Menu serwera

iTunes i porządek w katalogach

Nie pierwszy raz (i pewnie nie ostatni) dostałem dziś maila z prośbą o pomoc „bo iTunes rozwaliło mi moje uporządkowane katalogi!”. Nie pierwszy (i pewnie nie ostatni) raz muszę tłumaczyć, że ten program to NIE JEST tylko player muzyki. Że to przede wszystkim soft do ORGANIZOWANIA mediów, do zebrania ich w jednym miejscu i w jednej bibliotece, w której łatwo będzie można coś sobie wyszukać i na ajfona czy co tam innego zgrać. Po raz kolejny musiałem tłumaczyć, że prócz muzyki można w nim katalogować i trzymać także filmy, teledyski i nawet pliki PDF, jeśli ktoś ma na to ochotę.

Otóż drogi mnie się o to po raz kolejny pytający: iTunes jest menedżerem Twoich plików z muzyką i filmami. Jego głównym zadaniem jest zebranie w bazie danych informacji o tych plikach i umożliwienie łatwego po nich się poruszania na podstawie właśnie tych informacji a nie położenia plików na dysku twardym. Większość jeśli nie wszystkie pliki muzyczne pobierane z netu (legalnie lub nie) mają w sobie informacje zwane tagami, w których zapisuje się np. autora, tytuł, rok wydania utworu i takie tam inne pierdoły. To właśnie TE dane są podstawą dla funkcjonowania programu a nie umiejscowienie plików na dysku twardym. iTunes ma kompletnie gdzieś, czy plik znajduje się w katalogu „Maria Jopek – Przewrót w przód” czy może „Maria_Jopek-Przewrot_w_przod-UPE-2010” – dla tego programu liczą się dane zaszyte w pliku z muzyką/filmem.

I teraz najważniejsze: standardowo iTunes dba także o umiejscowienie plików na dysku twardym organizując je w swojej bibliotece. Jeśli przeciągniesz plik na ikonę programu, iTunes pobierze tagi zaszyte w tym pliku i skopiuje plik do swojej biblioteki umieszczając go w odpowiednim podkatalogu (szukaj katalogu z nazwą wykonawcy i podkatalogu z nazwą płyty). Cóż takiego skomplikowanego to implikuje? A to, że Twoje pracowite organizowanie swojej biblioteki katalog po katalogu i plik po pliku mało iTunes obejdzie. Standardowo i tak pliki zostaną skopiowane do biblioteki iTunes.

ALE

Jeśli nie chcesz, by iTunes cokolwiek robiło z tak pracowicie przez Ciebie poskładanymi plikami, możesz zawsze wejść do opcji programu (tak, ma takowe), konkretniej do tych zaawansowanych i – uwaga – możesz WYŁĄCZYĆ zarówno to kopiowanie plików do biblioteki jak i opcję dbania przez iTunes o porządek w tej bibliotece. I ta opcja powinna wyjaśnić wszystko. Otóż iTunes NIE RUSZY Twoich cennych danych, które tak pracowicie poukładałeś. Żaden katalog nie zniknie, pliki się nie przemieszczą, wszystko zostanie po staremu a jedyne, co się odbędzie, to przeskanowanie całego katalogu z Twoimi mediami i dorzucenie informacji o nich do bazy (pamiętasz? tagi!). I nic więcej się nie wydarzy! iTunes zapamięta, gdzie pliki leżą, bez problemu będziesz mógł sobie je synchronizować, eksportować i co tam jeszcze. Z defaulta iTunes znosi z człowieka obowiązek dbania o porządek w plikach i katalogach bo po prostu robi to za niego. Ale jeśli nie chcesz, by program robił to za Ciebie – znów – po prostu WYŁĄCZ TĘ FUNKCJĘ!

Ot i cała tajemnica. Poniżej screenshot okna z ustawieniami i wskazanie miejsca kliknięcia. Trzeba to „odhaczyć” i już nic się z plikami dziać nie będzie.

iTunes i porządek w katalogach
Uploaded with plasq‚s Skitch!

I tu będę przekierowywał następne tego typu pytania. Sorry ale trochę już mi się nie chce tłumaczyć ludziom szukającym playera do empetrójek, że do grania mogą użyć innych programów a iTunes to coś zdecydowanie więcej, niż tylko odtwarzanie.

, ,

7 odpowiedzi do iTunes i porządek w katalogach

  1. xyz Kwiecień 23, 2010 o 14:27 #

    Ale właściwie czemu to kopiowanie służy? O ile przy urządzeniach typu pendrive (wszystko wtykane po USB) to ma swój sens (żeby po odpięciu tego ustrojstwa też grało), o tyle na lokalnych dyskach, których się raczej nie odpina co 10 minut nie widzę najmniejszego sensu czegoś takiego

    • CoSTa Kwiecień 23, 2010 o 14:35 #

      Ja widzę – mam bibliotekę na zewnętrznym dysku a iTunes kopiuje mi pliki gdzie trzeba i trzyma je w bibliotece a ja się zupełnie nie przejmuję katalogami, segregowaniem utworów w katalogach i tymi wszystkimi czynnościami, które musiałbym wykonać samodzielnie. Od tego mam program. Jeśli ktoś sensu nie widzi, wyłącza odpowiednią opcję (jako się napisało) i ot cała robota. Może sobie pliki trzymać gdzie chce, jak chce i jak posegregowane chce.

      Kopiowanie do biblioteki pozwala trzymać media w jednym miejscu (jeśli ktoś na to ma ochotę).

  2. Marcin W Kwiecień 23, 2010 o 14:34 #

    Przez (albo dzięki) iTunes zupełnie nie przejmuję się jak wygląda mój katalog z muzyką. Kiedyś miałem wszystko poukładane i uporządkowane, a teraz muza leży tak jak ją wrzucił tam program ściągający bądź ripujący. Najważniejsze jest to, że w samym iTunesie wyszukiwanie działa wyśmienicie i jeśli pliki są dobrze poopisywane (a oto akurat dbam) to obracanie się w swojej własnej bibliotece jest samą przyjemnością.

    Teraz jakoś nie mogę patrzeć jak moi znajomi używają np. Winampa szukając po dysku interesujących ich kawałków.

  3. matipl Kwiecień 23, 2010 o 16:11 #

    Na początku również byłem przeciwnikiem tej opcji…
    Ale taki jest teraz świat, polega na SZYBKIM szukaniu, a jak to jest zorganizowane w Internecie czy na dysku nie powinno nas interesować.
    Dlatego korzystam z takich opcji

    • xx Kwiecień 23, 2010 o 21:05 #

      Stop. Baza jest cały czas (przecież ten program nie szuka plików tylko porównuje kryteria szukania ze swoją bazą) i jedyną zmianą jest ewentualny czas dostępu do plików na zdefragmentowanym dysku.

      • CoSTa Kwiecień 23, 2010 o 21:08 #

        Eeee… Chyba coś mylisz.

        Program wciąga do swojej bazy wszelkie tagi, które znajdzie w plikach (przy imporcie do biblioteki sprawdza pliki na ich występowanie) i szuka w SWOJEJ bazie, nie tyka nawet dysku.

  4. SamWieszKto Kwiecień 24, 2010 o 15:38 #

    Tak czy siak – bardzo dobry text. :)

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
iPhone gra – Chaos Rings

No i w końcu doczekaliśmy się. Fani gier RPG nie mogą na ofertę AppStore narzekać - sporo tam tego typu...

Zamknij