I znów nie mogę się odkleić — Timo Maas — Pictures

Od dłuż­szego już czasu mocno wie­trzę swoją biblio­tekę muzyczną. Przypominam sobie prze­różne sta­ro­cie, jakie wpa­dły w moje ręce w spo­sób mniej lub bar­dziej legalny i przy­znać muszę, że śmie­cia przez moje uszy prze­wi­nęło się naprawdę sporo. Ale od tej płyty po pro­stu nie mogę się odkleić. Znów tra­fiła na mój top, odświe­żyła wszyst­kie zwią­zane z nią emo­cje, poru­szyła i w ogóle zro­biła mi dobrze.

Timo Maas - Pictures

Timo Maas — Pictures

Timo MaasPictures. Po pro­stu nie scho­dzi mi ni z kom­pu­tera, ni z iPhone i gra pra­wie cią­gle, z prze­rwami na wcią­ga­nie Dragonballa :). Zaiste, bar­dzo dobry krą­żek a ja mogę tylko powtó­rzyć to, co pisa­łem swego czasu:

Co to jest? To jest, pro­szę pań­stwa, taneczne i skoczne gra­nie. Już widzę tych wszyst­kich obu­rzo­nych goty­kow­ców czy inszych piew­ców under­gro­undu. Muzyka klu­bowa na łamach tej strony? A i owszem! Bo to gra­nie w naj­wyż­szym stop­niu dobre. A nic co dobre, nie jest papie CoŚCie obce :). Ogólnie płyta ma kli­mat lekko old­scho­olowy, miej­scami jako żywo stają przed oczami lata 80-te i tamte brzmie­nia. Nie, żad­nego cukier­ko­wego popu tam­tej epoki, raczej te nieco mniej ówcze­śnie trendy nutki. Płyta jest miej­scami wręcz mroczna (kawa­łek nr 2, tytu­łowe “Pictures” z wysoko gejow­skim tek­stem ale feno­me­nal­nym brzmie­niem), miej­scami porywa do bry­ka­nia (kawa­łek nr 4, “High Drama” z Neneh Cherry), miej­scami zaś wyci­ska łzy z oczu (kawa­łek nr 2, “First Day” – i nie cho­dzi o gra­nie słod­kie ale o rze­czony old­school, który w dosko­na­łej for­mie przy­po­mina nam, że to se już ne wrati).

Tak pisa­łem swego czasu (ok, pisa­łem brzy­dziej :)) ale w całej roz­cią­gło­ści ze swoją pisa­niną sprzed czte­rech lat się zga­dzam. Płytka dalej robi w odwłok dobrze a to chyba świad­czy o niej jak naj­le­piej. Kurczę, muszę w końcu ją kupić bo jest tego warta. Jeśli komuś kli­maty jak z załą­czo­nej próbki pasują — nie ma się co zasta­na­wiać. Zapraszam do posłu­cha­nia kawałka High DramaNeneh Cherry w chór­kach (yeah, kind of :)). Ten numer budzi dobrze!

,

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

2 Komentarzy do “I znów nie mogę się odkleić — Timo Maas — Pictures”

  1. Marcin W 22/07/2009 do 09:52 # Odpowiedz

    Ano płytka dobra, też lubię. W kawał­kach Pictures i First Day śpiewa pan Brian Molko z Placebo, które to swego czasu słu­cha­łem. Niestety wraz z ostat­nimi albu­mami pano­wie dla mnie zakoń­czyli swój żywot.

  2. Zacol 22/07/2009 do 15:54 # Odpowiedz

    Nigdy wcze­śniej o nich nie sły­sza­łem, bo to raczej nie moje kli­maty, ale kawa­łek, który wrzu­ci­łeś chyba to zmieni. Niesamowite brzmienie.

Dodaj komentarz