Menu serwera

Co tam w rodzinie?

Ostatnio na blogasku jest o wszystkim, tylko nie o mojej rodzince. Czas to zmienić i jakieś krótkie zestawienie operacji na życiowej karcie dokonać. W końcu ten zakątek internetu nosi dumne miano „Family Page” a nie „kolejny blog znudzonego nastolatka uważającego się za eksperta od wszystkiego, któremu najlepiej wychodzi copy-paste z translatora Google”. Tak więc ave my, ostatni przedstawiciele wymierającego powoli gatunku Prawdziwych Blogerów, alleluja i do przodu!

  • Da Majek jest zerówkowiczem. Miło mi poinformować, że nasz zerówkowicz bardzo sobie chodzenie do szkoły chwali, nie może się wręcz doczekać wyjścia a wracając dokonuje totalnego gwałtu na czystości swojego odzienia wierzchniego tarzając się z koleżankami i kolegami po czym się tylko da. Dla stałych czytelników to mała wskazówka – da Majek od czasu powrotu z Grecji jeszcze ani razu nam poważniej nie zachorował i owszem, na lekach jedzie bo alergia tak po prostu sobie nie minie ale bogu niech będą dzięki, jak na razie wygląda na to, że wyjazd pozwolił organizmowi odpocząć i nabrać jakiejś odporności. W przyszłym roku wysyłam córę na ile się tylko da do greckiego odłamu rodziny. Oficjalnie ze względów zdrowotnych. Nieoficjalnie – zawsze to nieco mniej wydatków a jeść nasze dziecko lubi. Dużo i drogo :)
  • Nasz wspólny z Dorophą projekt o roboczej nazwie Alien powoli zbliża się ku końcowi i już niebawem będzie miała miejsce premiera tego, co od prawie dziewięciu miesięcy przygotowujemy (w sumie to Doropha przygotowuje a ja udaję, że cokolwiek przy projekcie robię). Jesteśmy właśnie na etapie gorączkowego ustalania oficjalnej nazwy projektu i jak na razie wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że pierwszy człon nazwy będzie brzmiał „Gutek”. Oto dlaczego. Niestety moja propozycja nazwania Aliena szlachetnym mianem „Songo” tudzież „Goku” upadła. A szkoda, wszak to zacna postać… Anyway, Doropha wygląda teraz mniej więcej jak skrzyżowanie czołgu z tirem oraz lokomotywą, w dodatku z zachowaniem onomatopeicznych właściwości wspomnianych urządzeń – sapie, dyszy a żar z rozgrzanego jej brzucha bucha. Mimo to jednak zasuwa na wysokich obrotach i śmiga po mieście jak swego czasu popularny do takich porównań Pershing.
  • Moi rodzice wzięli i pojechali a dosłownie przedwczoraj wrócili z miesięcznych wakacji na łonie eurolandowej Grecji. Ojciec narzekał na gorąc, który gasił zimnym piwem. Moja matka też narzekała ale z gorącem radziła sobie inaczej – rozbierała się do rosołu, co moja babka ponoć przyjęła z oburzeniem i na zdjęcie gaci się nie godziła. Ot mam babkę z zasadami.
  • Grecki odłam rodziny robi swoje, czyli z naszej perspektywy patrząc – leniuchuje, udaje że pracuje i korzysta z dobrodziejstwa położenia, czyli wsuwa wszelkie dobroci kuchni śródziemnomorskiej. To jawne chamstwo i brak równouprawnienia w Unii, co powinno być poruszone na najbliższym spotkaniu którejś z unijnych komisji. Żądam śródziemnomorza nad Wartą!
  • Zwyczajowo najbardziej w odwłok dostaję biedny ja, bo się okazuje, że oto zaczęły się żniwa na panele podłogowe, ścienne i generalnie wszystko, co Kronospan robi i trzeba to opakować, zaulotkować, zafolderować i zaposować. Co niniejszym czynie od rana do wieczora, mając z tego żadne profity. No i nikt mnie nie żałuje, nikt podwyżki nie da, nikt opieką socjalną nie ochroni i w ogóle.
  • Z uwagi na powyższe nie udało mi się w tym tygodniu rozpocząć nowego sezonu Aikido. Stuprocentowo otwieram w przyszłym i nie ma bata, w tym sezonie jakiś pas wpadnie a jakiś dysk wypadnie.

OK, to na razie tyle bo już mi tu dzwonią i mailują. No już, zaraz, zaraz… Nie pali się!

, , , , ,

2 odpowiedź do Co tam w rodzinie?

  1. ciotka's eleni Wrzesień 12, 2009 o 18:41 #

    Co niektorzy mieli szczescie bo trafili na dobra pogode, co w Grecji jest normalne ale za to takiego szczescia nie mial Twoj brat a moj siostrzeniec, ktory morze oglada z daleka a slonca nie uwidzial przez ostatnie trzy dni, prawie jak w Londynie albo w Brukseli.

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
The Eden House – Smoke & Mirrors

Na dobry początek dnia wzięło i mnie dopadło nagle z iPhone. Znaczy wzięło i się przypomniało na powrót coś, co...

Zamknij