iPhone gra — The Settlers

No Brzozik, zacznij żało­wać, że mnie tego iPhona dałeś :). Jako tytuł rze­cze — nie­ba­wem na iPhone wylą­dują Settlersi. YEAH!

Rzecz popeł­nia Gameloft więc są pod­stawy do obaw o roz­wią­za­nie ste­ro­wa­nia. Ich gry jakoś śred­nio mi pod tym wzglę­dem pod­cho­dzą i zawsze mam wra­że­nie, że coś w ste­ro­wa­niu mają nie­do­pra­co­wane. Kolejna sprawa to — nazwijmy to ład­nie — model biz­ne­sowy Gameloftu. Zasłynęli już w AppStore z zalewu tego sklepu pod­rób­kami (bo nie wiem jak ina­czej nazwać jawne rżnię­cie już nie tylko pomy­słów na gry ale i choćby sty­li­styki ory­gi­na­łów) gier z innych plat­form. A to budzi moje obawy o roz­grywkę w ich wer­sji Settlersów. Bo nie zapo­mi­najmy, to są The Settlers a nie Settlers 2 (oddał­bym palec za tę grę na iPhone :)) czy pozo­stałe czę­ści gry od BlueByte. Dlatego aż trę nogami w ocze­ki­wa­niu na tę grę i na jej recen­zje. Jeśli okaże się, że roz­grywka zbli­żona jest do tej zna­nej z PC — biorę jak nic. Jeśli jed­nak nie — się zoba­czy i być może kupi dopiero na przecenach.

Anyway, tra­ile­rek wygląda obie­cu­jąco. Na tyle, że aż Doropha — wielki fan Settlersów 2 — jęk­nęła z zachwytu przy widocz­kach przy­po­mi­na­ją­cych jej obiekt jej wes­tchnień. A to mi przy­po­mniało, że prze­cież mam Settlersów 2 na Maku i zaraz pew­nie zassam też i pod Windows, bo ta gra ma MOC. Podobnie jak nie­za­po­mniane i dosko­nale dla net­bo­oka Stars! :)

, , , ,

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

5 Komentarzy do “iPhone gra — The Settlers”

  1. zx 05/11/2009 do 23:38 # Odpowiedz

    Ale to na bazie S3 chyba, sądząc po wyglądzie.

    • CoSTa 05/11/2009 do 23:59 # Odpowiedz

      Wręcz na pewno. A szkoda, jed­nak budo­wa­nie dróg i flagi jakoś bar­dziej mi pasowały.

      Zresztą zoba­czymy co Gameloft wymy­śli. Akurat w tym przy­padku nie obra­ził­bym się za totalny ripoff.

      • zx 06/11/2009 do 00:15 # Odpowiedz

        Ja dla odmiany nad 3 się roz­pły­wam ile­kroć widzę. To była jedna z moich pierw­szych gier ‘na serio’. W cza­sach, kiedy prak­tycz­nie nie zna­łem angiel­skiego (a gra oczy­wi­ście nie po pol­sku), o stra­te­giach (RTSach) nie mia­łem poję­cia i w ogóle całość to była magia. Potrafiłem przy tym całe dnie prze­sie­dzieć zachwy­ca­jąc się jak bar­dzo trzeba się natru­dzić, żeby wypro­du­ko­wać sztabkę żelaza (albo świ­nię w ostateczności…). ;)

      • Biter 06/11/2009 do 18:15 # Odpowiedz

        O tak, drogi to był rewe­la­cyjny patent, a zwłasz­cza moż­li­wość pod­kra­da­nia zaso­bów prze­ciw­ni­kowi przez pod­łą­cze­nie się do jego przy­gra­nicz­nej infra­struk­tury …ech… chyba wiem w co muszę zagrać ;)

  2. Wojciech Ignaczewski 13/11/2009 do 12:56 # Odpowiedz

    Grę zaku­pi­łem wczo­raj wie­czo­rem. Pół nocy zarwane i część poranka.
    Na 3G cza­sami potrafi się przy­ciąć i dość uciąż­liwe jest prze­ska­ki­wa­nie z jed­nego końca mapy na drugi. Reszta działa ide­al­nie.
    Dobrze, że mia­łem wolne w pracy.

Dodaj komentarz