Menu serwera

Mozy – backup online z klasą

Disclaimer: tekst został popełniony rok temu i pewnie dziś już jest miejscami nieaktualny. Ale tylko miejscami, reszta powinna być jak najbardziej OK. Rzecz ukazała się w Moim jabłuszku

Mozy istnieje na rynku już od jakiegoś czasu i zdążył sobie wyrobić niezłą całkiem markę jako rozwiązanie do tworzenia backupów na zdalnych serwerach. To usługa oferująca dokładnie to, co ma w nazwie i ani grama więcej ale za to robiąca to w sposób całkiem niezły, stabilny i oddając w ręce użytkownika spore możliwości konfiguracyjne. Do tego jest darmowa w ograniczonym ale bardzo przydatnym zakresie i spisuje się jak do tej pory całkiem nieźle. Pozwólcie, że pokrótce przybliżę Wam tę usługę i kto wie, może przekonacie się do kolejnego sposobu zadbania o bezpieczeństwo swoich danych.

Mozy to usługa składająca się z kilku elementów. Po pierwsze to miejsce na zdalnym serwerze, na który trafiają backupowane dane. Po drugie to możliwość tych danych odzyskania na kilka sposobów, wśród których jest i nie wymagający połączenia z internetem. Po trzecie w końcu to program, który szyfruje i wysyła pliki na serwer oraz przy chęci ich odzyskania – pobiera je i deszyfruje na komputerze odbiorcy no i który pozwala nad zapanowaniem nad procesem tworzenia backupów.

W swej darmowej wersji Mozy oferuje dwa gigabajty miejsca do wykorzystania na swoich serwerach. Nie jest to dużo ale na najważniejsze dokumenty i na zapoznanie się z usługą wystarczy w zupełności, tym bardziej, że można tę przestrzeń powiększyć bez dodatkowych kosztów. Trzeba porobić za słup reklamowy i polecić usługę komuś lub z polecenia do korzystania z usługi przystąpić. Niezależnie od tego, czy jest się polecającym, czy też z polecenia się skorzystało, otrzymuje się bodajże 256 megabajtów dodatkowego miejsca na serwerze. Działa to nawet sprawnie, o czym przekonali się znajomi (i oczywiście ja :)), którzy skorzystali z tego systemu promocji usługi. Gdyby ktoś chciał na starcie mieć o te 256 megabajtów miejsca więcej – zapraszam serdecznie do skorzystania z tego linka: https://mozy.com/?code=EB5H78 – zarówno zapisującemu się, jak i mnie wpadnie conieco dodatkowych megabajtów a to się zawsze przydaje :).

Po zarejestrowaniu się w usłudze i pobraniu oprogramowania czas na pierwsze uruchomienie. Instalacja softu to banał a jego konfiguracja tylko początkowo może sprawić jakieś trudności. Przy pierwszym uruchomieniu program poprowadzi za rękę i zasugeruje co warto backupować. W oknie konfiguracyjnym znaleźć można dwa przełączniki: “Backup Sets” i “Files and Folders”. Backup Sets to zbiory dokumentów, które można definiować jako rezultat wyszukiwania określonych fraz czy ciągów znaków. Rzecz o tyle przydatna, że można w bardzo łatwy sposób zdefiniować tworzenie kopii bezpieczeństwa np. wszystkich plików Excela z katalogu domowego użytkownika. Files and Folders pozwala zaś na bardzo dokładne ustalenie co ma być backupowane (życzyłbym sobie, by takie możliwości konfiguracji dawało Time Machine). Mozy pozwala zaznaczać całe napędy czy katalogi ale też i pojedyncze pliki. Podobnie można bardzo dokładnie zdefiniować co nie ma być backupowane. Świetna sprawa i naprawdę łatwa w obsłudze.

Konfiguracja na poziomie konkretnych katalogów i plików - to lubimy!

Konfiguracja na poziomie konkretnych katalogów i plików - to lubimy!

Przy okazji warto z menu programu wybrać jego preferencje i zaplanować sobie częstotliwość i porę robienia backupów. Z doświadczenia poradzę może, by faktycznie wybierać pory, w których niezbyt intensywnie korzysta się z komputera i z łącza. Proces szyfrowania i przesyłki danych może potrwać a samo szyfrowanie może obciążyć komputer dosyć znacznie. Co prawda na moim mini takich problemów nie dostrzegam (nowsze wersje oprogramowania rozwiązały w końcu ten problem) ale wolę przestrzec na wszelki wypadek, że takie sytuacje mogą mieć miejsce, szczególnie na starszych komputerach z mniejszą ilością pamięci.

Codzienny backup w środku nocy to podstawa

Codzienny backup w środku nocy to podstawa

Pierwszy backup może potrwać bardzo długo – to normalne i zależy od szybkości komputera ale też i od szybkości łącza. Te gigabajty danych trzeba zaszyfrować i kablem przesłać a to niestety może trwać dosyć długo. Za to każdy następna operacja będzie zdecydowanie krótsza i szybsza – Mozy tworzy kopie różnicowe i na serwer przesyła tylko zmiany poczynione w plikach oraz nowe pliki znalezione w zdefiniowanych lokalizacjach lub spełniające warunek wyszukiwania zdefiniowany Backup Sets. I mówiąc szczerze radzi sobie z tym całkiem nieźle przesyłając tylko zmienione fragmenty plików. Szczególnie to przydatne jest przy dużych i często zmienianych plikach, coś w stylu np. obrazów dysków czy słusznie przywoływany w dokumentacji do Mozy przykład plików poczty Outlooka, które potrafią urosnąć wieeelkie. W takiej sytuacji nie jest przesyłany za każdym razem cały zmieniony przecież plik z pocztą a tylko jego zmienione fragmenty. Dobre rozwiązanie!

Gdy przyjdzie najgorsze, czyli potrzeba odzyskania danych, można to zrobić na trzy sposoby: korzystając z programu uruchomionego na komputerze, zamawiając płyty z kopiami plików (opcja dla bogatych i cierpliwych :)) oraz – najciekawsza opcja – pobierając archiwa z internetu. Czemu ta opcja jest najciekawsza? A bo daje dostęp do plików bez potrzeby instalacji oprogramowania i umożliwia pobranie archiwów nawet z innego komputera (ot choćby w pracy). Jak to się odbywa? Prosto. Wystarczy się zalogować na stronie Mozy.com, przejść do strony Restore Files i po prostu wybrać sobie katalogi lub pliki czy zbiory dokumentów, które chce się przywrócić. Mozy przygotuje obraz dysku (plik dmg), który będzie można pobrać na dowolnym komputerze a dalej postępować jak z np. archiwum wypalonym na płycie DVD. Niedawno przetestowałem tę opcję przy okazji padu mojego domowego mini i korzystając z szerokiego łącza w pracy pobrałem sobie plik dmg z najważniejszymi moimi danymi. Wszystko poszło sprawnie, miło i przyjemnie z pełną szerokością łącza.

Przywracanie plików via strona WWW

Przywracanie plików via strona WWW

Jeszcze jedna istotna sprawa – jedno konto umożliwia tworzenie backupu plików z wielu komputerów. Jeśli więc macie w domu dwie, trzy czy więcej maszyn – każda może być zarejestrowana w usłudze i każda będzie mogła korzystać z konta. Każdy komputer jest traktowany osobno, pliki nie są jakoś ze sobą “mieszane”, wszystko schludnie jest rozdzielone ale korzystając ze strony ma się dostęp do wszystkich zarchiwizowanych plików. Przydatna sprawa.

A więc usługa idealna? O ile samej usługi nie mam zamiaru się czepiać (jeden z moich znajomych zgłaszał swego czasu problemy z szybkością uploadu – nie miałem i nie mam podobnych więc skłaniam się ku teorii, że to raczej kwestia dostarczanego mu łącza), o tyle program w wersji dla Mac OS X nie jest szczytem marzeń. Niestety ale proces definiowania na przykład jakiegoś zbioru plików do backupu przez ustalenie kryteriów ich wyszukiwania jest kompletnie źle zrobiony. OSX jak każdy system obsługuje coś takiego, jak typy plików. Nie mam pojęcia dlaczego nie można z prostego dropdown menu wybrać sobie znanych systemowi typów plików do backupu. Przy opcjach związanych z wyszukiwaniem trzeba się sporo nagimnastykować, by osiągnąć zadowalające rezultaty. Tak być nie powinno. Większych problemów z funkcjonowaniem usługi i samego programu nie stwierdziłem.

Jeśli nie przeszkadza Ci trzymanie kopii swoich plików na cudzych serwerach (pliki przed wysłaniem są szyfrowane ale bo to ma człowiek pewność, co się tam wyprawia na ichnich serwerach), jeśli masz odpowiednio szerokie w uploadzie łącze i jeśli chcesz sprawdzić, jak może sprawować się dodatkowy sposób zabezpieczenia Twoich cennych danych – polecam zapoznanie się z tą usługą. Została pomyślana do backupu i tylko do backupu (nie ma możliwości wrzucenia sobie plików na serwer przez np. www) ale sprawuje się w tych zastosowaniach bardzo dobrze. Korzystam z tej usługi od praktycznie początku jej zaistnienia w świecie makowym i muszę przyznać, że po prostu działa jak trzeba. Spróbować imo warto.

Strona usługi Mozy: http://mozy.com/

, , ,

12 odpowiedzi do Mozy – backup online z klasą

  1. eNJey Luty 1, 2010 o 09:47 #

    :) dostałem 512 mega dzięki Twojemu linkowi :) mam nadzieję że do Twojego konta też dodali )

  2. Ender Luty 1, 2010 o 13:51 #

    Do backupu jeszcze fajny jest CrashPlan. Multiplatformowy (macosx/windows/linux). Backup onlinowy (platny), lokalny – na wlasny serwer/dysk/itp. darmowy.

    http://b7.crashplan.com/consumer/index.html

    • CoSTa Luty 3, 2010 o 10:50 #

      Oooo, fajna rzecz, faktycznie. Co prawda Time Machine lokalnie robi swoje ale dla Windows to może okazać się przydatne. Dzięki za namiar.

  3. Darek Luty 1, 2010 o 16:02 #

    Ciekawostka:
    http://www.raks.pl/
    Nic nie sugeruje, to tylko skojarzenie.

  4. Ender Luty 3, 2010 o 16:45 #

    rsync to standardowe unixowe narzedzie. jak dla mnie rsync + serwer na (open)solarisie+zfs+snapshoty to lepsze rozwiazanie niz timemachine. ale dla zwyklego usera/klikacza to moze byc zbyt przerazajace.

    a timemachine powinno miec opcje backupowania zawartosci konta (a nie szyfrowanego kontenera) – wtedy uzytkownik musi zadbac by kopia bezpieczenstwa byla niedostepna ew. zaszyfrowana.

    • CoSTa Luty 3, 2010 o 17:50 #

      „ale dla zwyklego usera/klikacza to moze byc zbyt przerazajace.”

      Jest.

      „wtedy uzytkownik musi zadbac by kopia bezpieczenstwa byla niedostepna ew. zaszyfrowana”

      Starczyłoby, by TimeMachine mógł robić backupy na szyfrowane partycje lub choćby szyfrowane obrazy dysków. Ale weź to wytłumacz jabłku… Anyway, w zastosowaniach domowych TM w zupełności wystarczy. Do roboty i backupu wrażliwych danych – na pewno nie.

      • Ender Luty 3, 2010 o 20:35 #

        Time machine dziala tak, ze jak masz zwykle konto, to robi ci ladne wersjonowanie plikow i mozesz sie cofac w czasie itp.
        Jak masz zaszyfrowane konto to:
        – time machine dziala, ale backupuje tylko jak sie wylogujesz (i zostawisz wlaczony komp)
        – backupowany jest na poczatku caly zaszyfrowany dysk, pozniej tylko fragmenty (trzyma to w plikach po 8 MB) ktore sie zmienily
        – odzyskac mozesz tylko i wylacznie calosc dysku (czyli zapomnij o najlepszej rzeczy timemachine – czyli o cofaniu sie w czasie)
        czyli jak ktos ma kompa wlaczonego non stop i sie wylogowuje – to time machine (byle jak) ale dziala.

Trackbacki/Pingbacki

  1. Tweets that mention Mozy – backup online z klasą | CoSTa's Family Page -- Topsy.com - Luty 3, 2010

    […] This post was mentioned on Twitter by CoSTa, 10przykazan.com. 10przykazan.com said: Mozy – backup online z klasą [CoSTa's Family Page] http://bit.ly/cIBQbe […]

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
iPhone aplikacja – Qik Video

No i w końcu iPhone doczekał się w miarę sensownej aplikacji do kręcenia filmików wideo. Aplikacja nazywa się Qik Video...

Zamknij