Krótko i treściwie: TeamViewer jest już dostępny dla Linuksa! I to jest dla mnie przepyszna wiadomość bo to jeden z lepszych programów do zdalnej pracy, spośród przeze mnie testowanych. Ogromnym plusem programu jest jego multiplatformowość — istnieją także wersje dla Windows, Mac OS X i nawet iPhone (która to wersja mnie rozwala bo działa po prostu świetnie). Dzięki możliwości założenia sobie konta w serwisie twórców programu, można stworzyć sobie takiego wirtualnego huba, który pozwoli na bezproblemowe łączenie się komputerów bez potrzeby pamiętania o adresach IP, portach czy ich forwardowaniu na firewallu. No i — co jest pyszne — nie ma problemów z łączeniem różnych systemów, przesyłaniem sobie plików a w wersjach programu dla Windows i OSX (nie wiem jak to jest z Linuksem — jestem dopiero przed instalacją) można sobie VOIPowo rozmawiać. Ano, wygląda to po prostu na idealne narzędzie do czynienia rodzinnego helpdesku :).
Dlaczego akurat ten program a nie jakieś inne? Bo jest SZYBKI! Bardzo szybki… Spośród przeróżnych testowanych wyraźnie wybijał się szybkością i jakością połączenia. IMO warto spróbować.
Poniżej screen z windowsowej wersji, która wyświetla mnie mojego podtelewizorowego OSXa. Program jest na tyle szybki, że da się na zdalnej maszynie całkiem normalnie pracować, co błogosławię, bo siedzenie przed telewizorem zachowuję sobie tylko dla konsoli — komputer nie daje tego komfortu.
Na stronie programu znajdziecie deby (dla Ubuntu, a jakże) i rpmy do zabawy. Program jest darmowy do użytku prywatnego.








Program wymiata.…. Ma tylko jedną wadę — nie da się (chyba) zapamiętać na stale hasła.… Byłoby miodnie, gdyby ID i hasło byłoby stałe(lub samemu się je zmieniało)… Wtedy logowanie się na innych kompach byłoby na maxa uproszczone.…. A tak ktoś musi Ci podać aktualne hasełko co by się do niego zdalnie logować… A co gdy jesteś w pracy i chcesz się zalogować na kompa w domu???? Przecież hasło się zmienia za każdym razem po uruchomieniu systemu i odpaleniu TV.
Oczywiście, ze się da. Klikasz myszką w pole z hasłem i wybierasz utworzenie własnego hasła. Ono nie będzie dynamicznie się zmieniało.
Jak już Walth żauważył — trzeba je tylko ustalić. Ale po założeniu u nich konta robi się jeszcze fajniej. Możesz każdą maszynę dodać (np. po identyfikatorze — tych cyferkach przydzielanych po uruchomieniu programu) jako swojego partnera. Wpisz po prostu ustalone wcześniej hasło i that’s it. Teraz za każdym razem, kiedy zostanie uruchomiony TeamViewer na zdalnej maszynie, sam zgłosi się i wyświetli na liście My Partners. Ultrawygodne. Mam tak „podpięte” wszystkie swoje maszyny i systemy na nich i w sumie wystarczy tylko uruchomić gdzieś program, bym miał zdalny dostęp do kompa. Dla mnie bomba :)
Genialne! Dzięki. Tego szukałem i nawet nie wiedziałem, że szukam :D
Dzięki.. faktycznie motyw z hasłem działa.… Ja pierdzu.…. Soft genialny !
Używam często i gęsto do „rozmów” z moim partnerem, prawie wszystko można zrobić, nawet kopiowanie do schowka działa.
po lanie/wlanie szybko (podtelewizoreowe cośtam/iphone)? po lanie/wlanie wszystko jest szybko! spróbuj na takim 1mbit down/256kb up łączu czegoś takiego używać a szybko wymiękniesz. Zresztą wolę nie przekazywać takich danych (umożliwiających dostęp do komputera) jakimś nieznanym firmom czy osobom, jak sam wszystko ustawię (vpn, forwarding portów, programy) to mam pewność, że zadziała i nikt się nie wpieprzy (w tym przypadku wystarczy błąd w „hubie”), a gdy nikt prócz mnie nie zna adresu to jestem choć trochę bezpieczny (wprawdzie automaty ciągle skanują porty ale są na to rozwiązania)
Z komputerami łączę się po wlanie. Z/do pracy łączę się swoim łączem 6mb/512kbit i jest bardzo dobrze. Porównując do innych programów — po prostu błyskawicznie. Zdecydowanie jak na razie najlepszy soft.
Co do ustawiania wszystkiego samemu i bycia security freakiem — to soft dla ludzi normalnych. Lubisz sam sobie wszystko ustawiać? Do dzieła! Ja nie umiem i nie chce mi się i dla takich jak ja jest to program.
A nie mowilem ze soft wymiata :))
Ja przez jakis czasu uzywalem openvpna, ale przeszedlem na teamviewera. Dostep bezproblemowy przez firewall do maszyny dekstopowej, a z niej dostep do kompa w lanie (oczywiscie w chacie). Wygodne :)
Czy mi się wydaje, czy wersja na iPhone była przed Linuxową.
Dobrze Ci się Piciu wydaje — wersja na iPhone była wcześniej.
szkoda ze video chat nie obsluguje na linuxie…
Program jest mega ! wielkie dzięki za polecenie, do tej pory korzystałem z VNC… ale w połączeniu w neostrada i dynamicznym ip sprawialo troche klopotow, teraz jest naprawde dobrze. Do tego wersja na iphone też śmiga nieźle nawet na zasięgu EDGE więc nie jest źle wystarczy tylko zmniejszyc rozdzielczosc w programie i jakosc obrazu. Przestraszyła mnie tylko cena w iTunes Store (99.99$) ale jest też darmowa :) chyba kwestia komercyjnej licencji (nie doczytałem się)
Miłego używania. Co dzień przekonuje się, jak bardzo przydatne jest to narzędzie. Mega sprawa, szczególnie obsługa przez iPhone :)
a wie ktos jak go uruchomic w linuxie mandrivie zainstalowal sie ale nie mam jak sprawdzic hasla ani identyfikatora nie mowiac juz u ustawieniu wlasnego chasła
W jednym z komentarzy powyżej jest w sumie dosyć prosta instrukcja: po prostu ustal swoje własne hasło (wpisz je w odpowiednie pole) i tyle.