Moje hiciory #2

Siedzę sobie w pracy, słu­cham jazzu, patrzę jak mi poziom kataru w orga­ni­zmie rośnie a poziom gotówki na kon­cie spada do zera abso­lut­nego i tak sobie myślę, że roz­grzeje mnie kilka dobrych kawał­ków z serii tych moich ulu­bio­nych. Ano, moje hiciory zawsze przy­cho­dzą z pomocą, gdy coś się zaczyna lekko pieprzyć.

Dziś osioł­kowi w żłoby dano mię­dzy innymi RSC z Polskim łącz­ni­kiem i Myslovitza z ich świet­nym God Day My Angel. Wielbię oby­dwa te kawałki miło­ścią głę­boką i bez­względną. Do tego jesz­cze Rosa od Mor Karbasi i mam pełen wypas. Gdyby tylko tak ten katar nie glu­cił mi na bluzę, byłoby wręcz bosko…

,

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

2 Komentarzy do “Moje hiciory #2”

  1. SpeX 22/09/2009 do 18:57 # Odpowiedz

    Takie pyta­nie, czy przy ser­wo­wa­niu play­list nie dało by się listy utwo­rów dać z boku, a nie pod spodem?

    • CoSTa 23/09/2009 do 09:24 # Odpowiedz

      Testowałem i tro­chę drę­two to wygląda. Gdyby tak ten play­erek potra­fił wyświe­tlać okładki albu­mów a nie puste miej­sce, nie byłoby pro­blemu. Niestety tak się nie da i sta­ram się nie walić po oczach logiem Humyo zanadto :)

Dodaj komentarz