Myślę, że ta największa wada iPada okaże się jego największą zaletą. Ilość sprzedanych urządzeń wymusi przejście z flasha na html5 i w końcu pozbędziemy się tej ułomnej metody wyświetlania video.
O ile w iPodach i iPhone rozumiem w pełni i podzielam zaangażowanie w killowaniu Flasha, o tyle iPad to jednak inne urządzenie i wyżynanie możliwości obejrzenia sobie filmiku na urządzeniu do tego wręcz stworzonym uważam za duuuży błąd. W sumie jabcok mógłby pogonić nieco Adobe, siąść z ichnimi programistami i puścić Flash Pleyera dla iPhone OS dopracowanego jak trzeba, z obsługą sprzętowego dekodowania i ogólnie mającego na mobilnych urządzeniach sens. Apple od tego nie zbiednieje a bieganie po necie zacznie mieć sens. Tylko jak tu kurna AdBlocka do mobilnego Safari wsadzić? :)
IMHO killer-feature Flasha w przypadku wideo to owo buforowanie, o którym mowa w artykule. Jeśli coś podobnego nie powstanie (choćby w formie jakiejś niestandardowej otwartej biblioteki) dla HTML5, to nawet na Firefoksie 4.0, który ma wspierać WebM nie przesiądę się z Flasha na HTML5…
Nawet na szybkim łączu są różne zrywy i buforowanie jest absolutnie konieczne.
Nie sądzę, że ułomność iPada co do wyświetlania Flasha jest taką wielką przysługą Jobsa dla ludzkości. Jak na razie jest to standard i jeśli iPad nie ma tak podstawowej funkcjonalności to jest po prosu do dupy i ten filmik jest tego doskonałym przykładem. Jak to mówią niektórzy: „It’s not a bug, it’s a feature”.
Inną kwestią jest to, jak Steve Jobs potrafi wydać ubogie w funkcje urządzenie, okrzyknąć je cudem nowoczesnej technologii i opchnąć za grube pieniądze (w Polsce jeszcze grubsze za sprawą dystrybutorów).
Myślę, że ta największa wada iPada okaże się jego największą zaletą. Ilość sprzedanych urządzeń wymusi przejście z flasha na html5 i w końcu pozbędziemy się tej ułomnej metody wyświetlania video.
To taka mała przysługa Jobsa dla ludzkości. ;)
O ile w iPodach i iPhone rozumiem w pełni i podzielam zaangażowanie w killowaniu Flasha, o tyle iPad to jednak inne urządzenie i wyżynanie możliwości obejrzenia sobie filmiku na urządzeniu do tego wręcz stworzonym uważam za duuuży błąd. W sumie jabcok mógłby pogonić nieco Adobe, siąść z ichnimi programistami i puścić Flash Pleyera dla iPhone OS dopracowanego jak trzeba, z obsługą sprzętowego dekodowania i ogólnie mającego na mobilnych urządzeniach sens. Apple od tego nie zbiednieje a bieganie po necie zacznie mieć sens. Tylko jak tu kurna AdBlocka do mobilnego Safari wsadzić? :)
Polecam lekturę:
http://webhosting.pl/YouTube.HTML5.jest.fajne.ale.to.Flash.jest.najlepszy
IMHO killer-feature Flasha w przypadku wideo to owo buforowanie, o którym mowa w artykule. Jeśli coś podobnego nie powstanie (choćby w formie jakiejś niestandardowej otwartej biblioteki) dla HTML5, to nawet na Firefoksie 4.0, który ma wspierać WebM nie przesiądę się z Flasha na HTML5…
Nawet na szybkim łączu są różne zrywy i buforowanie jest absolutnie konieczne.
Nie sądzę, że ułomność iPada co do wyświetlania Flasha jest taką wielką przysługą Jobsa dla ludzkości. Jak na razie jest to standard i jeśli iPad nie ma tak podstawowej funkcjonalności to jest po prosu do dupy i ten filmik jest tego doskonałym przykładem. Jak to mówią niektórzy: „It’s not a bug, it’s a feature”.
Inną kwestią jest to, jak Steve Jobs potrafi wydać ubogie w funkcje urządzenie, okrzyknąć je cudem nowoczesnej technologii i opchnąć za grube pieniądze (w Polsce jeszcze grubsze za sprawą dystrybutorów).
ciekawe czy za pół roku też tak się będzie nabijał :)