A dla mniej kumatych z Excela: kupy kasy! dużo seksu! od pyty zdrowia! w cholerę trzeźwości ;) Sylwestra spędzimy z żoną oglądając telewizornię i dmuchając w chusteczki. Na imprezę idzie da Majek. O tempora, o mores…
W ramach noworocznych porządków na hardzielu wzięło i mnie się przypomniało. Jezu słodki jaki ten kawałek jest dobry… Kasiu, o powrót do korzeni poprosimy w następnej płycie — będzie to miła odmiana po niezłych ostatnich eksperymentach. Brakuje dobrego, rockowego grania w tym kraju. W dodatku z doskonałymi tekstami.
Patrzę smętnie w pracowe okno i walcząc z narastającym bólem głowy, coraz bardziej zatkanymi uszami i narastającym zmęczeniem, mam przed oczami drogę powrotną do domu. Pożyczyłem od rodzicielki swojej samochód by rodzinę swoją do Poznania przywieźć. Z tego samochodu — a jakże — korzystam. Cieszę się pustymi ulicami Poznania, który w okresie między Świętami a Nowym Rokiem staje się miastem leniwym, opustoszałym i z mieszkańcami […]
Kiedy z nosa ci się leje, Kiedy gardło cię boleje, Kiedy krzyż cię napierd***, Kiedy chustka jest za mała… Blues! To jest katarowy blues… Ani pograć, ni zapalić, Ani z gwinta wino walić, Blues! To jest katarowy blues… Jak widać — nie jest dobrze. Powiem więcej: jest fatalnie. Niby wszystko si, u mnie jakby spokojniej, wydzielin mniej ale zatkało mnie […]
I wróciliśmy wczoraj z prawie tygodniowego wypadu do Jeleniej Góry z okazji oczywiście świątecznej. Plany mieliśmy wielkie, listę todosów pełną a życie zwyczajowo wszystko zweryfikowało i podało nam po swojemu i lekko al dente. Zaczęło się już w dniu wyjazdu, kiedy to Doropha podniosła dosyć istotną rodzinną kwestię: kinol Gutka jakiś taki siąpiący jest. Jako że dobro młodego ponad wszystko — babcia […]
Halo! Czy ktoś mnie słyszy? Czy ktoś mnie widzi? Czy ktoś przybędzie na ratunek? Czy ktoś poda pomocną dłoń z jakimś megabitem do mnie i z 512 kilobitów ode mnie? Wylądowaliśmy na internetowej pustyni czyli w mojej rodzinnej Jeleniej Górze. Nie to, żeby tu w ogóle netu nie było ale dziadkowie jakoś do idei sieci przekonać się nie mogą (choć […]
Nareszcie! Pokazała się długo wyczekiwana gra od Gameloftu o jakże miłym do zapamiętania tytule N.O.V.A. — Near Orbit Vanguard Alliance [AppStore]. Co to jest chyba nie trzeba przedstawiać żadnemu iPhonowemu grajkowi. Czekaliśmy długo ale w końcu się doczekaliśmy i jak na razie gra nie zawodzi. O fabule pisać nie będę po i po co? Ma się iść, ma się […]
Kurczę, to niesamowite — jeszcze nie tak dawno to ja drżałem przed wywiadówkami a dzisiaj sam jestem powodem drżenia :). Ano, odbyła się wczoraj pierwsza moja szkolna wywiadówka, na którą zgodnie z podziałem zadań i ról (w rodzinie to ja jestem ten rozdający opeery i generalnie najgorszy z najgorszych — samo zło wcielone, postrach dzieci, żony, kota i okolicznych insektów) wziąłem […]
Ale mnie dziś Dorcia wkręciła… Zaczęła mnie bowiem opowiadać o akcji charytatywnej, o której usłyszała w telewizorni (bodajże jakiś poranny program TVNu — jakaś kawa na śniadanie czy inny taki), a która brzmi po prostu sensownie. Zasadniczo do wszelkich zorganizowanych akcji pomocowych jestem nastawiony mocno negatywnie bo mam przemożne wrażenie, że zbierana kasa w większości przypadków leci głównie na opłacenie […]
Objawy: gapienie się tępe w monitor rozdziawianie szerokie paszczy aż po same migdałki i wydawanie dźwięku „łłłuuuueeeeechhhh” wyjazd biodrami ostro do przodu w poszukiwaniu pozycji zbliżonej do horyzontalnej wykorzystanie elementów otoczenia takich jak kręcący się fotel do samobujania się luźne oparcie nadgarstków o klawiaturę i wyczuwalny powiększający się bezwład w ramionach w tle lecące Nevertize od The Core w celu budowania odpowiedniego nastroju […]