Menu serwera

Urlopu! Urlopu!

O, tak krzyczę już prawie wniebogłosy. Cielsko coraz bardziej domaga się swoich praw, umysł coraz głośniej drze się o przerwę w codzienności a dusza skamle o kilka chwil wytchnienia.

Codzienność niszczy!

Praca, dom, obowiązki, udzielanie się tu, udzielanie się tam, ciągły brak czasu, ciągłe nadganianie straconych chwil, ciągłe bycie za życiową czołówką, która mnie wyprzedziła i gna gdzieś przed siebie, zostawiając daleko za sobą peleton mojego „ja” i wszystko, co się na to składa. Czuję się zmęczony, wypompowany, brakuje mi sił i ochoty na cokolwiek. Nie, nie mam doła – po prostu czuję się diablo zmęczony.

Dziś przespałem praktycznie cały dzień. Po prostu poległem, nakryłem się kocem i tyle pamiętam. Najgorsze jest to, że po obudzeniu nadal myślę tylko o dalszym śnie.

Zmęczenie…

Zmęczenie…

Zmęcz…

Zzzz…

Jutro urywam się z roboty i jadę w pierony do Warszawy do Brzozy (brata znaczy się). Żona jego liczy dni i godziny do porodu i jeśli nie teraz, to w najbliżej dającej się przewidzieć przyszłości byśmy się nie spotkali. Chciałem zabrać Majkę ale ta przez chujnię, która dzieje się na dworze dostała kataru jak stąd do Mozambiku i raczej nigdzie tyłka nie ruszy. Tym sposobem pojadę sam. Pomogę im nieco w nowym obejściu (przeprowadzili się sukinkoty do jakiejś hacjendy :)), wskoczę z babcią Wulą do samochodu i pewnie porobię za siłę przenośną dla zakupów, które owa poczyni. Wbrew pozorom całkiem lubię takie wleczenie się za matką po sklepach i miecie tych kilku godzin bez potrzeby myślenia, kombinowania, przejmowania się czymkolwiek a tylko dogadzania sobie kawką czy innym podgryzaczem w jakiejś galerii handlowej. To odmóżdża doskonale a czasem trzeba się odmóżdżyć.

Może uda się Brzozę na coś do kina wyciągnąć. Sukinkot kręci swój biznes ale koszt jest okrutny: zero czasu na cokolwiek innego. Może uda się mi – etaciarzowi, któremu brakuje do pierwszego – wyciągnąć pana biznesmena na coś głupiego, co sprawi nam mnóstwo radochy a po podlaniu odrobiną piwa czy innej wódki, pozwoli na chwilę odskoczenia od spraw codziennych.

Wracam w niedzielę bogatszy o iPhona, którego dostanę od Brzozy, który swego czasu kompletnie zjechał ten gadżet. I miał bardzo, bardzo wiele racji. Dlatego telefon leżał przez te miesiące w szafce a ja w końcu drania uruchomię. Mnie się przyda zdecydowanie bardziej – mam zupełnie inne potrzeby. Za to dla Brzozika trza by jakieś ustrojstwo wynaleźć, które wprowadzi go w XXI wiek. Warunek podstawowy: baterie ma mieć to coś solidne.

Anyway, odliczam dni do sierpnia, kiedy to dokonamy zajazdu na wyspę Andros i gdzie mam zamiar robić jedno: nic. No dobra, będę leżał odwłokiem w wodzie i dawał się unosić falom. A jako że wygląd mam adekwatny, być może przeczytacie w środku sezonu ogórkowego o odkryciu na wyspie Andros zupełnie nowego gatunku słonia morskiego :).

Urlopu! Urlopu!

, ,

16 odpowiedzi do Urlopu! Urlopu!

  1. szuman Czerwiec 12, 2009 o 13:03 #

    nie wiem jak tam u Was, ale u mnie pogoda zdolna każdego dobić/zabić. Parne, duszne, gorące dni, cholernie niskie ciśnienie i kompletnie nic się nie chce robić, a świeżo zatankowane siły w moment się ulatniają. Na takie okoliczności marzy mi się szczelny skafander kosmonauty z wydajną klimą w środku + solidny zapas kawy.

    Choć dziś już i tak jest nieco znośniej; wiatarek wieje, wczoraj wieczorem trochę popadało – korzystam więc :)

  2. zen Czerwiec 12, 2009 o 14:31 #

    A propos gadżetu, ender kupił jakieś gówno i nie narzeka. Spytaj co ma

    • Ender Czerwiec 12, 2009 o 15:28 #

      Sam masz g… :P
      A Costa juz info dostal zeby Brzozie przekazac. Nowe HTC jak wyjda beda ciekawe. :P

      • btd Czerwiec 13, 2009 o 07:31 #

        Pochwal się co za g.. kupiłeś? :)

        • Ender Czerwiec 13, 2009 o 09:49 #

          htc diamond (mda iv w erze). Mniejsze niz iphone, i jest soft do nawigacji. Wkurzalo mnie ze jak gdzies jade, musze brac telefon, pda, gps na bluetoothie. Zona swoj iphone potlukla, wiec dalem jej swoj, a sobie zmienilem.

          :)

  3. btd Czerwiec 13, 2009 o 23:20 #

    Do iphona będzie tomtom i navigon. (i tak po polsce najlepsza jest automapa :D )

    Ale jak dla mnie i tak do nawigacji lepsze jest dedykowane uzadzenie – wiekszy ekran. No i jak ci tel siadzie to jestes bez niczego. Przerabialem to i bylo do dupy.

    • Ender Czerwiec 14, 2009 o 08:22 #

      Nooo o tym tom tomie to od ponad roku mowia. Chyba niecierpliwy jestem, bo znudzilo mi sie czekanie :)

      Za jakis czas na androida ma tez cos wyjsc – wiec moze warto bedzie przyjrzec sie telefonom z androidem.

      • btd Czerwiec 14, 2009 o 10:10 #

        Będzie w sensie że pokazali gotowe wszystko na wdccośtam – program uchwyt itd i ma wejsc z premiera iPhone os 3 do sprzedaży.

    • zen Czerwiec 14, 2009 o 11:04 #

      Ale navi w telefonie przydaje się również. Ostatnio zaprowadziło nas z moczenia mord do hotelu w Brukseli. Bez tego mogło być o wieeeele dłużej ;)

      • Ender Czerwiec 14, 2009 o 11:54 #

        I zabawniej :)

  4. ziyo98 Czerwiec 15, 2009 o 13:12 #

    Testowalem Iphone’a z XGPS z mapami offlinowymi. Musze przyznac, ze da sie na tym jechać.

    Na Androida juz wypuscili NAVIEXPERTA w wersji beta. Co prawda o ile sie orientuje, jak na razie tnie sie niemilosiernie, ale przynajmniej cos jest.

  5. CoSTa Czerwiec 16, 2009 o 07:36 #

    A ja Wam panowie niedługo wrażenia z obcowania z iPhonem opiszę. Mam mieszane uczucia co do tego gadżetu ale jeszcze nieco toto pomęczę, zanim się wypowiem.

    • zen Czerwiec 16, 2009 o 08:53 #

      No to CoSTa szybciutko dawaj, bo mi się zaczyna podobać (od fw 3)

      • Ender Czerwiec 16, 2009 o 08:56 #

        Zen: znajac Costasa i jego chec do pracy, to zaraz poda ci linka do artykuly Brzozy :)

        • CoSTa Czerwiec 16, 2009 o 23:21 #

          A pewnie, że będę linkował :)
          Zen, jutro, najdalej pojutrze powinienem solidnie iPhona opisać. Jeszcze w dwóch sytuacjach chcę go przetestować i się zobaczy, czy zadziała toto jak trzeba. Ale już teraz mogę Ci powiedzieć, że jeśli chcesz pograć, to nie ma lepszego telefonu nad ten. Jeśli chcesz popracować – poszukaj czegoś innego.

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Po WWDC’09

Się kolejne WWDC odbyło, przez net przeszła już fala narzekań, że Apple nie wymyśliło czegoś nowego, że nie spowodowało opadu...

Zamknij