Menu serwera

Heavenly Sword – kupione, zagrane

Przyjechała nam na chatę niejaka babcia zwana Wulą. Wpadła coby nam świat do góry nogami przewrócić, co nosi kryptonimową nazwę „przygotowania do wyjazdu do Grecji”. Babcia Wula kiedy wpada ma dwa tryby działania: zapieprzanie do zemdlenia i padnięcie właściwe, które charakteryzuje się kompletnym brakiem odruchów, leżeniem w wyrze z jakąś kolorową gazetą w okolicy dłoni i cochwilową wizytację Tajnej Szafki Kuchennej Ze Słodyczami, co poznaję po memłanym pod nosem „cholera, ale jestem gruba, mniam, mlask, Grycan robi najlepsze lody, mniam, Dorciu! Choć spróbować! Ale będę gruba…” i tak do wyżarcia wszystkiego, co w szafce się mieści. Dobrze, że zapasy nam uzupełnia :).

Przyjazdy babci Wuli to zawsze okres prosperity i zakupów w naszym domu. Proszę jak to się dziwnie składa, że zawsze kiedy przyjeżdża, coś musi komuś wpaść, jakiś dawno wymarzony drobiazg czy co tam innego. Ja z Majką od dawna chcieliśmy zagrać w jedną gierkę, którą Majka pokochała od chwili popykania w demo. No i wczoraj jakoś przy okazji szału napędzania gospodarki konsumpcją wzięło i mnie dopadło kupno gierki (dałem sobie słowo na Twitterze i proszę jaki słowny jestem :)). Heavenly Sword [strona gry]- bo o tej grze mowa – zauroczyła i Majkę, i mnie cudną postacią głównej bohaterki, jej siostry (kurczę, jedna z najfajniej pojechanych postaci w grach wideo, jaką kiedykolwiek widziałem – świetny pomysł na postać) i kombosów, jakie można wsadzać przeciwnikom. Do tego gdy dorzuci się całkiem niezłą wizualizację, świetne głosy w dialogach i intuicyjny system walki, który po opanowaniu podstaw dostarcza wiele radości – mamy rzeźnię mocno zasługującą na ocenę „Good” wystawioną przez serwis GameSpot.com. Doprawdy, dawno już nie grałem w coś tak radośnie wciągającego i namawiającego do wyżynki. Bogiem a prawdą to Majka takoż i wczoraj miałem sporo siłowania się z córą, która w końcu wymyśliła, że będziemy rzezać na zmianę. Ma młoda talent w łapach bo fruwała jej ta panna po ekranie całkiem szparko… Że co, że daję pograć sześciolatce w krwawą grę? Zaraz idzie na religię, gdzie pozna dogłębnie studium niszczenia miasta i mieszkańców jego za pomocą lecących z nieba kul ognia. Wolę więc, by w świat brutalności różnych historii wchodziła razem ze mną i z moim komentarzem do nich.

Anyway, gra sprawia kupę frajdy, na Allegro jest do wyrwania za sensowne kwoty a ja namawiam do obejrzenia krótkiej recenzji autorstwa chłopców z GameSpot.com. Pod flaszową animką znajduje się link do wersji, którą można obejrzeć sobie na iPhone – jako że sam często net przeglądam tym gadżetem, dosyć irytujące wydaje mi się wsadzanie wszędzie flashowych filmików, których nie można obejrzeć na urządzeniach niezbyt radzących sobie z flashem. Na marginesie – flash to naprawdę jest gówniana technologia: ten sam filmik wrzucony we flasha haczy na moim netbooku niemiłosiernie, oglądany QuickTime Playerem – żadnych problemów. Widać Adobe ma głęboko w poważaniu coś, co nazywamy optymalizacją kodu. I za tę jedną choćby przypadłość flash powinien być zakazany. Dobra, koniec narzekania i zapraszam do oglądania. Recenzja wzięta z serwisu GameSpot.com i ichniej recenzji Heavenly Sword.

Pobierz film / obejrzyj (m4v; 39mb)

, , , ,

10 odpowiedzi do Heavenly Sword – kupione, zagrane

  1. mavx Lipiec 27, 2009 o 10:38 #

    Ha! Noriko jest świetna. Pomijam, że laska to jeszcze się rusza! Jednak moim zdaniem prawdziwą perełką tej gry jest rola Andy Serkisa (tak, Gollum z Władcy Pierścieni), który w Heavenly Sword gra króla. Przyuważ jego mimikę. Jeszcze czegoś takiego w grach nie widziałem.

    MoCap robili mu nawet na ustach. http://www.gametrailers.com/video/andy-serkis-heavenly-sword/18328

  2. SpeX Lipiec 27, 2009 o 16:18 #

    ad flasha: Pytanie haczą ci jedynie filmiki flashowe czyli .flv (w sumie YT też nadaje flashem). Czy ogółem wszystkie filmiki prezentowane przez flashowe playery? Np jak ci u mnie szły zapowiedzi The Pacific?

  3. CoSTa Lipiec 28, 2009 o 09:13 #

    mavx
    Ano, ogólnie mimika twarzy w tej grze stoi na wysokim poziomie. Gra mi się cholera coraz bardziej podoba…

    SpeX
    Wszystkie filmiki puszczane via Flash. Te zapowiedzi u Ciebie też. Po prostu flash jest technologią o kant dupy potłuc i tyle. Na tym samym netbooku mogę wciągać pełnoekranowo DivXy i żadnych problemów nie ma. Spróbowałbym coś takiego z flashem zrobić…

  4. SpeX Lipiec 28, 2009 o 14:53 #

    To według ciebie jak powinny być prezentowane materiały video na stronie? Bo raczej umieszczanie ich jako Download DivX mija się z celem.

    • CoSTa Lipiec 28, 2009 o 17:10 #

      Według mnie – na pewno nie Flashem. Coraz więcej urządzeń (mobilnych przede wszystkim) obsługuje standard MP4 i kodowanie h.264 i czas w końcu ustalić jeden standard jako alternatywę dla naprawdę skandalicznie niewydolnego Flasha. Bo Flash nie zniknie, wrósł za mocno i nie da się go wyplenić. Zdaje się, że teraz Mozilla krzyczy głośno o włączeniu OGG i Theory jako standardów kapsułkowania i enkodowania mediów w HTML5. Nie mam z tym problemów, jak dla mnie może to być i XviD (zdaje się, że darmowa alternatywa DivXa), ot po prostu sam chciałbym wiedzieć, czym najlepiej wyeliminować Flasha bo tego gówna nie da się używać.

      To jest po prostu kuriozalna sytuacja – mogę na swoim notebooku pracować w miarę sensownie, mogę oglądać ssane via Wi-Fi DivXy w lokalnej sieci ale zafajdanego trailerka wielkości 420×260 pikseli nie jestem w stanie płynnie obejrzeć bo komuś się do kodowania nie chce już od lat przysiąść.

    • SpeX Lipiec 28, 2009 o 17:56 #

      W sumie to faktycznie dziwne :/
      Z resztą wcześniej na blogu ktoś w komentarzach pisał iż twój notebook powinien odtwarzać filmy HD 720p, ale by sobie nie radzić z flashowym playerem o prawie 3 krotnie mniejszej wysokości. :/

      A jak na twym kompie chodzi Youtobe? Bo w sumie iż tam też masz zarówno materiał w formacie flashowym .flv jak odtwarzać flashowy. No chyba iż masz podpiętego przez jakieś userscript QuiteTime do odtwarzania.

      A tak dla porównania jak sobie w flashowymi playerami radzi rodzinka iP? Wielokrotnie pisałeś iż możesz sobie spokojnie tam YT oglądać. A co z resztą?

      • CoSTa Lipiec 28, 2009 o 21:59 #

        Tak dobrze to nie ma – materiału 720p toto nie odtwarza niestety sensownie. Tu dużo zależy od użytego enkodera – h.264 męczy Atoma za bardzo a i układ Intela niezbyt się sprawuje przy pomocy w dekodowaniu. Za to DivXy lecą świetnie a o to w sumie chodzi :)

        YouTube chodzi u mnie tak samo jak inne flashowe wymysły – średnio co najwyżej. Taki to już urok flasha i zaczynam doskonale rozumieć, dlaczego Jobs broni się rękami i nogami przed flashem. Wyraźnie draństwo ociepla komputerek więc wolę nie myśleć, jak siorbie i obciąża odtwarzanie filmików flashowych jakikolwiek telefon.

        iPhone i iPod touch w ogóle nie obsługują flasha. Jabłko dogadało się z Google, by całe ichnie archiwum było dostępne dla urządzeń Apple jako pliki MP4. Efekt? Zajebisty! Te urządzenia są po prostu stworzone do oglądania filmików YT (again – nie są podawane urządzeniom jako filmiki flashowe!). Odpuszczenie flasha zrobiło filmikom świetnie. Ten sam filmik puszczany na telewizorze via PS3 (flash) i przez wyjście wideo z iPhone (MP4) to zupełnie dwie różne jakości. Dlatego między innymi tak psioczę na flasha – za katastrofalną jakość jaką się dostaje nawet przy wysokim bitrate.

        • SpeX Lipiec 28, 2009 o 23:24 #

          To jeśli chodzi o YT to cię trochę poratuję i jak korzystasz z FF/Opery to na userscripts.org dostępne są skrypty które odtwarzają YT przez zewnętrzny player QuickTima właśnie jako MP4.

          Niestety jak na razie na blogu nic na to nie poradzę, bo ciągle wszystkie playery dla WP są oparte o flasha. A że tak łatwiej to nic nie poradzę.

        • CoSTa Lipiec 31, 2009 o 06:18 #

          A ja zaczynam olewać ciepłym strumieniem te flashowe wynalazki i po prostu nie oglądam. Ewentualnie jeśli coś jest ultraciekawe – ściągam mp4 jakimś zewnętrznym programem.

          U siebie od jakiegoś czasu wrzucam dwie wersje filmików – jako flash i jako link do pliku z filmem w formacie MP4. W ten sposób można sobie filmiki oglądać bezpośrednio na stronie ale też i np. za pomocą telefonu. Bardziej to upierdliwe ale przynajmniej nie wkurzam się, że nie mogę wciągnąć jakiegoś filmiku na swojej stronie :)

        • SpeX Lipiec 31, 2009 o 06:22 #

          Tylko kłopot jak tu linkować do Youtuba ??

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Krajobraz po burzy…

W mediach doniesienia o ciężkich burzach nawiedzających nasz kraj, o ofiarach, o miastach bez prądu i innych poburzowych problemach. A...

Zamknij