Menu serwera

Dell Insipiron mini 1210 + Linux = FAIL!

Rozeźliłem się. Tak na serio i na poważnie się wkułem na Linuksa w tych jego różnych odmianach, dystrybucjach, forkach czy jak to tam jeszcze zwał. Straciłem mnóstwo czasu na wykombinowanie, jak zmusić mój nie tak dawny zakup do sensownej pracy pod kontrolą Linuksa i w efekcie otrzymałem dużą, może niezbyt rzadką ale bardzo brzydko pachnącą kupę. Ale może po kolei…

DELL Inspiron Mini 1210

DELL Inspiron Mini 1210

Kupiłem sobie tego Della z przeznaczeniem bycia lightową i przenośną maszynką do wygodnego odbierania maili, przeglądania stronek i może wciągnięcia jakiegoś filmiku na tarasie, a wszystko to ma być i tak ciastkiem dla żony, podczas gdy ja zapoluję na solidnego MacBookowego torta. Założenie nawet się spełnia, komputerek działa i to całkiem nieźle choć wymaga to praktycznie ciągłego grzebania w Windows bo bez mała każdy zainstalowany program coś wrzuca do autostartu, coś chce przy logowaniu uruchamiać a to netbooka zabija po dłuższym czasie. Tym sposobem od nabycia sprzętu zdążyłem w miarę sensownie skonfigurować tylko swoje konto a konto Dorophy to pokaz wolnego i mozolnego ładowania wszelkiego śmiecia, jakie programiści piszący pod Windows lubią fundować użytkownikom.

Po mozolnej (serio, bardzo to mozolny proces) konfiguracji Windows XP w końcu zaczął mi chodzić jak trzeba ale oczywiście nie byłbym sobą, gdybym nie spróbował postawić na netbooku Linuksa. A zacząłem od – jakże by inaczej – ostatniej wersji Ubuntu.

Po pobraniu Live CD wziąłem i draństwo przerzuciłem na pendrajwa i z pena uruchomiłem komputer. Live CD wstało, Ubuntu się pokazało i zwyczajowo miło chciało się zainstalować. Nieco skrzywiłem się na nierozpoznany przy starcie z Live CD model karty graficznej (co skutkowało m.in. standardową rozdzielczością 1024×768 co przy panoramicznej matrycy daje efekt średni) ale pomyślałem sobie, że być może rzecz się rozwiąże po instalacji systemu i ewentualnym doinstalowaniu czegoś. System postawiłem na drugim pendrajwie coby za bardzo z dyskiem nie mieszać i po odczekaniu swojego (peny są jednak wolne i operacje dyskowe zajmują sporo czasu), w końcu uruchomiłem system.

Niestety, Ubuntu nie poradziło sobie z intelowskim układem graficznym GMA 500. Efekt? Potwornie mozolne funkcjonowanie systemu – zamykanie i otwieranie okien trwało, wyświetlenie czegokolwiek zajmowało sporo czasu, filmów nie dało się oglądać. Także za jasną cholerę nie można było wybrać standardowej dla tej matrycy rozdzielczości 1280 x 800 – dla systemu układ Intel GMA 500 nie istnieje i nie jest obsługiwany. Poszperałem nieco w serwisach pomocowych ale gdy na trzecim z rzędu serwisie trafiłem na rozwiązania polegające na kompilowaniu własnoręcznym jakichś rzeczy po wcześniejszym ich patchowaniu – dałem sobie spokój.

Coby skrócić: próbowałem później ostatnich wersji Mandrivy, Fedory i wcześniejszych wersji Ubuntu. Za każdym razem ten sam problem z tą różnicą, że w Fedorze nawet Xserver nie startował. Po prosu porażka na całej linii… Netbook niestety nie jest demonem szybkości i używanie go bez obsługi akceleracji nie wchodzi w grę.

W Stanach można ten model notebooka kupić z preinstalowanym Ubuntu. Znaczy się więc, że Dell jakoś problem braku linuksowych sterowników do GMA 500 rozwiązał. Niestety nie wiem czy to prawda – na stronach Della jest gotowy do pobrania obrazek z ichnią wersją Ubuntu dla tego modelu netbooka ale dla odmiany nawrzucane tam jest chyba sporo narzędzi bo obrazek spory i na czterogigowym pendrajwie się niestety nie chciał zainstalować. Musze kupić coś większego – póki co bez pewności poprawnego działania Linuksa na Inspironie nawet nie zamierzam grzebać w partycjach na dysku.

Tak więc na dzień dzisiejszy Ubuntu ładnie się uruchamia (dźwięk, sieć i to wszystko chodzi bez problemów) ale niestety pracować się sensownie nie da. A szkoda bo myślałem, że Windowsa jakoś uda mi się zamienić na Linuksa. Niestety, na dzień dzisiejszy nie mam pojęcia jak zmusić Ubuntu (innych dystrybucji jakoś nie chcę, do Ubuntu przywykłem) do obsługi układu Intela i tym sposobem moje linuksowe skrzywienie nie może się zrealizować :/.

Może ktoś z Was wie, czy – i jeśli tak, to jak – da się GMA 500 pod Ubuntu uruchomić? Poskakałem nieco po forach i pomocach, i niestety nie znalazłem jakiegoś przystępnego dla mnie rozwiązania. Szkoda bo ponoć nawet Mac OS X na tym śmiga całkiem ładnie że o Windows nie wspomnę, które po dłuuugim dopieszczaniu okazuje się być bardzo fajnym i żwawym systemem na netbooku.

Kurczę, plisam o helpa :)

, , ,

10 odpowiedzi do Dell Insipiron mini 1210 + Linux = FAIL!

  1. Dsue Czerwiec 19, 2009 o 17:38 #

    deb http://ppa.launchpad.net/ubuntu-mobile/ppa/ubuntu jaunty main
    deb-src http://ppa.launchpad.net/ubuntu-mobile/ppa/ubuntu jaunty main

    apt-get update
    apt-get install xserver-xorg-video-psb

    Pozdrawiam

    • CoSTa Czerwiec 20, 2009 o 09:38 #

      OK, gdzie mam słać to piwo? :)

      DZIAŁA! Co prawda nadal nie jest to wydajność znana z Windows ale matryce rozpoznało, rozdzielczość ustawiło jak trzeba i pracować jak najbardziej się da. Nooo, o to chodziło!

      • Dsue Czerwiec 20, 2009 o 21:39 #

        Nie pijący jestem :)

        Wszystkiego dobrego, czytam i dobrze się przy tym bawię, to wystarcza.

        Pozdrawiam

  2. zen Czerwiec 19, 2009 o 18:12 #

    Standardowy problem z Intelami w nowych jajkach. Przepisali stery do Intela i zjebali. Na maksa

  3. Malin Czerwiec 19, 2009 o 19:06 #

    A instalowałeś normalnego Ubuntu dosktopowego czy netbook remix?

  4. Malin Czerwiec 19, 2009 o 19:06 #

    desktopowego* :-)

  5. CoSTa Czerwiec 19, 2009 o 19:35 #

    dsue
    Jeśli to zadziała, stawiam wieeeelkie piwo! OK, zabieram się za pobieranie i instalowanie. Ciekawe co z tego wyniknie :)

    zen
    Właśnie coś podobnego na forach wyczytałem i dalem sobie spokój. Ciekawe czy patent dsuego zadziała. Coś musi działać skoro Dell sprzedaje netbooka z Ubuntu.

    Malin
    Obydwie wersje. W obydwu podobny niestety problem :/

  6. Bayerberg Czerwiec 20, 2009 o 11:16 #

    Hmmm… ja mam xubuntu na moin netbooku (gigabyte m704) i śmiga. Ubuntu hula na starym laptopie Fujitsu Siemens – tu było kilka minut walki ale po updejcie kilku rzeczy via konsolę problemy znikły…

    btw. http://bayerberg.com/berg/2009/05/05/buntu/

  7. Pyoter Czerwiec 20, 2009 o 22:55 #

    Może jeszcze coś takiego: http://www.ubuntugeek.com/new-intel-graphics-drivers-for-ubuntu-9-04-jaunty.html
    Porada dotyczy instalacji nowego jądra z nowymi sterownikami Intela. Na 965 śmiga lepiej, a w razie problemów bootujem system z innym jądrem.

Trackbacki/Pingbacki

  1. Jolicloud Linux – sensowny Linuks dla netbooków | CoSTa's Family Page - Maj 10, 2010

    […] kiedy kupiłem mojego Della mini 1210 czyli takiego lowendowego netbooka z sensowną matrycą, nie mogłem przestać narzekać na systematyczne linuksowe olewanie jego układu graficznego (zintegrowany Intel GMA500), czego […]

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
WordPress, ty zwierzaku!

To będzie jeden z tych heroicznych wpisów, w których opisuję swoje niekłamane bohaterstwo, zazwyczaj z bohaterstwem związaną głupotę, którą jednak...

Zamknij