Dzisiejsza playlista — Palyrria

Dziś dopa­dło mnie to, co lubię naj­bar­dziej — odkry­cie skarbu, jakiego jesz­cze nie zna­łem, nie sły­sza­łem, nie wie­dzia­łem w ogóle o jego ist­nie­niu. Odkrycie zafun­do­wał mi mój bracki cio­teczny zwany Christos (ευχαριστώ Chris!), któ­remu jakieś pokłony chyba zacznę bić czy coś takiego. Zauroczyła mnie bowiem muzyka for­ma­cji Palyrria.

Co to jest? A to jest miks muzyki etnicznej/world z elek­tro­niką z gatunku tań­co­wego. Efekt koń­cowy jest imo świetny a że wszystko jesz­cze w brzmie­niach śród­ziem­no­mor­skich (co nie dziwi, jak więk­szość dobrej muzy także i ta pocho­dzi z Grecji ;)), to mamy po sufit egzo­tyki, przy któ­rej można się koli­bać. Że też tego na weselu nie mia­łem… Anyway, co ja będę sobie strzę­pił język — info ze strony sonic­bids zała­twi sprawę za mnie:

Palyrria (from Greece) cre­ated in 1996 as a dance pro­ject. At 1999 the band tur­ned into its own musi­cal direc­tion. They call it World-Electro and indeed this music is neither elec­tro­nic nor eth­nic. It is a mixture of western elec­tro­nica and tra­di­tio­nal music from aro­und the Mediterranean.

Ancient cere­mo­nies aro­und the Mediterranean have always been fil­led with music and musi­cal expres­sion,
back in times when people chose to express them­se­lves in much more ecsta­tic and paga­ni­stic ways.

Palyrria uses Aeolian sca­les, pen­ta­to­nic music, instru­ments that come out of the dep­ths of history, along­side with pum­ping bass lines, techno gro­oves, voco­ders, clicks and cuts, cre­ating music that is both ancient and futu­ri­stic at the same time.

No to chyba już wszystko jasne. Zanim zapo­dam kawa­łek ode­ślę może jesz­cze tylko na stronę grupy po dal­sze infor­ma­cje o tej two­rzą­cej zaprawdę dobrą muzykę for­ma­cji. OK, już leci przy­kła­dowy kawa­łek brzmie­nia. Utwór nazywa się Kakavia Express i pocho­dzi z płyty Palyrria.

mp3 Palyrria — Kakavia Express (mp3, 8.01 MB)
Miks muzyki etnicznej/world z elek­tro­niką z gatunku tań­co­wego. Efekt koń­cowy jest świetny, a że wszystko jesz­cze w brzmie­niach śród­ziem­no­mor­skich, to mamy po sufit egzo­tyki, przy któ­rej można się kolibać.

, , ,

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

Jeszcze nikt nie skomentował. Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz