Menu serwera

HSBC oddaje kasę!

Ha! Tego się n ie spodziewałem. Jakiś czas temu wziąłem se kredycik na kupno konsoli i telewizora. Sprzęt kupowany był w Salonie Sony a kredyt obsługiwał bank HSBC. Muszę przyznać, że kredyt na niezłych warunkach a obsługa bankowa zaprawdę miła. Ostatnio spłacona została ostatnia rata kredytu, ja telefonicznie ustaliłem ile wyniesie suma wyrównująca różne opóźnienia i takie tam inne i przelewik wykonałem. OK, case closed.

Jakoś przed weekendem wylądowało mnie w skrzynce pocztowej awizo. Było toto opisane jako „przekaz pocztowy” i natychmiast z Dorcią zaczęliśmy kombinować, która to ciotka z hameryki nam kasiorę na dziedzica wysłała i ile jej wysłała. Pewnie dużo i pewnie będziemy mogli pięterko se dokupić. Takie to marzenia nam się po głowach snuły a Doropha uzbrojona w mój dowód osobisty ruszyła dziś je realizować w okienku pocztowym.

Przekaz przybył, a jakże. Od banku HSBC właśnie. się okazało, że bankowcy coś źle wyliczyli i za dużo im się dostało. W związku ze związkiem odesłali grzecznie resztę kapuchy. Całe 0,73PLN! Że też nie wpisują na tych zawiadomieniach kwoty do wzięcia… Dorota stanęła w ogonku, straciła z dojściem sporo czasu a wszystko po to, by dostać 0,73PLN. Drogie HSBC, macie mój numer telefonu, wszak potraficie zadzwonić, gdy spóźniam się ze spłatą raty. Doceniam też fakt, że jesteście solidną firmą, która rozlicza się z klientem co do grosza. Problem w tym, że od solidności niezbyt jest daleko do upierdliwości i targanie człowieka po jakieś 0,73PLN to kpiny z jego czasu wolnego. Gdyby nie Doropha, której chciało się iść po mój przekaz, pewnie urwałbym się z roboty by sprawdzić, co to takiego do mnie przylazło… A to koszt znacznie, znacznie większy, niż ten cholerny przekaz.

Ogólniej zaś nieco – ponoć to normalne działanie HSBC i nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie targanie ludzi po kwoty rzędu… trzech groszy. A tak, pani z okienka powiedziała, że kiedyś i na taką kwotę opiewał przekaz, co odbierającą starszą panią doprowadziło do szewskiej pasji. Ja tam jej się nie dziwię.

Czasem wystarczy zadzwonić i oszczędzić sobie oraz klientowi czasu i pieniędzy. Ba! Można nawet nie dzwonić a wysłać maila, w końcu po coś tego maila drogie HSBC brałeś. Tym samym mailem można od klienta otrzymać odpowiedź w stylu „kochani, nie zawracajcie mi głowy kwotą, za którą nie kupię nawet zakrętki do butelki PET”. Albo można też od klienta dostać namiar na jego konto bankowe, na które można mu przelać pieniądze, jeśli będzie to w ogóle warte przelewu.

Rozumiem wymóg poprawności w kontaktach z klientem i za to też drogie HSBC cię cenię. Ale co za dużo, to zazwyczaj bardzo niezdrowo.

7 odpowiedzi do HSBC oddaje kasę!

  1. SpeX Sierpień 31, 2009 o 21:16 #

    Ba, to mi kiedyś Enion wystawił fakturę za prąd na kwotę 13zł (po odliczeniu nadpłaty z poprzedniego zestawu blankietów). Mogli sobie już to darować, i wliczyć w następną fakturę :/

  2. moi Sierpień 31, 2009 o 22:16 #

    2 grosze, 36x mniej…
    http://tiny.pl/hhzzc
    dziwisz się? ;-)

    • CoSTa Wrzesień 1, 2009 o 08:21 #

      No ale to że tak powiem głupota państwowa, więc usankcjonowana :). Od banku jednak oczekuję minimum zdrowego rozsądku…

  3. Biter Sierpień 31, 2009 o 22:48 #

    Dobrze że nie działa to w drugą stronę… wiesz nie zapłacisz 0,73 i ci komornika naślą ;)

    • SpeX Wrzesień 1, 2009 o 06:00 #

      Niestety działa to też w 2 stronę :/
      http://tiny.pl/hh3qd

    • CoSTa Wrzesień 1, 2009 o 08:23 #

      Nie no, karnie wszelkie zaległości nadrabiałem więc z komornikiem jeszcze nie miałem okazji. Ale może w ramach testu zalegnę jakieś dwa grosiki i zobaczymy jak daleko się to posunie :)

    • RAFi Wrzesień 5, 2009 o 13:30 #

      Szkoda, że CoSTa ich komornikiem nie postraszył.

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Mistrzostwa Europy w Poznaniu? Jakoś tego nie widzę…

Pojechaliśmy sobie dziś rano z Dorophą i da Majkiem na badania do Certusa. Zbliża nam się termin, Dorcię trza sprawdzić...

Zamknij