Moje Jabłuszko 2009/09

Gutek się wykluł, do domu przy­je­chał a ja dziś wie­czor­kiem pew­nie machnę jakieś HowTo w tema­cie rodze­nia :). Ale zanim to nastąpi z dzien­ni­kar­skiego obo­wiązku odno­to­wuję fakt poja­wie­nia się nowego numeru Mojego jabłuszka.

Moje jabłuszko 9/2009

Moje jabłuszko 9/2009

W nume­rze sporo rze­czy war­tych mniej lub bar­dziej prze­czy­ta­nia ale to już zain­te­re­so­wani pew­nie wie­dzą i zdą­żyli prze­czy­tać. Ja w tym nume­rze nie­stety skrom­nie nad wyraz bo z tylko jed­nym tek­stem. Tym razem o moim pra­co­wym NASie Netgear ReadyNAS NV+ i jak to mi się z nim pra­cuje na codzień i czy warto na to wydać pie­nią­dze. Jeśli ktoś miałby jakieś pyta­nia odno­śnie urzą­dze­nia i jego pracy z Makiem — zapra­szam ser­decz­nie do komen­ta­rzy albo na forum Mojego jabłuszka — jeśli będę w sta­nie, na pewno na nie odpowiem.

Z cie­ka­wo­stek — MJ można też sobie pre­nu­me­ro­wać i czy­tać via eGazety.pl, co po prze­te­sto­wa­niu krót­kim uznaję za wyjąt­kowo męczącą formę obco­wa­nia ze sło­wem pisa­nym :). Sorry ale za pra­wie ideał uznaję ajfo­nową apli­ka­cję Wyborczej, dzięki któ­rej prak­tycz­nie prze­sta­łem gazetę kupo­wać bo czyta się na ajfo­nie takie wyda­nie gazety po pro­stu świet­nie. Skany z eGa­zety naj­zwy­czaj­niej w świe­cie wyma­gają zbyt wiele obsługi przy powięk­sza­niu, prze­su­wa­niu i ogól­nie pró­bo­wa­niu prze­czy­ta­nia cze­go­kol­wiek. Ale jak ktoś lubi i koniecz­nie czyje przy­mus poczy­ta­nia MJ w takich spar­tań­skich warun­kach — why not?

Sorry Dominiku, że dopiero teraz. Ot naj­mniej­szy czło­nek rodziny to thread zde­cy­do­wa­nie naj­bar­dziej obcią­ża­jący rodzinny procesor :).

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

4 Komentarzy do “Moje Jabłuszko 2009/09”

  1. matipl 28/09/2009 do 15:02 # Odpowiedz

    Tak, tak, publi­ka­cję kolegi już widzia­łem :)
    Temat cie­kawy, wszyst­kie ważne rze­czy napi­sane. Ale jak dla mnie za dużo tek­stu pisa­nego w porów­na­niu do wie­dzy prak­tycz­nej w arty­kule się zna­la­zło… Ale może tak miało być.

    • CoSTa 28/09/2009 do 16:17 # Odpowiedz

      Zasadniczo tak miało być. Nie cho­dziło mi o napi­sa­nie „hałtu obsłu­gi­wać NASa” a raczej o zapis wra­żeń pły­ną­cych z uży­wa­nia owego przez ów mie­siąc z okła­dem i jak toto spra­wuje się w śro­do­wi­sku makowym.

      Anyway, jeśli jesteś cze­goś kon­kret­nego cie­kaw — pisz. Postaram się odpowiedzieć.

      • btd 28/09/2009 do 20:18 # Odpowiedz

        Ja bym jed­nak napi­sał o raidach, żeby użyt­kow­nik wie­dział dla­czego może wyjąć dysk pod­czas pracy. Nie za dużo, ale odro­bina wie­dzy nie powinna zabić nawet użyt­kow­nika maków :D

  2. rafaelmet 03/10/2009 do 19:33 # Odpowiedz

    Co do „Wyborczej” (lekko ofto­pi­czo) to pole­cam rów­nież apli­ka­cję New York Times. Ich strony (mimo, że ładna) czy­tać się nie da, ale apli­ka­cja jest świetna. Dużo faj­nych arty­ku­łów na każdy temat. Czekam na coś takiego od wired.com

Dodaj komentarz