Menu serwera

A gdzie są filmy dla dzieci i młodzieży?

Ano właśnie, takie to pytanie nasunęło się mnie i Dorophie podczas ostatniego weekendu, kiedy to skakaliśmy po kanałach różnistych próbując znaleźć coś fajnego do wciągnięcia dla da Majka. I pod tym względem niestety ale mamy w naszym kraju po prostu dramat.

W telewizorni na dzieciaka czeka kupa kanałów tematycznych puszczających bajki różne – takie dla najmłodszych, takie dla nieco starszych i animacje dla całkiem już jurnej młodzieży. Problemy zaczynają się, gdy chce się na moment dzieciaka odgonić od kolorowego, drącego mordę, migającego i animowanego czegoś na rzecz czegoś z fabułą, aktorem i scenariuszem nieco dłuższym niż „bum, bam, bęc, wybuch- zapętlić przez dziesięć minut z przerwą na reklamy”. Się okazuje, że strasznie z tym ciężko. Jeśli jednak już coś się znajdzie, to są to rzeczy kupowane w różnych częściach świata, robione w wielonarodowych kooperacjach coby nieco koszty rozłożyć i zasadniczo nie oferujące zbyt wiele (choć zdarzają się tu perełki).

Problem: dlaczego do jasnej cholery w tym kraju praktycznie nie produkuje się już filmów dla dzieci i młodzieży oraz nie puszcza się ich w telewizorni w ramach so called „misji”, za którą śmie się żądać od ludzi pieniędzy w postaci abonamentu? Jasne, mamy nasrane w owym TV ziarnami, plebaniami czy innymi ojcami Mateuszami ale na wyprodukowanie czegokolwiek dla dzieciaków już przechodzi myśli i możliwości naszej kochanej TV. Co ja będę pisał – wystarczy spojrzeć na rozkład jazdy naszej misyjnej TV z ostatniej choćby niedzieli, by od razu wiedzieć, o co tu biega: pół bez mała dnia zajmują jakieś religijne czy związane z religią pierdoły. Na bogów, przecież można zrobić sobie jakiś osobny kanał jeśli chce się być takim świętojebliwym (jakby już ich było mało) i pchać w kościół siano za jego pomocą bez upierdliwości dla ludzi, którzy szukają w TV dokumentu, programu dla dzieciaka innego niż Domisie czy Teleranek czy też po prostu chcą odpocząć nieco w niedzielę przed telewizorem razem z dzieciakiem (i NIE nasi bardzo drodzy włodarze z TV, nie oznacza to kolejnych teleturniejów i idiotycznych żartów a’la Familiada).

W Polsce nie tworzy się już dla dzieciaków nic poza cyklicznymi programami dla najmłodszych i bardzo rzadkimi programami dla nieco starszych. Aby obejrzeć dobre kino przygody trzeba cofać się do czasów głębokiego socjalizmu i puszczać sobie te wszystkie Tolki banany, hece na czternaście fajerek czy inne wakacje z duchami. Na Croma, w ogóle aby cokolwiek fajnego dziecku puścić, trzeba sięgnąć poza albo w okolice czasów przemiany ustrojowej i dopiero tam znajdzie się świetne filmy pokroju Cudownego dziecka (lubię ten film jak jasna cholera). Z rzeczy nowszych, które bardzo się mojej rodzince (i mnie) podobały wypada wymienić film animowany pod tytułem Królestwo Zielonej Polany – świetna animacja z kupą wykręconego humoru. No ale znów – to rok 1994 czyli zdrowo przed narodzeniem Majusi. Czy coś godnego uwagi powstało jednak w XXI wieku? Mam nadzieję, że bardzo się mylę ale wydaje mi się, że produkcji wartych uwagi powstało w tym czasie bardzo, bardzo niewiele. Albo inaczej – całkiem możliwe, że powstały (pewnie za budżetowe pieniądze) ale nie mają szansy na pokazanie w ogólnopolskiej telewizji bo przecież Ziarno czy inny ojciec Mateusz też muszą mieć swój czas antenowy.

Tak mniej więcej wygląda dbanie o zaspokojenie potrzeb dzieci w tym kraju. Tysiąc becikowego i spierdalać. Trzeba postawić nową świątynię opatrzności czyjejśtam.

A tak bajdełej – Majka trafiła do zerówki. Nasze genialne władze wymyśliły genialną reformę, dzięki geniuszowi której, moje dziecko mając sześć lat NIE MOŻE (tak nam pani w zerówce powiedziała, dosłownie że NIE MOŻE) uczyć się czegokolwiek, bo to program klasy pierwszej. I chusteczka z tym, że w przedszkolu dzieciaki uczyły i bawiły się przy angielskim (od pierwszej klasy, więc w zerówce ban), poznawały literki czy uczyły się wykorzystywać paluchy także do liczenia a nie tylko do dłubania w nosie. Nasze genialne władze zafundowały dzieciakom okrąglutki rok nicnierobienia. Ale zaraz, zaraz… No tak. Mają zajęcia! No przecież religię muszą mieć i na to i znajdzie się program, i pieniądze, i co tylko jeszcze chcecie! Pominę milczeniem, że dzieciaki w okresie największej swej aktywności mają raptem jedną godzinę wychowania fizycznego. Nie wiem jak to inaczej nazwać, niż kpiną i plunięciem człowiekowi w twarz.

Przecież w tym kraju nie pozostaje nic innego niż siąść i płakać, ewentualnie wziąć sprawy w swoje ręce i radzić sobie samemu, samemu sobie dzieciaki kształcić, samemu zapewniać im w miarę inteligentną (lub przynajmniej nie obrażającą ich inteligencji) rozrywkę, samemu się leczyć itd. Dźwięczy mi w głowie wtedy tylko jedno pytanie:

Na jaki mokry, zbolały, parchaty i śmierdzący chu*** mi w takim razie taki kraj???

Ja mogę sobie wszystko sam organizować i za wszystko sam płacić. Tylko nie zabierajcie mi w takim razie połowy moich zarobków w przeróżnych podatkach i daninach. Sam wiem najlepiej, na co powinny być wydane.

, ,

25 odpowiedzi do A gdzie są filmy dla dzieci i młodzieży?

  1. byte Październik 21, 2009 o 09:15 #

    Nie wiem czy widzieliście już Króla Maciusia Pierwszego? Koprodukcja polsko-francusko-niemiecka. Zacna kreska moim zdaniem.

    http://www.filmweb.pl/f456538/Król+Maciuś+I,2007

    • CoSTa Październik 23, 2009 o 07:54 #

      A wiesz, że bardzo wokół tego filmiku swego czasu chodziłem? No to tym razem stanę i zanabędę w takim razie. Dzięki za rekomendację!

  2. zx Październik 21, 2009 o 10:22 #

    To, że państwo opiekuńcze się nie sprawdza, wiadomo już od jakiegoś czasu. Jak sam się za to nie weźmiesz, to nikt ci tego nie ułatwi.

    Z filmów – Magiczne Drzewo. Ten kinowy i mini-serial (6 odcinków chyba). Mam na DVD, jak chcesz to gdzieś wrzucę, ale podobno gdzieś na stronach TVP też jest.

    • CoSTa Październik 23, 2009 o 07:56 #

      Wiesz, problem w tym, że w niektórych miejscach na świecie jednak się w miarę chociaż sprawdza. No i raczej sam filmów mojemu dziecku nie nakręcę. Nie dam rady. Finansowo.

      Ooo… Tego Magicznego drzewa nie znałem i nie słyszałem. W Merlinie rzecz do wzięcia za 19 złociszy więc pewnie dziś jeszcze zamówienie pójdzie. Dzięki!

  3. arcymon Październik 21, 2009 o 17:22 #

    true true -,-

  4. matipl Październik 22, 2009 o 09:04 #

    @CoSTa: Masz w ogóle w życiu na coś czas? Bo tylko klepiesz jak to wszędzie wylewa się religia, nawet potrafisz wytłumaczyć tym brak bajek z morałem :P

    Co do samego Ziarna, to jedyne co się ostało w TVP i jest na coraz lepszy poziomie. Bo Teleranki i 5-10-15 pogrążyły się z odejściem „starej ekipy”, która dorosła.
    Co do Bananów itp, dlatego oglądam Kino Polska, bo nawet w TVP już w wakacje tego nie puszczają tylko chłam.
    Takie czasy, nawet jak masz programy tematyczne dla dzieci (poza MiniMini gdzie trzyma poziom) to jest dopasowane pod nie wiem kogo, zero rozwoju dla dzieciaka.
    My mieliśmy lepiej. Teraz od czasu do czasu dobrą Wieczorynkę puszczą z 90., ale to wynik braku kasy chyba, niż zauważenie problemu.

    • CoSTa Październik 23, 2009 o 08:02 #

      Czasu mam wolnego niewiele. Owo życie nieco go zajmuje. Co do tłumaczenia – ja nie tłumaczę tylko dziwię się, że na produkcję dla dzieci i młodzieży nie ma w naszej TV pieniędzy ale na okołoreligijne pierdoły i owszem, płyną szerokim strumieniem.

      Niestety co do Teleranka i 5-10-15 zgadzam się w pełni. Swego czasu to były świetne programy ale coś się pozmieniało i w formule, i w samych dzieciakach (BTW dzieciaków – ktoś kojarzy jakieś dziecięce talenty aktorskie? Takie nasze rodzime.). co do pozostałych uwag – jestem jak najbardziej zgodny. Mieliśmy lepiej.

  5. miner Październik 22, 2009 o 10:43 #

    @costa:
    wystarczy spojrzeć na rozkład jazdy naszej misyjnej TV z ostatniej choćby niedzieli, by od razu wiedzieć, o co tu biega: pół bez mała dnia zajmują jakieś religijne czy związane z religią pierdoły.
    .
    Przejrzałem program na najbliższą niedzielę:
    – programy ewidentnie „kościółkowe” to Na anioł Pański+Między niebem a ziemią i transmisja z mszy w Łagiewnikach. Razem 125 minut.
    – „okołokosciółkowe” – film Biblia:Mojżesz. 105 minut.
    .
    Pi razy oko – 4h w niedzielę na jednym programie TVP, na drugim – nic nie znalazłem.
    .
    Jestem baaaardzo daleki od bronienia TVP, uważam wręcz, że to instytucja która juz dawno powinna zostać sprywatyzowana.
    Ten wpis jest tylko po to by pokazać, że masz jakas obsesję.

    • CoSTa Październik 23, 2009 o 08:04 #

      Być może mam. A być może po prostu wymagam od publicznej TV siorbiącej publiczne pieniądze czegoś więcej, niż transmisji mszy i seriali z plebanią w tle.

      • miner Październik 23, 2009 o 08:55 #

        Ale masz świadomość jaka jest proporcja wierzących/niewierzących wśród płacących
        abonament?
        Wiesz ilu jest ludzi, którzy oglądają tę mszę?
        Płacisz abonament?

        • CoSTa Październik 23, 2009 o 09:07 #

          Skoro jest ich tak dużo – proszę bardzo, zróbcie sobie (kolejny) kanał tematyczny, w czym problem? Póki nie jesteśmy państwem wyznaniowym, póty telewizja publiczna ma być światopoglądowo neutralna. Koniec i kropka.

  6. krzychu Październik 22, 2009 o 11:26 #

    CoSta, twoje pierdolety i obrażanie religii pominę, bo mi cię żal.

    Zatem merytorycznie: nie oglądam TVP prawie w ogóle – moje dzieciaki także, więc tu trudno mi się odnieść. Jednak bodaj tego lata MiniMini zaczęło wkładać w swoją ramówkę np. zaczarowany ołówek, czy Bolka i Lolka. A to już przełom w ogólnie panującym szajsie. Polskich produkcji dla dzieci młodzieży z ostatnich 20 lat chyba nie ma. Ale jeśli chodzi o ogólne sprawy, to mój czteroletni Kacper świetnie zareagował na komplet filmów ‚Asterix i Obelix’, który jakimś psim swędem trafił w moje łapki ;)

    • CoSTa Październik 23, 2009 o 08:10 #

      Nie przejmuj się Krzychu – mnie żal ludzi wierzących w te pierdoły. Wychodzi więc remis.

      Merytorycznie: Zaczarowany ołówek, Bolek i Lolek… Hmmm… Fajnie, że się pojawiają. Niefajnie, że są to rzeczy, które zrobiono za czasów mojego wspinania się na drzewa (albo i wcześniej). Tak jak piszesz – polskich produkcji bardzo ale to bardzo brakuje :/

      A co do Asterixa – zacznę niebawem od animacji ale docelowo zamierzam wprowadzić reżim kultu tego komiksu :).

  7. btd Październik 22, 2009 o 11:44 #

    Costa, ty antychryscie patrz co sie dzieje: napiszesz cos nie tak o religii dominujacej i juz skacza na Ciebie. Jakies obsesje wykrywaja, udawany zal.

    Zalosni jestescie panowie.

    • CoSTa Październik 23, 2009 o 08:11 #

      Nie no btd, każdy ma jakieś przekonania i będzie ich bronił – to zdrowe. Dla mnie też, muszę nieco powściągnąć moją obsesję :)

    • miner Październik 23, 2009 o 08:53 #

      Buciki już wyczyszczone? Bo w niedziele trzeba zapieprzac do kościółka pod rąsię z żoną, żeby sie „mamusia” nie denerwowała.

  8. Zuzanka Październik 23, 2009 o 00:07 #

    Ty olej TV publiczne, tylko zainwestuj w Youtube’a:

    http://www.youtube.com/watch?v=7oN7QhLuJfo&feature=player_embedded

    albo pożycz od ciotki Zuzanki DVD z Minuscule.

    • CoSTa Październik 23, 2009 o 08:13 #

      Ciociu, zgłoszę się, co? YouTube ssie niemożebnie… Strasznie fajne to, co podlinkowałaś. Muszę gdzieś Eloya dopaść i zmówić się na przekazanie towaru albo kopnąć się na to Wasze wygwizdowo :)

  9. miner Październik 23, 2009 o 10:27 #

    Czy neutralność światopoglądowa oznacza brak treści związanych z jakimkolwiek światopoglądem?
    Jak chciałbyś to zrealizować?
    Szczególnie, że dla Ciebie, jak widzę, neutralnosc swiatopoglądową narusza nawet „Ksiądz Mateusz” czy „Plebania” bo bohaterem jest ksiądz…
    .
    Wydaje mi się, że nie płacisz abonamentu :)

    • CoSTa Październik 23, 2009 o 10:46 #

      Jak chciałbym to zrealizować? O tak: http://www.bbc.co.uk/

      Nie raz pisałem – nie płacę i nie mam zamiaru płacić. Nie za to, co widzę.

      EOT

      • miner Październik 23, 2009 o 11:18 #

        Daily Service
        Every weekday morning the Daily Service broadcasts Christian worship and music.
        The programme often comes from Emmanuel Church in Didsbury, Greater Manchester.

        .
        To ze strony BBC, czy to jest w porządku? BBC dająca relacje z mszy?

        Czy nie płacąc abonamentu masz prawdo do wypowiadania zwrotów o „publicznych pieniadzach”? Przecież to hipokryzja…

        • CoSTa Październik 23, 2009 o 12:00 #

          Masz problem ze zrozumieniem słowa „neutralność”? Odsyłam do słownika.

          NIE oznacza on braku czegoś tylko stanięcie pomiędzy różnymi racjami bez faworyzowania którejś. To ogarniasz?

          BBC robi to tak: http://www.bbc.co.uk/religion/ ale to pod tezę nie podchodziło i już się dopatrzeć reszty religii nie mogłeś. Podobnie odsyłam do działów o etyce, nauce itd. Jakoś można zrobić telewizję od lat uznawaną za wzorcową, w której znajdzie się miejsce nie tylko dla jednej religii, nie tylko dla jednej nauki, nie tylko dla jednego poglądu w imię ilości ludzi ponoć go wyznających.

          Hipokryzja? Hipokryzją jest żądanie opłat za telewizję publiczną, która swego zadania nie spełnia, co zresztą zdaje się sam raczysz zauważać. Więc sorry ale kto tu jest hipokrytą?

          Przy okazji – program o którym wspomniałeś jest jednym z wielu programów nadawanych przez radio, jakie CHCIAŁBYM aby w Polsce w końcu powstało, na które chętnie bym łożył i którego chętnie bym słuchał.

          True EOT bo to donikąd nie zmierza. Popisz sobie coś jeszcze bo widzę żeś z tych, co to koniecznie muszą mieć ostatni głos. Wydaj go i nie spodziewaj się już odpowiedzi.

  10. miner Październik 23, 2009 o 13:03 #

    Dopiero co (we wpisie) postulowałeś przesunięcie „świętojebliwych” programów do swojego kanału bo przeszkadzały Ci w niedzielnym wypoczynku. Teraz widzę, że Ty bys chciał więcej prokramów, tylko „świętojebliwych-inaczej”, „ateistycznojebliwych”, itp. Ciekawa ewolucja :) Tylko gdybyś w tym wpisie postulował od początku i konsekwentnie otwarcie się TVP na inne wyznania (bo prezentowany przez Ciebie ateizm to też jest wyznanie) – to podejrzewam, że nawet bym się nie odezwał. Bo takie podejście IMHO jest racjonalne. Przypominam jednak, że Ty stawiasz tezę: „nie płacę abonamentu bo leci Ksiądz Mateusz zamiast Bolka i Lolka”. Do tego strugasz te swoje statystyki pod założona tezę (która w dyskusji znika…) co udowodniłem wcześniej.

    Uzasadnianie własnej hipokryzji stwierdzeniem – oni są wiekszymi hipokrytami -to tez jest niezłe.

    Generalnie podoba mi się Twój sposób prowadzenia dyskusji. Jak tylko pojawiają sie pytania to pojawia się: EOT, True EOT, troll i etykietki…

    • btd Październik 24, 2009 o 17:10 #

      Ty do IPN mógłbyś startować. Pasowałbyś.

Trackbacki/Pingbacki

  1. Ciut emocji o TV i Zerówce | Grabek On-Line - Październik 21, 2009

    […] mnie artykuł CoSTy odnośnie braku jakiejkolwiek inicjatywy ze strony Nasza Piękna Kraj™ w kierunku inwestowania w […]

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Czas płynie między palcami…

... I niewiele można z tym zrobić. Po prostu życie dostało tego swojego flowa, którego ciężko przeskoczyć - przybyło nam...

Zamknij