Menu serwera

Katar blues

Kiedy z nosa ci się leje,
Kiedy gardło cię boleje,
Kiedy krzyż cię napierd***,
Kiedy chustka jest za mała…

Blues! To jest katarowy blues…
Ani pograć, ni zapalić,
Ani z gwinta wino walić,
Blues! To jest katarowy blues…

Jak widać – nie jest dobrze. Powiem więcej: jest fatalnie. Niby wszystko si, u mnie jakby spokojniej, wydzielin mniej ale zatkało mnie totalnie, uszy mam do wymiany, pocę się przy byle wysiłku a Doropha ma o wiele, wiele gorzej. Niestety o wolnym mogę tylko pomarzyć. W styczniu mam targi, na które mam przygotować dosłownie wszystko. Doropha ma dwa i pół etatu przy Gutku i Majce i ma zwyczajowo w plecy bardziej. O, a właśnie przez ramię mi rzekła, że zgubiła pensetę i robi się do tego brodata. Zaiste, kobiety są dziwne a ja zaczynam odkrywać jakim cudem giną mi moje maszynki do golenia :).

Istnienie wirusów to jawny dowód:
– braku istnienia Boga
– jego istnienia ale za to wrednej natury
do wyboru…

,

3 odpowiedź do Katar blues

  1. Marcin W Grudzień 29, 2009 o 11:54 #

    Pełen szacun za bluesa. Odpal Garage Banda i nagrywaj, hicior (przynajmniej na blogu) murowany. Mogę dograć solówkę w soczystej bluesowej skali ;)

    • CoSTa Grudzień 30, 2009 o 13:51 #

      Tja… Naprawdę nie chcesz słyszeć mojego „śpiewania” :). Powiem tak: na ogniskach klasowych i po winiaczu moje darcie ryja ogień przygasało. I bynajmniej nie dlatego, że było takie dobre :)

Trackbacki/Pingbacki

  1. Tweets that mention Katar blues | CoSTa's Family Page -- Topsy.com - Grudzień 28, 2009

    […] This post was mentioned on Twitter by CoSTa, 10przykazan.com. 10przykazan.com said: Katar blues [CoSTa's Family Page] http://bit.ly/5jWso9 […]

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Pojechaliśmy, zjedliśmy, nie przytyliśmy

I wróciliśmy wczoraj z prawie tygodniowego wypadu do Jeleniej Góry z okazji oczywiście świątecznej. Plany mieliśmy wielkie, listę todosów pełną...

Zamknij