W mediach doniesienia o ciężkich burzach nawiedzających nasz kraj, o ofiarach, o miastach bez prądu i innych poburzowych problemach. A jednak burze to nie tylko śmierć i zniszczenie. To czasem także fantastyczne efekty uboczne.
Wczoraj (znaczy 23.07.2009) przeszła nad Poznaniem burza. OK, tego lata to praktycznie codzienność i nie było się czemu dziwić. Jednak pozostawiła po sobie coś bardzo, bardzo, bardzo ładnego. Zostawiła wielkiej urody tęczę, którą moim dziadowskim aparatem próbowałem jakoś uchwycić ale co z gruntu skazane było na porażkę. No nic, może kiedyś będę obrzydliwie bogaty i kupię sobie coś, co będzie potrafiło zrobić sensownej jakości film. A póki co wierzcie mi — była cudna.
- Burza – foto 1
- Burza – foto 2
- Burza – foto 3
- Burza – foto 4
No i jeszcze króciutki filmik, na którym i tak nic nie widać :)












Ano niezłe. Ostatnio jakieś tęgie burze przewalają się nad naszym pięknym krajem.
Przedwczoraj siedziałem z moją dziewczyną na plaży akurat jak zaczynało błyskać. Widok burzy nad morzem to też coś.
Potem zaczęło tak lać, że musieliśmy się stamtąd ‘zmyć’ :)
żółtawe te zdjęcia :P celowo czy tak wyszło? bo widzę, że przez fotoszopkę przepuściłeś
Tęcza była niesamowita. Też ją widziałem, ale aparatu pod ręką nie miałem. A burza i ulewa też były niezłe. Cieszyłem się, że jadę samochodem, bo ludzie na chodnikach mieli przerąbane. Jednak trasę musiałem zmienić, bo w jednym miejscu studzienki nie wytrzymały naporu wody i deszczówka wysadziła na pół metra nad jezdnię i zalała niższą cześć jakiejś ulicy (gdzieś w okolicy Serbskiej, bo nie znam się na ulicach Poznania zbyt dobrze).
Marcin W
Ponoć ma być z roku na rok tylko coraz gwałtowniej. Yeah, basen Morza Śródziemnego wzywa coraz głośniej :)
szuman
Konkretniej — przez Lightrooma. Musiałem przepuścić bo boski aparat Sony WD50 (czy jakoś tak) fajne zdjęcia rodzinnej imprezy może i zrobi ale na nic więcej ze strony tego zacnego sprzętu liczyć niestety nie można.
Pyoter
Ano, była niesamowita. Chyba po raz pierwszy widziałem tak wyraźną tęczę w pełnym, pięknym łuku. W dodatku podwójną. Bomba! No to teraz czas wyruszyć pod biegun i pooglądać trochę zorzy polarnej. Ooo, to do ToDosów wpisuję sobie jak nic :)