Nieco rodzinnych fotek

Zebrało się tro­chę rodzin­nych fotek do wysła­nia więc korzy­stam z nie­obec­no­ści moich kobiet (które już jutro wra­cają, eeech jak ten czas zle­ciał :)) i nad­ra­biam zdję­ciowe zale­gło­ści. Trochę mi to czasu zaj­muje a bo upar­łem się, że będę o fotki dbał. Taguję je więc, opi­suję, obra­biam, impor­tuję, bac­ku­puję i ogól­nie wyko­nuję wokół nich cał­kiem sporo czyn­no­ści. Jednak warto zadbać o swoje zbiory — tak ska­cząc po tagach odna­la­złem kilka zapo­mnia­nych fotek z małą Majusią i mnie dziś wzru­sze­nie aż za gar­dło chwy­ciło. Trzeba będzie je zrów­no­wa­żyć jakąś zdrową sie­ka­niną online :)

Pierwszy zestaw fotek wziął się z wyjazdu. A wzią­łem i wyje­cha­łem w cho­lerę do Warszawy. Chciałem się z Alinką, Anią i Brzozą zoba­czyć zanim nastaną Bardzo Ważne Zmiany w ich życiu, czyli zanim na świat przyj­dzie im drugi dzie­ciak (to już lada dzień! Trzymajcie kciuki!). Krótki wpad zaowo­co­wał wynie­sie­niem prze­ko­na­nia, że Alinka rzą­dzi, Ania ma bęben w cho­lerę wielki a Brzoza to jed­nak pre­zes pełną gębą i to coraz bar­dziej zaokrą­glony :). Oczywiście swo­jego mistrza, czyli mua, jesz­cze długo będzie musiał gonić ale widzę, że nabiera mi brat roz­ma­chu. I dobrze! Co to za pre­zes, któ­rego byle kark obwo­dem szyi prześciga?

Obejrzyj zdję­cia

Drugi zestaw fotek pocho­dzi z uro­dzi­no­wej imprezy Majusi. Jak co roku obe­szli­śmy pod koniec czerwca jej uro­dziny. Specjalnie w tym celu nawie­dzili nas dziad­ko­wie z Jeleniej Góry (dzięki!) oraz kilku zna­jo­mych z dzie­cia­kami. Niestety, skład dzie­cia­kowy w tym roku nieco nam się posy­pał — jak nie cho­roby, to wyjazdy się nada­rzyły i stąd mię­dzy innymi kom­pletny brak face­tów na uro­dzi­nach. No ale co się odwle­cze… Już nie­ba­wem pierw­sze uro­dziny naszego Aliena! :)

Obejrzyj zdję­cia

Filmiku z gasze­nia świeczki (jed­nej ale za to słusz­nej postury) Wam oszczę­dzę. Gdy sły­szę sie­bie wyją­cego „stooo laaaat” zaczy­nam wpa­dać w solidny kom­pleks. Być może wyję i bar­dzo szcze­rze ale też i bar­dzo fałszywie :)

, ,

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

Jeszcze nikt nie skomentował. Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz