, co się ostat­nio dzieje. Z prze­ra­że­niem patrzę na listę ToDo, która wydłuża się i wydłuża i mimo usu­wa­nia co i rusz wyko­na­nych zadań, ni dia­bła nie chce być toto krót­sze. Muszę coś wymy­ślić bo tak […]

2 Komentarzy  Czytaj →

iPhone 3G — opinia

Jakiś czas temu mój brat zwany Brzozą, kupił był sobie tele­fon zwany iPhone. Model kon­kret­niej — iPhone 3G 8GB. Poużywał, pomę­czył się i rzecz do szafki wrzu­cił, na blogu wysta­wia­jąc iPhone dosyć kon­kretną opi­nię tele­fonu do potrzeb biz­nesu nie­do­ra­sta­ją­cego. Działo się to za cza­sów wer­sji opro­gra­mo­wa­nia 2 (z aktu­ali­za­cjami) a opi­nia pisana była przez użyt­kow­nika Windows próbującego […]

28 Komentarzy  Czytaj →

Dell Insipiron mini 1210 + Linux = FAIL!

DELL Inspiron Mini 1210

Rozeźliłem się. Tak na serio i na poważ­nie się wku­łem na Linuksa w tych jego róż­nych odmia­nach, dys­try­bu­cjach, for­kach czy jak to tam jesz­cze zwał. Straciłem mnó­stwo czasu na wykom­bi­no­wa­nie, jak zmu­sić mój nie tak dawny zakup do sen­sow­nej pracy pod kon­trolą Linuksa i w efek­cie otrzy­ma­łem dużą, może nie­zbyt rzadką ale bar­dzo brzydko pach­nącą kupę. Ale może […]

10 Komentarzy  Czytaj →

WordPress, ty zwierzaku!

To będzie jeden z tych hero­icz­nych wpi­sów, w któ­rych opi­suję swoje nie­kła­mane boha­ter­stwo, zazwy­czaj z boha­ter­stwem zwią­zaną głu­potę, którą jed­nak zni­we­lo­wała siła moich mię­śni, co w połą­cze­niu ze sło­wami „WordPress” i „strona inter­ne­towa” powinno budzić zdrowe zain­te­re­so­wa­nie :). Ano, doro­bi­łem się swo­jego pierw­szego w życiu spo­rego update wer­sji WordPressa, który — jak nie­któ­rzy pew­nie dosko­nale wie­dzą i widzą po wyrwa­nych włosach […]

13 Komentarzy  Czytaj →

Mini Ninjas — czekam…

Nie wiem co mi się ostat­nio stało ale chyba lekko odjeż­dżam od hard­ko­ro­wego gra­nia na rzecz form lżej­szych, luź­niej­szych, łatwiej­szych w nagłym rzu­ce­niu pada bo na ten przy­kład córa jęczy lub żona jęczy jesz­cze gło­śniej, bo by sobie coś obej­rzała. Powody są zasad­ni­czo dwa: pierw­szy, to per­ma­nentny brak czasu. Mamy godzinę 22:30 a ja wciąż nie zrobiłem […]

Komentuj Czytaj →

Mój patriotyzm

To dziwne ale w kraju, w któ­rym zwy­kło się uwa­żać, że to wła­śnie ów kraj zapo­cząt­ko­wał wol­no­ściowe prze­miany w kra­jach byłego Związku Radzieckiego, w któ­rym wie­rzy się, że to wła­śnie ów kraj był pro­wo­dy­rem i ini­cja­to­rem zmian ustro­jo­wych w spo­rej czę­ści dzi­siej­szej Europy, w kraju, który w rap­tem dwa­dzie­ścia lat roz­wi­nął się na nie­by­wałą skalę — w tym wła­śnie kraju jed­nym z naj­więk­szych jego problemów […]

11 Komentarzy  Czytaj →

Wybyłem ale przybyłem

Wywiało mnie przed week­en­dem wprost z pracy do nie tak dale­kiej Warszawy a to by zło­żyć rodzi­nie brac­kiego gospo­dar­czą wizytę. W sumie to był chyba ostatni moment bo zaraz Ania (żona Brzozy) rodzić będzie a na prze­ło­mie wrze­śnia i paź­dzier­nika rodzimy my. I na naj­bliż­sze pół roku oby­dwie rodziny będą miały bana na jakie­kol­wiek rusza­nie tyłka gdzie­kol­wiek :). Wsiadłem więc w pociąg […]

5 Komentarzy  Czytaj →