Zacząłem dziś na poważnie swoją przygodę z grafiką 3D. Owszem, macaliśmy się już nieco, uruchamiało się już te co popularniejsze programy, dłubało się już nieco w Lightwave, próbowało się już coś animować w 3D Studio, próbowało się rozeznać w gmatwaninie Blendera… Ale to wciąż były tylko nieudolne próby zwalczenia czegoś, czego z definicji zwalczyć się nie da – bogactwa opcji, […]
TEDxPoznań — Afterparty
No i udało mi się skoczyć wczora z wieczora na TEDx. Znaczy nie na samej imprezie tylko na jej ważniejszej części czyli na afterparty :). Wiem, że mądrzy ludzie produkowali się tam w mądrych tematach i w ogóle poziom IQ latał pewnie w jakichś niebotycznie jak na moje standardy wysokich rejestrach ale coby się nie dołować nawet nie brałem pod […]
Medal of Honor
To był gorący tydzień. Roboty po uszy, brak czasu na cokolwiek związanego z luźnym przepieprzaniem życia na przyjemnościach i błahostkach takich na ten przykład jak ten blogasek. Robota ostatnio coraz bardziej ode mnie czegoś chce i coraz więcej wymaga a ja nie wiem, czy to na wiosnę taki do końca dobry pomysł. Jak by nie było, czasem odpalę jeszcze […]
Dzień Matki aka da Majek zapodaje
Jutro Dzień Matki. To taki dzień, w którym odłamy rodziny starsze i młodsze udają, że pomagają żeńskiemu odłamowi rodziny w codziennych jego obowiązkach i przy okazji pobudzają nieco popyt na kwiaty, czym reperują nieco nadszarpnięty budżet naszego państwa. Generalnie jest to dzień, w którym mamom powinno się robić dobrze. Na różne sposoby. Jednym z nich jest wystawianie przez pociechy, za pomocą […]
Trzydziestopięciolecie Tromy!
Umrzeć nie zobaczywszy chociaż jednego filmu od Tromy to jak nie posadzić, drzewa, nie zbudować domu i nie spłodzić syna — można ale nie o to w życiu chodzi. Troma od 35 lat krzewi swoją, mocno alternatywną wizję „kultury” alternatywnej, za co tej wytwórni tysiące ludzi na całym świecie są wdzięczne pod niebiosa. Od 35 lat Troma udowadnia, […]
Bodega — sklepik z aplikacjami dla Mac OS X
Nie tak dawno produkowałem się w temacie za i przeciw dla applowskiego sklepu z aplikacjami. Pisałem tam o kilku inicjatywach oddolnych istniejących już na rynku oprogramowania, które próbują jakoś ułatwić proces kupowania i przede wszystkim odkrywania softu dla Mac OS X. Nie oszukujmy się — o bardzo wielu przydatnych i fajnych programach przeciętny Kowalski nie wie z prostego względu: nie ma pojęcia gdzie […]
Najważniejszy ekran w iPhone
Piąty. Najważniejszy ekran w moim iPhone. To do tego ekranu sprowadza się moje iphonowe życie i dzięki temu ekranowi iPhone jakoś jeszcze przetrwał w mojej kieszeni niewymieniony na jakieś BlackBerry. Aplikacje ułożone ściśle wedle ustalonej i pielęgnowanej kolejności. Od lewego górnego rogu ku dolnemu prawemu — od najważniejszej, aktualnie najlepszej, najbardziej naj do tej także ważnej (w końcu to […]
Z basha…
Przyjechało RSSem i mnie rozwaliło… [moszna] chleb razowy to też ciało Chrystusa? [moszna] bo jeśli tak, to istnieją podstawy, aby twierdzić, że Jezus był czarny. W czasach Jezusa chleb to zdaje się jakieś placki były wypiekane z Bóg raczy wiedzieć czego. Dziś to się chyba nazywa podpłomyki. Płomyki = czerwień. Ja tam sądzę, że Jezus był jednak […]
Applowski sklep z aplikacjami dla Mac — za i przeciw
Jakiś czas temu makową blogosferę rozgrzała informacja o ponoć przemyśliwanym przez jabłko sklepie z aplikacjami dla Mac OS X stworzonym na kształt sklepu App Store. Przetoczyła się przez blogosferę fala krytyki takiego pomysłu, posypały się zarzuty o zamykaniu platformy i bóg jeden raczy wiedzieć co jeszcze. Trochę zabawnie się to czytało w kontekście braku istnienia w ogóle takiego projektu (choć diabli wiedzą […]
Jolicloud Linux — sensowny Linuks dla netbooków
Od kiedy kupiłem mojego Della mini 1210 czyli takiego lowendowego netbooka z sensowną matrycą, nie mogłem przestać narzekać na systematyczne linuksowe olewanie jego układu graficznego (zintegrowany Intel GMA500), czego efektem była praktyczna niemożność pracy na komputerze pod kontrolą Linuksa. Macałem się z różnymi dystrybucjami, głaskałem się z różnymi wynalazkami ale żadne kernele czy inne przekombinowane czary z lewymi repozytoriami […]

