Menu serwera

Bo czasem dla zdrowia trzeba wydać pieniądze

Znają to uczucie kobiety doskonale – wewnętrzny przymus wydania kasy. Ot tak by poczuć, że się jeszcze żyje a codzienność nie składa się tylko z łażenia do pracy bez odczucia tego jakichś plusów. Faceci mają dokładnie tak samo, z tym że nieco inaczej akcenty rozkładają. Lubimy zabawki, lubimy rzeczy „przydatne”, „namacalne”, „potrzebne”… A czy istnieje coś bardziej „przydatnego”, „namacalnego” i „potrzebnego” niż najnowsza, dopiero co wydana gierka na PS3? Oczywiście NIE. Ale jest coś, co się do tego ideału zbliża.

Filmy.

Faceci w swojej większości to stworzenia filmolubne. Różnica między facetami a kobietami polega zasadniczo na tym, że faceci lubią filmy inne od tych, które wielbią kobiety. Na komediach romantycznych owszem bawimy się ale na filmach z półnagimi panienkami rozwalającymi potwornych obcych – ooo, takie filmy wprost wielbimy! W związku ze związkiem miałem dziś iść na Transformers 2, który nie grzeszy fabułą ale za to pozwala na przyjrzenie się Megan Fox a przy okazji fajnym furkom, zanim jeszcze spece od efektów je zepsują i zrobią jakieś roboty.

Miałem iść ale nie doczłapałem. Zatrzymałem się bowiem w Empiku. A w Empiku wpadłem między półki z filmami i tam zobaczyłem rzeczy, które chciałem mieć od dawna.

The Abyss – kultowy już film, który na początku był totalną klapą. Jednak z czasem zyskiwał na popularności a dziś nie ma miłośnika kina SF, który by go nie oglądał. Film jest prostą ale uroczą opowieścią o spotkaniu z obcymi, w dodatku niemiłośiernie poprawną politycznie i do bólu wprost napakowaną patosem oraz pacyfizmem. Jednak to, co zobaczyłem na odwrocie opakowania mnie zupełnie rozwaliło. Oto jak można opisać poprawną politycznie bajkę, w której przemocy jest tyle, co kot napłakał:

Jako pierwszy siał postrach na Ziemi „Terminator”, później nieopisane przerażenie budził w kosmosie „Obcy”. Tym razem James Cameron Gale Anne Hurd zabierają Cię na mrożącą krew w żyłach podróż w morskie głębiny. Amerykańska atomowa łódź podwodna zostaje zaatakowana przez tajemniczy, niezidentyfikowany okręt. Załoga podmorskiej platformy wydobywczej godzi się przeprowadzić oględziny szczątków rozbitego statku. Siła, z którą przychodzi im się zmierzyć na głębokości 6500 metrów, okazuje się być tak potężna, że może zniszczyć nie tylko nieszczęsnych śmiałków, ale cały rodzaj ludzki. Czy zdołają uratować świat przed przerażającą mocą czającą się w „Głębi”?

O kurczę, plus 100 do kreatywności, plus 200 do naciągania i minimum z plus trzysta do głupoty… Anyway, za trzy dychy grzech nie brać.

Drugi film chciałem mieć już od bardzo dawna. Hero z Jetem Li to imo jeden z najpiękniejszych wizualnie filmów, jakie kiedykolwiek stworzono. Sceny walk w tym filmie ocierają się o poezję, choreografia połączona z fenomenalną scenerią, kolorystyką i doskonałymi zdjęciami – to wszystko tworzy widowisko prawie że doskonałe. Tu jeden z tych filmów, które wchłania się zmysłami, w których fabuła jest tylko pretekstem dla ukazania plastycznych obrazów. Świetna rzecz. Za dwie dychy po prostu grzech nie wrzucić do koszyka.

Dwa ostatnie filmy zrobią nam grunt, zanim wybierzemy się na Epokę lodowcową 3. Ano, Epoka lodowcowa i Epoka lodowcowa 2 dobrze nas przygotują na spotkanie z dinozaurami. Da Majek już się rozgrzewa i gdy tylko przyjedzie z wakacji, lecimy do kina. Trzy dyszki za każdy film, dobrze wydane pieniądze.

Szastanie pieniędzmi zakończyłem wołowiną w pięciu smakach i sajgonkami. Kurczę, mógłbym tak codziennie dbać o swoje zdrowie :)

,

7 odpowiedzi do Bo czasem dla zdrowia trzeba wydać pieniądze

  1. miner Lipiec 10, 2009 o 22:02 #

    Z takich „impulsywnych” zakupów filmowych ja mam na koncie ostatnio „Koniec przemocy” Wendersa. Moja żona z kolei trylogię „X Men” i trylogię „Blade”. Następnie, już wspólnie, pewnie kupimy „Watchmenów”.

    • PeterCub Lipiec 10, 2009 o 23:10 #

      Aha, Watchmen wersja reżyserska czeka u mnie na obejrzenie. Wersję „zwyczajną” już widziałem.

    • CoSTa Lipiec 11, 2009 o 14:55 #

      Hmmm… Trylogia Blade powiadasz… Jedynka była przesympatycznym zaskoczeniem, dwie pozostałe części już rozczarowywały. Ale to doskonały pomysł na prezent dla mojej żony! Dzięki! :)

  2. PeterCub Lipiec 10, 2009 o 23:09 #

    Kontynuując temat zakupów, wydałem dziś „lekką ręką” prawie 500zł, Sam nie wiem na co… Jakieś tam wina australijskie, płytki DVD, siatka na „moskity”, zabawka dla dziecka itd itp. No i pooooszło.

    • CoSTa Lipiec 11, 2009 o 14:59 #

      Cholera, ceny w tym kraju są zbójeckie. Wczoraj popatrzyłem na cenę jakiejś nowości gierkowej. 250 złociszy. Wiem, że tyle kosztują nowości na konsole ale i tak nie mogę się oprzeć wrażeniu, że dystrybutorzy w jakimś oderwaniu od rzeczywistości żyją. Niekoniecznie nasi. Po prostu ceny są wysokie :/

      Do księgarni nawet ostatnio nie zaglądam. Byle książka 40-50 złotych. Lepsze wydania nawet więcej. To już jest chore… No nic, trza się będzie z jakąś biblioteką przeprosić bo ostatnio coś jakby czytanie u mnie podupadło. Net zabił moje czytelnictwo, niech go jasna cholera :/

      • Ender Lipiec 13, 2009 o 11:14 #

        Hmmm nie wiem na jakie ksiazki patrzysz, ja kupuje duzo sf/f i ceny to zazwyczaj kolo 25-35 PLN. Nie jest to moze tanio, ale jest jakies 20-50% mniej niz to co ci sie wydaje.
        a 40-50 to kosztuja wydania w twardej oprawie itd.

        np. w merlinie: http://merlin.pl/fantastyka/browse/category/1,467.html

  3. jarv Lipiec 11, 2009 o 19:13 #

    iphone/ipod + stanza. srednio w miesiacu dzieki temu czytam jakie 3-4 ksiazki. polecam.

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Cyrk się odbył, było fajnie

Miała tu powstać dłuuuga, solidna notka piętnująca to, co wokół śmierci niejakiego pana Michaela Jacksona się na świecie wyprawiało. Miałem...

Zamknij