Menu serwera

Nowy firmware do iPhone

Zdaje się, że jutro na wielu blogach odbędzie się Wielkie Brandzlowanie. OK, no problema – temat tabletu od jabłka, który będzie kosztował pewnie gazylion papierów i tak mnie interesuje średnio, więc pewnie wieczorek spędzę produktywnie kończąc powoli fabułę w Assassins Creed 2. Ale oderwę się od gry w momencie, w którym któryś z jabłkowych asów zacznie pisać o zmianach w firmware iPhone. Bo te dla odmiany interesują mnie bardzo…

Jak do tej pory całą historię zmian w iPhone i jego oprogramowaniu można ująć krótkim: „dzięki ci rynku za konkurencję”. Gdyby nie konkurencja Apple pewnie nadal twierdziłoby, że MMS to wymysł szatana a coś takiego, jak copy-paste w ogóle nie jest nikomu potrzebne. Ale sporo się w międzyczasie zmieniło i na rynek weszły przebojem telefony z WebOSem i Androidem a ostatnio Nexus One, który w Stanach może mocno zrewolucjonizować pojęcie rozmowy telefonicznej, stawiając na VOIPa i całą tę googlową aplikacyjną i chmurną otoczkę. Mam nadzieję, że jabłko zacznie jakoś galopować za tym, co oferuje konkurencja bo w przeciwnym wypadku szaro widzę swoją z iPhone przyszłość jak i pewnie wielu innych mnie podobnych. Jabcok ma do nadrobienia sporo a tu jest krótka lista tego, co imo 27-go powinno zostać chociaż wspomniane, że będzie, by jakoś tę rosnącą dziurę między iPhone a resztą świata zasypać:

  1. Multitasking – taki prawdziwy, bez namiastek w postaci Pusha czy innych wymyślonych przez Apple głupot. Tak jak rozumiem kwestie zużycia baterii i te wszystkie pierdoły, pod pozorem których Apple prawdziwego multi wciąż nie dostarcza, tak bardzo bym prosił pana applowego CEO o niewtrącanie się w to, jak chcę ze swojego telefonu korzystać. Jeśli chcę mieć na nim odpalonych fafnaście aplikacji i trzymać drania w docku by ciągle się ładował – taka widać wola moja i szanuj ją panie Steve. Mus zamykania aplikacji by przeskoczyć do innej jest głupi i na tle konkurencji archaiczny. No i skutecznie wkurza.
  2. Mail – klient poczty w iPhone zły nie jest ale też bardzo mu daleko do bycia dobrym. Naprawdę to taki problem wsadzić jakiegoś Bayesa czy inny algorytm filtrujący spam? Macie to chłopcy w swojej desktopowej aplikacji i – przynajmniej u mnie – sprawdza się to doskonale więc co stoi na przeszkodzie we wsadzeniu tych algorytmów do mobilnej wersji aplikacji? O takich pierdołach jak filtry, możliwość kolorowania czy tagowania nawet nie wspominam bo to szanujący się klient pocztowy powinien mieć na starcie. Marzę także o tym, by Mail w końcu dorobił się obsługi Usenetu ale wiem, że to marzenie ściętej głowy.
  3. Kontakty – panie CEO, żebym musiał się posługiwać programem trzeciej firmy (konkretnie – fenomenalne Groups [AppStore]) by sobie sensownie kontaktami pozarządzać… Wstyd! Poza tym dochodzi kwestia synchronizacji z chociażby Google – niby jest ale nie daj bóg używać googlowego Exchange a za luja nie zsynchronizuje się kontaktów z desktopową wersją aplikacji. Co to ma być? Jakiś marny dowcip? Poza tym warto by zobaczyć, jak poradził sobie z integracją kontaktów z gazylionem innych usług Palm i zrobić to samo, tylko lepiej. Wszystkie te Facebooki, Twittery czy inne Skajpy dostępne wprost z karty kontaktu – oto moje marzenie. Chcę coś napisać do Zena? Z karty kontaktu wybieram tylko jakim kanałem (a może kilkoma jednocześnie?) i viola, zrobione. Czy taka integracja jest aż tak bardzo trudna?
  4. Kalendarz – ten program został kompletnie zapomniany przez ekipę jabłka a przecież dla wielu to podstawa pracy z telefonem i powód w ogóle zakupu czegoś takiego jak „smartfon” (ponoć iPhone nim jest. Ponoć.). Wciąż brak ToDosów, wciąż brak czegokolwiek przydatnego poza definiowaniem Zdarzeń. Tu znów, gdyby nie programy firm trzecich człowiek wyłby z niedowierzania, że telefon celujący także w rynek enterprise nie ma podstawowej dla wielu funkcjonalności.
  5. Społeczność – wspomniane wcześniej zintegrowanie z serwisami społecznościowymi to imo po prostu oczywistość. Gram muzę w iPodzie? Pyk i chcę się chwalić czego słucham. Wciągam podcast? Chcę rzucić namiary na te wszystkie Twittery czy inne Facebooki. Jak na razie mogę co najwyżej znajomym wysłać maila. A i to pod warunkiem, że mam hamerykańskie konto i podcast zasubskrybowany w iTunes. Panowie jabcokowie, tu się w ostatnim roku wydarzyła mała społecznościowa rewolucyjka, czas ją chyba zauważyć.

Można by tak pewnie jeszcze długo ale to są rzeczy, które doskwierają mi póki co najbardziej. Wznoszę modły do bogów pieniędzy, by WebOS i Android odniosły duży sukces i by ci bogowie wstrzyknęli nieco pomyślunku do siwej głowy CEO i współpracowników jego. iPhone to zaprawdę świetna maszynka ale może być o wiele świetniejsza, o ile przestanie się tak bardzo wiązać ją z MobileMe i koniecznością płacenia kolejnych stu papierów co roku za coś, co inni oferują za free. OK, może nie takiej jakości (choć…) ale ludzie swój rozum mają i nie dadzą się doić w nieskończoność. Najwidoczniej tu trzeba mocnego konkurencyjnego kopa, by jabłko w tym temacie zmieniło swoją mentalność.

Przy okazji, jeszcze jedna prośba panie CEO: iPhone to całkiem fajna maszynka do grania i czas by nieco w tę stronę zdryfować. Czas wymyślić kontroler (albo jego standard by twórcy akcesoriów mogli rozpędzić się z produkcją), czas ponagabywać duże firmy zajmujące się tworzeniem gier, by na platformę wskoczyły, czas to wszystko mocno dofinansować i nieco większy kawałek handheldowego tortu ukroić. Nie jest bowiem źle ale mogłoby być po prostu świetnie, gdyby Apple zdecydowanie wzięło się za ten segment rozrywki. Panie CEO, w Pańskim AppStore główny obrót robią właśnie gry więc chyba czas sobie z tego zdać sprawę…

Jutro olewam tablet ale czekam z zapartym tchem na wieści dotyczące iPhone i iPoda touch. Tu potrzeba szybkich i zdecydowanych działań albo te dwa urządzenia przepadną w konfrontacji z coraz lepiej zapowiadającym się Androidem czy WebOSem.

,

15 odpowiedzi do Nowy firmware do iPhone

  1. przemekspider Styczeń 26, 2010 o 09:49 #

    :) Dobre :)

    Wprawdzie ja będę jednym z tych co to się będą brandzlować tabletem, to przyznam, że i na nowy OS do iPoo też czekam. Multitasking mi nie potrzebny (i generalnie mam wrażenie, że to jakiś strasznie nadmuchany balon z marketingowym helem (przygadał mi taki jeden takim związkiem frazeologicznym, który mi się strasznie spodobał; więc pożyczyłem) bez większego pokrycia w rzeczywistości), ale za to zmiany w Kalendarzu i Mailu oooo to tak, przydałyby się. Szczególnie w tym pierwszym, bo po tych dwóch latach używania znam chyba wszystkie jego braki na pamięć (gdzie jest kurna widok tygodniowy???).

    • CoSTa Styczeń 26, 2010 o 10:01 #

      Jasne, niektórym multi do szczęścia niepotrzebne i doskonale to rozumiem. Ja jednak lubię czasem siąść na tarasie i mieć pod ręką te wszystkie Twittery, Facebooki, Blipy, Skajpy, GTalki i co tam jeszcze. Każde ma swoją aplikację a przełączanie się między nimi na zasadzie ubijania wcześniejszej by odpalić następną to po prostu mordęga i bezsens. Można do tego użyć laptopa ale jednak ajfon jest zgrabniejszy i poręczniejszy.

      Co do kalendarza – nienumerowane tygodnie… Czy tam w Apple nie liczą jak reszta świata, czy co? Nikomu ten choćby drobiazg do głowy nie przyszedł? Mówię Ci Przemku, czasem mi ręce opadają gdy to skonfrontuję z ładnymi prezentacyjnymi slajdami z „enterprise” gdzieś w środku :)

  2. Tomek Wójcik Styczeń 26, 2010 o 09:52 #

    I właśnie przez to wszystko o czym piszesz zdegradowałem iPhone’a do roli budzika (hehehe), konsolki do gier i kontrolera MIDI (genialne wrecz aplikacje iTouch MIDI!). Nokia E51 służy mi dzielnie i nie zapowiada się w najbliższym czasie na jej zastąpienie. Niby Android fajny, ale żeby hakować telefon tylko po to, żeby mieć (upośledzony w dodatku) modem 3G? Nie, dzięki. Nokia E51 po USB + Orange Free Premium w planie taryfowym i nie ma granic. Żadnych :).
    PS. Klient poczty na S60 też ssie aż mu się uszy trzęsą.

    • CoSTa Styczeń 26, 2010 o 10:04 #

      A ja ostatnio prócz dzwonienia na ajfonie ostro pogrywam. Kurczę, ten sprzęt ma wielki potencjał, którego Apple zdaje się nie zauważać i mnie to wpienia po prostu :).

      Do innych zastosowań muszę mieć ileśtam aplikacji, które nadrabiają niedoróbki Apple. No więc odechciewa mi się i telefon z potencjałem nadal jest tylko telefonem z potencjałem, którego realizacji (przez producenta) jakoś nie mogę się doczekać.

      • Tomek Wójcik Styczeń 26, 2010 o 10:24 #

        Nie, żebym był malkontentem, ale taki los czeka iPhone’a. IMO to zawsze będzie urządzenie „na pół gwizdka”. To prawda, że w niektóre tytuły (NFS, Bejeweled, Settlers) gra się świetni, ale sorry. Nie wydam znowu półtora koła na zabaweczkę. Mam 2G, którego najpoważniejszym w tej chwili zastosowaniem jest bycie padem MIDI (ubaw po pachy!).
        Jeśli okaże się, że Android też świruje w temacie tetheringu (a na to powoli wygląda) to odpadnie w przedbiegach, a ja zostanę nadal przy S60. Pomimo toporności UI i malutkiego display’u moja Nokia E51 nigdy mnie nie zawiodła :).
        I zgadzam się w temacie multitaskingu. Biorąc pod uwagę czas uruchamiania się niektórych aplikacji (navi chociażby) to nie rozumiem jak można wmawiać user’om „że nie potrzebują wielozadaniowości”. Dramat.

  3. matipl Styczeń 26, 2010 o 14:29 #

    Się nie podoba – zmień telefon ;)

    Tak tylko zgryźliwie zapytam: ile MMS-ów wysłałeś w tym czasie? Bo ja może z 2-3.

    A teraz poważnie.
    Mail,Kontakty,Kalendarz – wszystko dobrze dopracowane bo mamy Exchange. Za darmo chociażby od Google i możesz już łatwo zarządzać kontaktami, masz fajny antyspam od gmail, w Exchange labele tez śmigają.
    Moim zdaniem spamem nie powinien zajmować się klient, tylko serwer odbierający.
    Listy TODO ni ma, i to mogą zrobić out-of-box.

    Co do multitask, obawiam się że po wprowadzeniu byłoby więcej problemów niż zysków. Chyba, że dzień i noc opracowują super algorytmy przed finalną wersją.
    Wolę nie mieć go, niż mieć np. taki jak w Windows Mobile.

    Oczywiście, że można wiele rzeczy dorzucić, poprawić. I na pewno coś tam wrzucą. Może to też taka taktyka, nie dawać wszystkiego od razu, bo co byłoby w następnym modelu lub firmware ;)

    • CoSTa Styczeń 27, 2010 o 10:25 #

      „Się nie podoba – zmień telefon ;)”

      Jak będzie coś wartego uwagi i wydania pewnie niemałych pieniędzy – sure, why not? :)

      „Tak tylko zgryźliwie zapytam: ile MMS-ów wysłałeś w tym czasie? Bo ja może z 2-3.”

      Żadnego. Nie wysyłam MMSów. Co nie znaczy, że taka na ten przykład moja żona nie wysyła. Wysyła i to całkiem sporo. To, że TY nie używasz nie oznacza, że jabłko nie ma tego standardu (bo to standard jest) implementować.

      „Mail,Kontakty,Kalendarz – wszystko dobrze dopracowane bo mamy Exchange.”

      Exchange, z którego korzystamy, oferuje Google. O ile kalendarze współdziałają bez większych problemów, o tyle kwestia kontaktów i synchronizacji z desktopem to z jabłkowej strony dramatyczna pomyłka.

      „masz fajny antyspam od gmail”

      Ludzie miewają nieco więcej kont, niż tylko gmailowe. Ba, bywają ludzie, którzy gmaila w ogóle nie używają, np. moja żona.

      „w Exchange labele tez śmigają”

      Na moich POPowych kontach mogę o labelach czy tagach co najwyżej pomarzyć.

      „Listy TODO ni ma, i to mogą zrobić out-of-box”

      Nie „mogą” tylko MUSZĄ. W końcu.

      „Co do multitask, obawiam się że po wprowadzeniu byłoby więcej problemów niż zysków. Chyba, że dzień i noc opracowują super algorytmy przed finalną wersją.”

      Ależ multitasking w iPhone już jest i działa całkiem szparko. Słuchasz muzyki z iPoda jednocześnie odbierając maile? Masz dwie aplikacje, które grzecznie sobie jednocześnie pracują. Nie widzę tu większego problemu do ogarnięcia, niż jabłkowe przekonanie, że wie lepiej jak mi baterię wysuszać i jakąś sensowną nawigację po odpalonych aplikacjach.

      „Wolę nie mieć go, niż mieć np. taki jak w Windows Mobile.”

      Wolę go mieć, choćby tak zrobiony, jak w Androidzie.

      • matipl Styczeń 27, 2010 o 10:30 #

        Jasne, że ktoś MMS-ów może używać, i może sporo ludzi.
        Chodzi mi tylko o zaznaczenie faktu, że moim zdaniem podstawowa „instalacja” powinna być lekka – i to mi się najbardziej podoba, co chcę ściągnę za darmo lub kupię.

        Większość providerów pocztowych dostarcza filtry spamowe.
        Jeśli chodzi o gmail to można nim odbierać pocztę również z kont POP konkurencji, dzieki czemu działa ich spam ;)

        Zobaczymy co będzie, mi podoba się w obecnej postaci.
        Ja tylko czekam, aż UE wepchnie pazury w urządzenia mobilne i wszędzie będziemy mieli ekrany wyboru jak w IE od marca ;)
        Dlatego z tym pakowanie softu out-of-box jednak bym się pohamował…

        • CoSTa Styczeń 27, 2010 o 10:53 #

          „Jasne, że ktoś MMS-ów może używać, i może sporo ludzi.
          Chodzi mi tylko o zaznaczenie faktu, że moim zdaniem podstawowa “instalacja” powinna być lekka – i to mi się najbardziej podoba, co chcę ściągnę za darmo lub kupię.”

          Ale MMS jedną z podstawowych usług oferowanych przez operatorów i jego brak to jakieś żarty z użytkowników chyba. To nie jest kwestia lekkości (jak widać po jęczeniach userów jednak MMSy dało się wprowadzić) tylko oferowania tego, co ludzie chcą i czego używają. Jabłko tu dało ciała bardzo.

          „Większość providerów pocztowych dostarcza filtry spamowe.”

          Jasne, większość providerów dostarcza filtry. 3/4 korespondencji, jaką otrzymuję na konto Interii to śmieci, które jednak przez te filtry jakoś przechodzą. O Tlenie już nie wspominam nawet.

          „Jeśli chodzi o gmail to można nim odbierać pocztę również z kont POP konkurencji, dzieki czemu działa ich spam ;)”

          Ja to wiem, Ty to wiesz, wytłumacz to mojej żonie. Powodzenia :). Nie po to ma iPoda touch, który synchronizuje konta pocztowe z desktopowym Mailem, by dodatkowo kombinować z zakładaniem nowego konta li tylko dlatego, że Apple nie chce się wprowadzić podstawowej funkcjonalności w kliencie pocztowym.

        • matipl Styczeń 27, 2010 o 10:59 #

          Ja jakoś porzuciłem desktopową pocztą, za wiele razy straciłem bezpowrotnie pocztę, teraz wszystko via Web….

          Ale nie o tym, trzeba wziąć pod uwagę że w Sieci jak już ktoś się udziela to dlatego, że ma problemy, z autem, prowadzeniem firmy, telefonem ;)
          I to tylko malusi wycinek i nie można mówić, że wszyscy jęczą…
          Zobaczymy co dzisiaj pokażą :]

  4. Marucins Styczeń 27, 2010 o 13:36 #

    Dobrze mówi, tylko że takie listy żalące się były pisane będą co weźmie do siebie Apple to już ich WYGÓROWANA wola.

    Możliwe iż dopiero w 4 generacji iPhoen coś konkretnego pokażą. Apple ma za zadanie wprowadzać zmiany powoli bo i tak wszyscy kupią, oj chciałbym aby sie przeliczyli. Wtedy może uczciwie zaczęliby grać.

  5. RAFi Styczeń 30, 2010 o 03:09 #

    To jakaś ściema z tym iPhone OS czy co? Pisałeś o becie? Ciągle aktualną wersją jest 3.1.2. ;)

    • CoSTa Styczeń 31, 2010 o 21:51 #

      Ba, nie obraziłbym się, gdyby wersja 3.2 (albo z racji Przełomu Rozwiązań nawet i 4.0) wprowadziła choć multitasking :)

Trackbacki/Pingbacki

  1. iPhone OS 4.0 na prostej? | Mój MAC - Styczeń 26, 2010

    […] Odsyłam Was jeszcze w jedno miejsce, gdzie CoSTa bardzo ładnie wyraził się w temacie iPhone OS 4.0. Moje myśli wędrują tuż obok, ale plastycznie tak wypowiadać się nie umiem. Warto przeczytać. […]

  2. Tweets that mention Nowy firmware do iPhone | CoSTa's Family Page -- Topsy.com - Styczeń 26, 2010

    […] This post was mentioned on Twitter by CoSTa, 10przykazan.com. 10przykazan.com said: Nowy firmware do iPhone [CoSTa's Family Page] http://bit.ly/4EDA62 […]

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Moje Jabłuszko 2010/01

No i pokazał się nowy numer Mojego jabłuszka. Wychodzi na to, że urodzinowy. Sto lat życzę! Cierpliwości i wyrozumiałości (tych...

Zamknij