Archiwum | Listopad, 2009

Andromeda Software Development

99,999 pro­cent popu­la­cji ludz­kiej tytuł tego wpisu kom­plet­nie nic nie mówi. I OK, nic to nie szko­dzi. W sumie co kogo obcho­dzi grecka grupa demo­sce­nowa trza­ska­jąca demko za dem­kiem. Mnie obcho­dzi z dwóch wzglę­dów: 1 — to Grekusy :); 2 — nie­które z ich demek są naprawdę pla­stycz­nie rewe­la­cyj­nie pomy­ślane a także nie­zgo­rzej tech­nicz­nie wyko­nane. A więc zapra­szam do obej­rze­nia zbioru […]

2 Komentarzy  Czytaj →

8/6800

Jutro, zna­czy się 24 listo­pada, nasz młody i świeży naby­tek, który w spo­sób cał­ko­wity i zde­cy­do­wany ruj­nuje nam czas wolny, który kopie, wrzesz­czy i zmie­nia kolory niczym tęcza zapo­wie­trza­jąc się od tego wrza­sku, który prze­wró­cił nam świat do góry nogami, zmie­nił moją żonę w robota, mnie w czło­wieka nie­lu­bią­cego week­en­dów a Majkę w stwora wiecz­nie krę­cą­cego głową z nie­do­wie­rza­nia, że można tak drzeć japę, […]

7 Komentarzy  Czytaj →

Dystrykt 9 (Discrict 9)

Nareszcie. Nareszcie film dla miło­śni­ków Sci-Fi rozu­mia­nego jako fan­ta­styka naukowa a nie space opera czy coś w ten deseń. Film z zało­że­nia poważny, mówiący o waż­nych rze­czach, z prze­sła­niem i w ogóle tym wszyst­kim, czego ocze­kuje się od kina przez duże K. Nie będę wcho­dził w opis fabuły bo ten może­cie zna­leźć na dowol­nym por­talu fil­mo­wym. Nie będę też pisał o tym, jaką to […]

8 Komentarzy  Czytaj →

Zombieland

Kino zom­bia­kowe ma się ostat­nimi czasy bar­dzo dobrze. Co i rusz powstają nowe filmy, czę­sto o tych nowych fil­mach mówi się per „prze­ło­mowe” lub mniej dosad­nie ale sporo z nich się wyróż­nia jako nowe podej­ście do gatunku i w ogóle widać w tema­cie nie­umar­łych spory ruch. Zmieniła nam się moda i teraz zom­bie są szyb­kimi skur­czy­by­kami potra­fią­cymi dopaść swoje ofiary na […]

2 Komentarzy  Czytaj →

Zmartwychwstanie? Chyba jeszcze nie.

Ano tak, blo­ga­sek zaległ odło­giem a ja czuję się w obo­wiązku powia­do­mić, dla­czego tak się ostat­nio dzieje, że tu się wła­ści­wie nic nie dzieje. W sumie całość wywodu można spro­wa­dzić do jed­nego słowa: dzieci. Obydwa nasze szkraby ostat­nio mocno dały się nam we znaki (zna­czy Dorocie szcze­gól­nie, ja ucie­kam jak tylko się da naj­da­lej od oko­ło­dzie­cio­wych obo­wiąz­ków), a że […]

6 Komentarzy  Czytaj →

TimeLog touch do wzięcia za free

Końcówka tygo­dnia była bar­dzo pra­co­wita a week­end — zwy­cza­jowo od czasu przyj­ścia na świat Gutka — jakiś taki roz­pie­przony i nie zobo­wią­zu­jący do wzię­cia się do roboty. Legły w gru­zach wszyst­kie moje week­en­dowe plany a mnie coraz bar­dziej się wydaje, że aby coś do Mojego jabłuszka popi­sać lub cokol­wiek na blogu zro­bić, mus będzie wsta­wać o jakiejś czwar­tej nad ranem […]

4 Komentarzy  Czytaj →

DropBox na googlowym cenzurowanym

Google nie lubi DropBoxa. Efekt jest taki, że almi­ghty Google uznało wszystko, co z adre­sów drop­bo­xo­wych jest pobie­rane za tre­ści nie­bez­pieczne nie­zbyt patycz­ku­jąc się w tema­cie gdzie są wyświe­tlane i co to za tre­ści. Po pro­stu ban jak leci i wiel­kie ostrze­że­nie w googlo­wej prze­glą­darce, które wygląda mniej wię­cej tak: No cóż, ponoć ekipa DropBoxa mocno gar­dłuje z chło­pa­kami z Google, by ci […]

4 Komentarzy  Czytaj →

Dzisiejsza playlista — Gothic Acoustic Tribute To Nine Inch Nails

Wykopalisk twar­dzie­lo­wych ciąg dal­szy. Krążek sprzed kilku lat, który dziś wysko­czył jak kró­lik z kape­lu­sza i podob­nie jak to prze­miłe zwie­rzątko, wziął i mnie miło zasko­czył. Zrobiłem taki okrą­gły dziu­bek, oczka mnie się nieco roz­sze­rzyły, chrapki takoż a oddech lekko przy­spie­szył. Oj tak, krą­żek Gothic Acoustic Tribute To Nine Inch Nails się papie spodo­bał… Cały album to covery co […]

3 Komentarzy  Czytaj →

Taki mi pomysł po głowie chodzi…

Wraz z uro­dze­niem się Gutka wzięło i mnie od bloga prak­tycz­nie odcięło. Wraz z padem moni­tora, wzięło i mnie prak­tycz­nie od pracy przy kom­pu­te­rze sta­sa­ko­wało. Wraz z pada­ją­cym powoli apa­ra­tem, zaczyna też nie­bez­piecz­nie zbli­żać się moment, w któ­rym nie będę miał czym zapeł­niać swo­jego twar­dego bo ani fotek, ani fil­mi­ków nie będzie czym robić (mam wra­że­nie, że nasz apa­rat coraz bardziej […]

5 Komentarzy  Czytaj →

Dzisiejsza playlista — Laurent Saïet i Jamiroquai

O ile Jamiroquaja znają chyba wszy­scy, o tyle mister Laurent Saïet wziął i się z mro­ków moich twar­dych dys­ków był odświe­żył po latach nie­słu­cha­nia. I szcze­rze mówiąc, album tego pana zwący się Blue Trip na powrót mnie zauro­czył i z całą mocą przy­po­mniał o sobie. Świetne, elektroniczno-badalamentowskie kli­maty mocno trą­cące sound­trac­kiem do Twin Peaks, cho­dzące gdzieś w tle gitary, pogłosy, woka­lizy… Łał, […]

Komentuj Czytaj →