Menu serwera

iPhone gra – Chaos Rings

Chaos Rings

Chaos Rings

No i w końcu doczekaliśmy się. Fani gier RPG nie mogą na ofertę AppStore narzekać – sporo tam tego typu gierek ale tak naprawdę do czasu ukazania się Final Fantasy [AppStore] i Final Fantasy II [AppStore] ciężko było mówić o tytułach AAA w AS. Erpegi, którymi nas się raczyło bywały mniej lub bardziej rozbudowane ale wciąż nie sprawiały wrażenia wysokobudżetowych produkcji. Nawet Final Fantasy nie jest tym, na co czekaliśmy i czego wymagaliśmy od firmy z tak ogromnym potencjałem i doświadczeniem, jaką niewątpliwie jest Square Enix. Square długo kazało na siebie czekać ale w końcu pojawił się na naszej platformie tytuł ekskluzywny. I to jak wykonany!

Chaos Rings [AppStore] [strona gry] jest tym wszystkim, czego mogliśmy się po Square spodziewać. To solidny, japoński erpeg zrobiony w konwencji squarowskiej, z bardzo dobrą grafiką, niezgorszą muzyką, dobrze rozwiązanym sterowaniem i kilkoma fajnymi patentami wprowadzonymi do mechaniki rozgrywki. O fabule nic nie piszę bo za mało jeszcze grałem, by coś o tym skrobać. Zapowiada się w każdym bądź razie fajowo.

Gra nie idzie na kompromisy – to pełnowymiarowy erpeg stworzony co prawda na handhelda ale wcale nie oznacza to, że produkcja na czymś ucierpiała. Wspomniałem wcześniej o dobrej grafice ale tak po prawdzie grę wyświetla jeden z lepszych engine graficznych powstałych dla iPhone. Gra śmiga szparko nawet na iPodach touch pierwszej generacji a to, co jest wyświetlane, bardzo już zbliża naszą platformę do jakości znanej z PSP. W iPhone drzemią moce i jak widać trzeba było czasu, by deweloperzy potrafili je okiełznać.

Walki odbywają się w systemie turowym, za co z miejsca tę grę pokochałem. Nie ma żadnego walenia w ekran by pomachać mieczykiem. Oj nie – tu mamy solidnie pomyślaną mechanikę, fajnie wizualizowaną magię i wspomnianych kilka patentów, które miłośnikom japońskich erpegów bardzo się spodobają. Walka jest na wskroś squarowska w formie (wyświetlają nam się menu, z których wybieramy czynności do wykonania przez postacie) ale jest też jedna fajna opcja, która pozwala uderzyć we wroga wszystkim postaciom jednocześnie. Zadawane są wtedy większe obrażenia ale też w przypadku kontrataku wszyscy atakujący dostają po dupie. Magia rozwiązana jest świetnie – walcząc z potworami przejmuje się ich geny, którymi można uzupełniać swoją pulę genową i w ten sposób rozwijać magiczne zdolności postaci. W ten sposób uczymy się czarów ale nie wiem, czy można jakoś te pule genowe ze sobą mieszać, by tworzyć czary o skumulowanych efektach działania. Póki co system materii, który pamiętam z FF7 jest nie do pobicia pod względem możliwości kombinowania. Jak na razie geny w Chaos Rings służą tylko nauce nowych czarów i niczemu więcej. Może w grze jakoś się to rozwinie.

Muzyka jako się rzekło jest niezgorsza. Zdaje się, że jest generowana i cudownie na myśl przywodzi FF7. Oczywiście są też samplowane momenty, jak choćby te obecne w kawałku otwierającym (ładnie brzmią te patetyczne chórki, nie ma co) ale całość jak na razie nie zawodzi i spełnia swoją rolę bycia tłem dla poczynań postaci.

Jednym słowem: nareszcie solidny, japoński erpeg na iPhone! I to zrobiony z rozmachem i dbałością o szczegóły. Czy warto na tę grę wydać 10 ojro? Oj tak, bardzo warto! Jeśli wciągałeś fajnale i dobrze się przy nich bawiłeś a ta fajnalowa stylistyka postaci i squarowski sposób rozgrywki cię wciągają – bierz w ciemno! Tym bardziej, że Square postarało się i gra zapisuje stan w momencie przerwania rozgrywki (rozmowa telefoniczna czy np. potrzeba szybkiej ewakuacji z tramwaju, kiedy się człowiek zagra i zapomni, że na tym przystanku ma wysiąść – żywym tego dowodem :)). Nie oszczędzajcie, nie jęczcie, że drogo. Dobre, wysokobudżetowe gry muszą kosztować. Dalej to pewnie 1/3 ceny, jaką Square krzyknęło by sobie na PSP czy Nintendo DS więc szczerze mówiąc dostajemy produkt tani w porównaniu do jakości, jaką nam oferuje.

A poniżej fragmenty rozgrywki, które chyba najlepiej pokazują, jakiej jakości jest to tytuł.

, , ,

6 odpowiedzi do iPhone gra – Chaos Rings

  1. Pedro Kwiecień 22, 2010 o 10:43 #

    Słodzisz Costa, oj słodzisz, a prawda jest taka Chaos Rings do Finala ma się jak maluch, no niech będzie nawet polonez, do mercedesa.

    Po pierwsze, fabuła jest skromniutka aż boli. Tu nic więcej nie ma do dodania.

    Po drugie gra jest krótka – grę pierwszą parą skończyłem po 7 godzinach, a pewnie da się szybciej. O, oczywiście, mogę przechodzić to samo innymi postaciami, oraz grać tą samą jeszcze raz, żeby zdobyć wszystkie możliwe geny i na koniec załatwić główną megababurę. Nie zmienia to faktu, że fabuła dotarła do końca i niczego więcej poza naparzanką się po dalszej grze nie spodziewam.

    Po trzecie, gra może i chodzi płynnie na 1G, niestety takie same możliwości prezentuje na 3GS. Co oznacza pixelozę. Po prostu. Ja wiem, że produkty Square mają taką tradycję, ale doprawdy, spodziewałem się więcej po grze z roku 2010.

    Po czwarte muzyka przypomina mi najlepsze demka Amigowe z poczatku lat 90-tych.

    Tyle tytułem sprostowania, bo chyba za bardzo się podjarałeś. Pomijając wszystko gra się bardzo przyjemnie.

    Tak więc pograj jeszcze parę dni i daj znać, czy spojrzysz na ten tytuł inaczej.

    • CoSTa Kwiecień 22, 2010 o 11:21 #

      Piter, za bardzo gloryfikujesz FF :)

      Jak pisałem – fabuły nie poznałem, za krótko gram by się wypowiadać w tym temacie. 7 godzin grania raptem? To faktycznie maławo.

      Niestety nie mam 3GS i nie wiem jak wyglądają na 3GS gierki. Skoro twierdzisz, że lepiej i tu Chaos nie ma nic do powiedzenia – wierzę i też żałuję. Na 3G jednak prezentuje się zacnie nad wyraz.

      Co do muzyki się nie zgodzę nic a nic. Mnie przypomina tę generowaną przez PSXa w FF7 i bardzo mi się przez to podoba.

      Tak, podjarałem się bo dla mnie gierka jest jak na razie super. Zobaczymy z czasem jak z grą będzie ale póki co jestem bardzo zadowolony z zakupu :)

  2. SpeX Kwiecień 22, 2010 o 10:46 #

    To się ma jakoś do FF? Bo pierwsze skojarzenie po grafice, to było właśnie FF. Czemu przeciwnik bije co 2 turę gracza?

    • CoSTa Kwiecień 22, 2010 o 11:24 #

      Nie, nie jest związane z FF. Grafika jest typowa dla Square stąd pewnie skojarzenie. A pytania o bicie niezbyt rozumiem… Może postaci są po prostu szybsze od monstera i mogą mu dwa razy załadować zanim monster się w ogóle ruszy?

  3. macmerkur Kwiecień 23, 2010 o 13:47 #

    Hmm… wygląda miodnie. Jedna rzecz tylko mnie powstrzymuje przed kupieniem:
    Na filmie guziory zarządzania grą są po angielsku, guziory ataków, czarów itp. są w krzakach dżapskich. Wygląda na bardzo niedokończony port z jakiejś konsoli…

    W Twojej wersji też tak jest?

    • CoSTa Kwiecień 23, 2010 o 13:51 #

      Wszystko jest jak należy – jest po angielsku jak trzeba.

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Wieści gminne i rodzinne…

Oj długo się na blogu nie odzywałem. Za długo. Tematów na wpisy mam od groma i trochę ale jak to...

Zamknij