Menu serwera

Gram – DeathSpank

No i przepadłem na dobre. Zrobiłem bowiem rzecz złą z definicji: wydałem pieniądze na grę i do tego grę bliską doskonałości w swojej niszy. Płacę teraz za ten błąd cenę straszliwą bo zamiast myśleć o chorym dziecku, zamiast kombinować jak tu żonę uszczęśliwić, zamiast być zamartwiającym się o byt i chudobę mężem i ojcem – siedzę i gram. I jakąż mi to radość sprawia!

DeathSpank

DeathSpank

Czym jest DeathSpank? To miks hack’n’slasha znanego z Diablo czy setek innych jego klonów z miejscami absurdalnym, miejscami chorym, miejscami pythonowskim, miejscami po prostu głupim humorem Rona Gilberta, którego poczucie tak zwanego humoru znamy od lat grając od lat w Monkey Island 1 i 2. DeathSpank to absolutnie heroiczny heros, który heroicznie walczy o heroicznie wywalczoną Wolność, heroicznie wymierzoną Sprawiedliwość, heroicznie zaprowadzoną Prawość i mnóstwo innych pozytywnie kojarzonych cech pisanych koniecznie z wielkiej litery. DeathSpank to pocieszny idiota, którego przypadłością jest zamiłowanie do broni wszelakiej i niezmierzona chęć do wywijania nią na wszystkie możliwe sposoby. Najlepiej bez użycia międzyusznej zawartości swojej mózgoczaszki. Problem w tym, że wychodzi mu to nad wyraz dobrze a kierując poczynaniami DeathSpanka gracz staje się archetypem tępego bohaterskiego mięśniaka-idioty i – o zgrozo – nic a nic mu to nie przeszkadza :).

Gra jest całkowitą odwrotnością trendu, jaki ostatnimi czasy ogarnął nasze konsole. Każą nam w tych trendy grach łazić kilometrami fotorealistycznie i czasorealistycznie odwzorowanej krainy rodem z Morrowinda. Każą nam zastanawiać się nad upadłym światem i znów łazić kilometrami w jakichś falloutowych klimatach. Każą nam łazić po miastach, jeździć samochodami i godzinami rozgrywać naturalistyczne misje dziejące się gdzieś w Gran Theft Auto (Jezu jak mnie ta gra w swojej czwartej odsłonie znudziła)… Widzicie w czym problem? Gry zaczynają stawać się pełnowymiarową pracą zamiast dostarczać tego, co giercmani mający poza komputerem i swoje życie oczekują – czystego funu.

DeathSpank został stworzony z myślą o ludziach, którzy kładą wielką lagę na odwzorowanie rzeczywistości w grach, którzy mają raptem kilka minut czasu na klepnięcie questa, których bawi absurdalny humor i którzy plwają na fotorealistyczne odwzorowanie ruchów bohatera. W tej grze liczy się maszowanie butonów, dopakowywanie cech bohatera i łykanie coraz to nowszych broni, dzięki której będzie można killować coraz to pokraczniejsze stwory. W zadaniu ratowania świata pomogą nam niewątpliwie fajna, wykręcona grafika w full HD, niezgorszy dźwięk i cała galeria coraz to dziwniejszych postaci robiących coraz to dziwniejsze rzeczy jak choćby grabarz na nawiedzonym cmentarzu, który pakuje zwłoki do ziemi dla zaspokojenia swojego nieco dziwnego przyznacie hobby.

Grafika czy rysunki postaci sugerują, że gra przeznaczona jest dla dzieci ale nic bardziej mylnego. Grę docenią dorośli, szczególnie ci, którym pythonowskie klimaty nie są obce. Dialogi w grze są świetne, postaci mocno czasem absurdalne a otrzymywane questy zdrowo miejscami pokręcone. Efektem jest czysta przyjemność płynąca z grania, wykwitający na twarzy co i rusz niezdrowy uśmiech i rosnący wraz z graniem syndrom „jeszcze jeden queścik przed snem”. Od tej gry autentycznie nie można się odkleić! I nawet jeśli walka z czasem staje się dosyć schematyczna i powtarzalna, to dzięki mnogości broni, zbrój, eliksirów i czego tam jeszcze wciąż sprawia frajdę. Zrobiono bowiem grę, w której na mechanikę rozgrywki położono spory nacisk i to się czuje. Walki są płynne, używanie przedmiotów i broni dosyć oczywiste a uproszczenie progresu postaci pozwala skupić się nie na cyferkach ją opisujących, a na rzeźni, którą owa czynić w imię Sprawiedliwości i Prawości powinna.

Od bardzo dawna w coś tak dobrego nie grałem. Jestem w mniej więcej jednej trzeciej gry ale już wiem, że nie spocznę, póki na 100% jej nie machnę. Kupa humoru jest w questach pobocznych a są one na tyle dobre, że po prostu chce się wszystkie machnąć by te absurdalne dialogi poznać, nowe zabawki zdobyć i swojego heroicznego bohatera-idiotę dopakować na maksa. Kupa przy tym zabawy i to na cholernie wysokim poziomie. Czy warto? Kochani – KONIECZNIE!

Ocena w skali 1-10: póki co 9!

Strona gry

, ,

4 odpowiedź do Gram – DeathSpank

  1. Silmeth Lipiec 26, 2010 o 12:49 #

    Munchkin w wersji cRPG? :D

    • CoSTa Lipiec 26, 2010 o 21:41 #

      Nawet nie znałem tej karcianki ale cholera no wypisz wymaluj te klimaty :)

  2. eNJey Lipiec 30, 2010 o 06:07 #

    Wczoraj stwierdziłem że po przeprowadzce należy mi się nagroda w postaci dobrego grania. Zakupiłem – zassałem i nie zawiodłem się :) Gierka ma również bardzo dobry współczynnik cena/jakość :)

Trackbacki/Pingbacki

  1. Tweets that mention Gram – DeathSpank | CoSTa's Family Page -- Topsy.com - Lipiec 26, 2010

    […] This post was mentioned on Twitter by CoSTa, 10przykazan.com. 10przykazan.com said: Gram – DeathSpank [CoSTa's Family Page] http://bit.ly/bSA7Ul […]

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Poznań vs. Ateny

No, kochane cioteczki. Chyba po raz pierwszy widzę coś takiego... Poznań temperaturowo skopał tyłek Atenom :)

Zamknij