Menu serwera

iPhone 4 – o co tu chodzi?

Wujek Jobs przyszedł na konferencję, którą zwołał, pokazał nam nowy swój telefon, większość dotychczasowych posiadaczy wcześniejszych modeli powiedziała „wow” i zaczęła odkładać kasę (tudzież negocjować stawki za sprzedanie wątroby) na nowe cacko.

Jednym słowem – reakcja jak po większości keynote jabłczanych.

iPhone 4

iPhone 4

Minęło kilka dni, aparaty zaczęły trafiać do ludzi i – być może niektórzy to czytający tego jeszcze nie wiedzą – zaczęły wychodzić bardzo duże problemy z tymi słuchawkami. Tłuką się (szkło ma taki zwyczaj), ekrany mają przebarwienia, zdarzają się egzemplarze z pozamienianymi przyciskami głośności a próba wzięcia do łapy telefonu kończyć się może jakimś zwarciem anten a w konsekwencji niemożności skorzystania z telefonu. Fanboje krzyczą, że to problemy wieku niemowlęcego, ludzie roztropni w ogóle ze zdziwieniem witają kawałek elektroniki za ileśset dolców, którego twórca mówi jego posiadaczom jak mają ówże trzymać a ludzie wkur*** swoimi wadliwymi urządzeniami dają upust złości wszędzie, gdzie się tylko da. I dobrze, tak właśnie powinno być i tak do tej pory to działało. Z tym że teraz widzę jedną, drobną zmianę. Chodzi o kwestie ilościowe.

Apple zafundowało swoim klientom urządzenie, które ma za dużo wad, by w ogóle mogło być dopuszczone do użytku w normalnie funkcjonującej firmie produkcyjnej. W normalnej firmie istnieją działy zajmujące się testowaniem rozwiązań i prototypów. W Apple takiego działu najwidoczniej nie ma a jeśli jest, to ktoś chyba im wziął i zgubił jedyny egzemplarz testowy, który wziął i później pojawił się w blogerskich rękach. I tu dochodzimy do sedna problemu: jak Apple testuje swoje urządzenia i na jakiej próbie urządzeń?

Patrząc po ilości problemów trapiących konstrukcję Jobsa i firmy przez niego kierowanej się mi wydaje, że Apple swoich wynalazków w ogóle nie testuje. I to cała moja konkluzja.

Dzięki Apple za uwalenie mojego ślinotoku. Bardzo się napalałem na tę słuchawkę ale sorry, to nie przejdzie – nie będę płacił za przywilej testowania twoich zabawek. Znajdę jakąś fajną, działającą i jakąś mocno niszową. Samsung Wave mnie ostatnio wkręcił jak cholera. Ktoś ma? Warto się tym interesować?

,

16 odpowiedzi do iPhone 4 – o co tu chodzi?

  1. Pitmac Czerwiec 25, 2010 o 17:38 #

    Jezeli chodzi o Wave to zona posiada,pierwsza rzecz to system bada chyba sie to nazywa o ile sie nie myle jest to 1 telefon z systemem samsunga tak wiec dodatkowe aplikacje sa do sciagniecia z czegos takiego jak samsung store.Posiada wbudoane rozne aplikacje jak twitter czy facebook ale funkcje sa bardzo okrojone.Zalety tego telefonu to ekran amoled jest zarabisty,kolory cudowne( ale slady paluchow zostaja maskaryczne) no i aparat 5mp jest bardzo dobry duzo konfiguracji itp no i nagrywanie filmow HD, naprawde swietnie wygladaj.Budowa zwarta zgrabna nic nie trzeszczy stuka czy puka.Ja dosłownie chwilke sie nim bawiłem jest niezły ale to nie telefon dla mnie,podejrzewam ze tobie tez sie szybko znudzi.Zreszta może Gośka sam napisze ci swoja opinie o tym fonie.Ja przymierzam sie bardzo powoli zeby zmienic swojego G3 na androida i mysle o HTC Desire,ale kurcze waham sie bo nie wiem czy A-market oferuje appsy na chociaz podobnym poziomie jak App Store,boje sie ze bedzie mi tego brakowac.A jezlei chodzi o Samsunga to może galaxy na androidzie?? fiuu to na tyle^^

    • CoSTa Czerwiec 26, 2010 o 10:38 #

      O, ja bym bardzo o taki opis prosił jeśli się da namówić małżonkę :). Szczególnie w kwestii aplikacji dostępnych na to urządzenie.

  2. Flame Czerwiec 25, 2010 o 18:36 #

    poszukaj czegoś z androidem, na markecie coraz więcej aplikacji, powoli może konkurować z apple pod tym względem (chyba, że na pierwszym miejscu gry, wtedy dalej tylko iphone).

    • CoSTa Czerwiec 26, 2010 o 10:40 #

      No właśnie gram na iPhone sporo. Obawiam się, że po przesiadce nie będę miał w co grać a jeśli już to tytuły będą jakości gorszej, niż na iPhone. Cholera, telefony z Androidem są fajne ale nie do grania jak na razie :/

  3. Orkal Czerwiec 25, 2010 o 19:20 #

    Jeżeli chodzi o wady iP4 to:
    żółte plamy powinny znikać po dniu-dwóch po prostu ekrany jeszcze nie wyschły;
    Szkło nie tłucze się jakoś nadmiernie, mniej więcej jak w innych takich wyswietlaczach – http://www.youtube.com/watch?v=TOjA0ML27_o
    Z tym zasięgmiem to dziwna sprawa, ale to nie jest tak, że „jak trzymasz to nie zadwonisz, to działa tylko w nilicznych miejscach – http://www.ilounge.com/index.php/backstage/comments/just-a-quick-note-to-help-users-with-iphone-4-reception-problems/
    A o tych guzikach nie słyszałem, ale to chyba wada pojedynczych sztuk?

    • CoSTa Czerwiec 26, 2010 o 10:48 #

      Żółtych plam nie powinno być w ogóle. Po prostu. Czy one są spowodowane zbytnim pośpiechem w składaniu telefonów, czy też jest to jakiejś innej natury wada – wydając tyle pieniędzy po prostu nie chciałbym telefonu z przebarwieniami.

      Szkło ma to do siebie, że się tłucze i OK, nie mam z tym problemów. Jak się walnie odpowiednio mocno to nie ma szkła, które nie strzeli. Na Engadget czy innym Gizmodo pisali o ajfonie, któremu szyba strzeliła po upadku z niewielkiej wysokości a to już jest niepokojące.

      Z zasięgiem ma problem wielu hamerykańcow a dodatkowo na YouTube jest film, na którym koleś stawia obok siebie czwórkę i 3GS i ten ostatni nie ma żadnych problemów z sygnałem, podczas gdy czwórka leci na łeb i na szyję. Więc teoria miejsca jak dla mnie nie do końca jest przekonująca.

      Guziki to chyba faktycznie wada pojedynczych sztuk niemniej się zdarza.

      • Coward Anonymous Czerwiec 27, 2010 o 19:31 #

        „Żółtych plam nie powinno być w ogóle. Po prostu. Czy one są spowodowane zbytnim pośpiechem w składaniu telefonów, czy też jest to jakiejś innej natury wada – wydając tyle pieniędzy po prostu nie chciałbym telefonu z przebarwieniami.”
        I plamy znikna. Po prostu. Ekrany nie zostaly odpowiednio dlugo wygrzane, zeby ludzie, ktorych telefony „kreca” nie jeczeli, ze trzeba czekac miesiac na telefon (a w Polsce 6 mies).

        „Szkło ma to do siebie, że się tłucze i OK, nie mam z tym problemów. Jak się walnie odpowiednio mocno to nie ma szkła, które nie strzeli. Na Engadget czy innym Gizmodo pisali o ajfonie, któremu szyba strzeliła po upadku z niewielkiej wysokości a to już jest niepokojące.”
        Wszystko zalezy jak upadl.
        A ja czytalem, ze ktorys z tych pseudomagazynow rzucal telefonem po scianach (z kilku metrow) i narzekal, ze sa troche (minor) porysowane. Szukanie sensacji, nic wiecej.

        „Z zasięgiem ma problem wielu hamerykańcow a dodatkowo na YouTube jest film, na którym koleś stawia obok siebie czwórkę i 3GS i ten ostatni nie ma żadnych problemów z sygnałem, podczas gdy czwórka leci na łeb i na szyję. Więc teoria miejsca jak dla mnie nie do końca jest przekonująca.”
        iOS4 wprowadzil nowy algorytm wyszukiwania najmniej obciazonego pasma. Moze to szwankuje. Jezeli tak, to przywrocenie starego sposobu updatem firmware powinno „naprawic” telefon.

  4. przemekspider Czerwiec 25, 2010 o 21:19 #

    Samsung Wave? Kostasie, nie idź tą drogą… :)

    • CoSTa Czerwiec 26, 2010 o 10:50 #

      Dlaczego? :)
      Słuchawka wygląda na fajną, system jakiś kompletnie dziki a przez to pociągający… Może być to całkiem sympatyczny telefon :)

  5. SpeX Czerwiec 25, 2010 o 22:00 #

    Faktycznie w chwili obecnej najlepiej wybrać coś z Androidem

    @Pitmac; Już się pozbywasz Hero?

  6. Pitmac Czerwiec 25, 2010 o 23:11 #

    nie nie ja nie mam androida 3G na pokladzie ale juz kona wiec mysalem o BB 9700 albo desire bardziej sklaniam sie do desire.

  7. patryszek Czerwiec 28, 2010 o 07:27 #

    Właśnie widziałam na tvn24 info o iP4, jak trzymać itd.. Dla mnie to jest kpina, bo za takie pieniądze człowiek powinien dostawać dobrej jakości towar, godnie wykonany i bez problemów użytkowych.

    Co do Samsunga, nie wiem jak Wave, ale przerobiłam w ciągu ostatnich 3 lat już kilka Samsungów i niestety zawsze trafiały mi się bardzo awaryjne modele:/

  8. matipl Czerwiec 28, 2010 o 09:28 #

    Jak zwykle się czepiasz :P

    „zdarzają się egzemplarze z pozamienianymi przyciskami głośności” – to wina firmy składającej. Ponoć to robi Foxconn, ten sam gdzie lub ludzie się zabijają. W takim wypadku taki duperel można wybaczyć

    „próba wzięcia do łapy telefonu kończyć się może jakimś zwarciem anten” – tak ma każdy współczesny telefon (iOS, Android itd), że w gdy złapiemy go w pewien sposób to zasięg się zmniejsza.

  9. prezusso Maj 8, 2011 o 09:00 #

    Znajomy ma iPhona 4 i muszę przyznać, że te wszystkie problemy z nim są mocno rozdmuchane. Próbowałem przeróżnie brać go do ręki a zasięg ani drgnął. Być może są egzemplarze z taką wadą ale ten napewno nie. Dodam tylko że jego żona równierz nabyła 4 i też jest wolna od wad. Zatem nie ma co dramatyzować.

Trackbacki/Pingbacki

  1. Tweets that mention iPhone 4 – o co tu chodzi? | CoSTa's Family Page -- Topsy.com - Czerwiec 25, 2010

    […] This post was mentioned on Twitter by CoSTa, 10przykazan.com. 10przykazan.com said: iPhone 4 – o co tu chodzi? [CoSTa's Family Page] http://bit.ly/c1xejC […]

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Dzień Ojca

Tak się jakoś w życiu złożyło, że jestem ojcem. Aktualnie dwójki dzieci (o tylu wiem przynajmniej). Tak się jakoś też...

Zamknij