Gutek kończy dziś dwa tygodnie!

Ano, to już dwa tygo­dnie, jak nasz maluch jest z nami i wra­sta w łono rodziny że się tak wyrażę. To były dwa bar­dzo pra­co­wite dla Dorophy tygo­dnie, ja zwy­cza­jowo wyłga­łem się od wszel­kich obo­wiąz­ków bar­dzo optu­jąc za przy­jaz­dem teśció­weczki, która i dziec­kiem się zaj­mie gdy trzeba, i pie­ro­gów nago­tuje (ruskie, wybit­nie dobre, można zazdrościć :))…

Czego nas nauczyły te dwa tygo­dnie i co się w życiu Gutka wydarzyło?

  • Gutas ma cele i jest zorien­to­wany na suk­ces w ich wypeł­nia­niu. Jego głów­nym celem jest zro­bić mak­si­mum masy. Droga do tego wie­dzie przez doro­phowy cycek, co skut­kuje sys­te­ma­tycz­nym, cocz­ter­dzie­sto­mi­nu­to­wym (nie­za­leż­nie od pory dnia lub nocy) przy­sy­sa­niem się do bro­dawki i sły­szal­nym w pro­mie­niu paru mil odgło­sem prze­ły­ka­nia. Dwa tygo­dnie zro­biły swoje i miło nam poin­for­mo­wać, że Gucio masę robi w tem­pie eks­pre­so­wym. Rodząc się co prawda do naj­szczu­plej­szych nie nale­żał ale drugi pod­bró­dek, solidne, tłu­ściut­kie udko i pęcz­nie­jące pod napo­rem tłusz­czu paluszki są SUPER! :). Drugi pod­bró­dek Gutka ma ten­den­cje do zmiany w trzeci. Gorąco temu pro­ce­sowi kibicuję…
  • Gutas poka­zał nam, że cha­rak­ter to on odzie­dzi­czył… No wła­śnie trudno powie­dzieć po kim. Przecież jestem taki kochany, uczynny i przy­jemny w obej­ściu, prze­cież wcale ale to wcale nie wybu­cham wście­kło­ścią, nie drę się, nie wierz­gam nogami i nie rzu­cam padami po ścia­nach, gdy mi coś w bija­ty­kach nie wycho­dzi… Zaprawdę, w głowę zacho­dzę po kim on to wszystko ma.
  • Gutas jest dia­bel­sko silny. To auten­tyczna bestia, która w dru­gim tygo­dniu kręci głową, strzela mostki, kręci się i zaczyna być ciężko go utrzy­mać przy kąpieli. Naprawdę, młody jest silny. Będzie z niego „komor­nik” co się zowie :).
  • Gutas lubi się kąpać i uwiel­bia wprost wodę. Woda go roz­luź­nia. Bardzo. Na tyle, że sika­nie w kąpieli to pew­nik. Czasem i trzykrotny :).
  • Gutas nie lubi prze­bie­ra­nia. Wiedzą o tym sąsie­dzi i połowa ulicy Naramowickiej w Poznaniu. A to dosyć długa ulica jest…
  • Gutas strzela fan­ta­styczne miny a uśmie­chy ma tak ujmu­jące, że roz­pływa się po ich zoba­cze­niu dosłow­nie wszystko. Tym wyna­gra­dza chyba Dorophie krzyż, jaki dla niej sta­nowi. Ano, Dorcia nie­stety coraz bar­dziej przy­po­mina zom­bie i aż drżę na samą myśl o tym, co będzie się działo, kiedy teściowa sobie poje­dzie. Wtedy te wszyst­kie jej obo­wiązki spadną na mnie. Masakra.
  • Dziś Gutas poja­wił się ofi­cjal­nie w urzę­dach — dostał akt uro­dze­nia, dostał zamel­do­wa­nie i całą tę biu­ro­kra­tyczną otoczkę, dzięki któ­rej wia­domo, kto, gdzie, kiedy i z kim jest. Zaczęła się jego per­ma­nentna inwigilacja.

To póki co tyle. Filmiki się robią, zdję­cia takoż ale że nie ma ich na czym obra­biać (na moni­tor mnie teraz nie stać) to pew­nie prze­leżą tak jesz­cze z pół roku. Szkoda :/

, ,

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

5 Komentarzy do “Gutek kończy dziś dwa tygodnie!”

  1. grabek 08/10/2009 do 14:53 # Odpowiedz

    Mój Hugon jak był w wieku Gucia, też uwiel­biał kąpiele. Ale przy oka­zji mniej wię­cej roczka, nagle prze­stało mu się podo­bać mycie głowy. Lanie wodą po niej szcze­gól­nie. Ciekaw jestem czy z każ­dym dziec­kiem się tak dzieje…

    • CoSTa 10/10/2009 do 18:41 # Odpowiedz

      Majka też nie lubi mycia łba. Diabli wie­dzą co mają te dzie­ciaki prze­ciwko wodzie. Ja tam w jej wieku pew­nie z maską i rurką dno Śród­ziem­nego czesałem :)

  2. Marcin W 09/10/2009 do 22:03 # Odpowiedz

    No to czeka Cię zmiana loga na blogu :)

    Gutek to jest zdrob­nie­nie czy nor­malne imię? Spotkałem się tylko z pseu­do­ni­mem ‘Gutek’, ale z imie­niem nigdy.

    Gutencjusz, Gutomił? :)

    • CoSTa 10/10/2009 do 18:37 # Odpowiedz

      Gustaw :)

      A zmiana fak­tycz­nie zapo­mnia­nia a musowa. Zaraz pozmie­niam co trzeba bo mi umknęło, dzięki za zwró­ce­nie uwagi!

      • Marcin W 10/10/2009 do 18:52 # Odpowiedz

        No racja, Gustaw. Od razu na myśl przy­cho­dzą „Dziady” Adama Mickiewicza, i kró­lo­wie Szwedzcy. Imię wszakże rów­nież Szwedzkie. :)

Dodaj komentarz