Drogie dzieci, na dobranoc…

A pro­pos poprzed­niego wpisu, w któ­rym uty­ski­wa­łem, że dla milu­siń­skich żadne pro­duk­cje w naszym kraju nie powstają. Skoro nie powstają w naszym kraju, trzeba zer­k­nąć zagra­ma­nicę i zoba­czyć co tam robią. A tam kochani moi robią rze­czy ponie­kąd genialne!

A więc puść­cie bajkę dzie­cia­kom i baw­cie się dobrze :). Przed Wami Rob Zombie’s „Where the Wild Things Are”. Nie embe­duję bo nie lubię con­tentu poda­wa­nego tylko fla­shem. Ogólnie zaś Roba Zombie pole­cam. Jak widać ma czło­wiek pomysł także na to, jak ubar­wić (głów­nie na czer­wono :)) nawet bzdurne historyjki.

Pobierz / obej­rzyj film (m4v; 21,5mb)

, ,

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.
Jeszcze nikt nie skomentował. Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz