O co chodzi Kaczyńskiemu?

10-go kwiet­nia tego roku pisa­łem w jed­nym ze swo­ich wpi­sów:

Co zrobi Jarosław Kaczyński w obli­czu tak ogrom­nej, oso­bi­stej tra­ge­dii? Czy zachowa trzeź­wość oglądu rze­czy­wi­sto­ści (z czym już teraz miał ogromne pro­blemy)? Czy nie zacznie pro­pa­go­wać jakichś kolej­nych ukła­do­wych i spi­sko­wych teo­rii? Oby nie, oby sta­nął na wyso­ko­ści zada­nia i pora­dził sobie z oso­bi­stym kry­zy­sem i nie wywo­ły­wał poli­tycz­nej jatki w naszym kraju. Niestety, jest to czło­wiek do takich rze­czy zdolny…

Dziś widzę, że moje obawy zaczy­nają się zisz­czać w naj­gor­szym moż­li­wym sce­na­riu­szu. PiS poszło na wojnę totalną i zbyt­nio już tego nawet nie ukrywa. Po przed­wy­bor­czej „prze­mia­nie” wize­runku zafun­do­wa­nej naiw­nym (z któ­rych — o zgrozo — bar­dzo wielu to łyk­nęło), Kaczyński posta­no­wił wró­cić do swo­jej ulu­bio­nej reto­ryki i snu­cia kolej­nych spi­sko­wych teo­rii. Pomagać mają mu w tym par­la­men­ta­rzy­ści, poli­tycy i człon­ko­wie PiSu a tych, któ­rzy powrotu do emo­cjo­nal­nego stanu sprzed kam­pa­nii nie chcą, zaczyna się odsu­wać na boczne tory.

Kaczyński (a więc PiS) ruszył do boju. Pytanie tylko, do boju o co tak wła­ści­wie cała ta gro­mada dziw­nych ludzi rusza? Bo na pewno nie o bój o wyja­śnie­nie przy­czyn kata­strofy smo­leń­skiej tu cho­dzi. Tę już dawno PiS i oko­lice na swój spo­sób sobie wyja­śniły ale teraz ruszają do cze­goś, czego nie do końca rozu­miem — do polo­wa­nia na cza­row­nice i to polo­wa­nia, w któ­rym sam akt pogoni jest naj­waż­niej­szy a domnie­mane cza­row­nice liczą się jakby mniej. I w któ­rym nie tak do końca (prócz ludziom PiSu) jest wia­domo, kto ową cza­row­nicą jest. Problem bowiem w tym, że w demo­kra­cji cza­row­nicy trzeba fakt bycia cza­row­nicą udo­wod­nić, a z tym jak zwy­kle w PiS pro­blem ogromny.

Smutne i cał­ko­wi­cie odrzu­ca­jące moją etykę jest poli­tyczne żero­wa­nie na tru­pach swo­ich (i nie tylko swo­ich) kole­gów przez PiS. To co robi aktu­al­nie ta par­tia, w naj­wyż­szy moż­liwy spo­sób zohy­dza tę for­ma­cję w oczach ludzi choć odro­binę myślą­cych i wraż­li­wych. To jawny skan­dal i pogwał­ce­nie wszel­kich norm cywi­li­za­cyj­nych i moral­nych, o praw­nych zapewne już nie wspo­mi­na­jąc. Festiwal nie­pod­par­tych żad­nymi dowo­dami pomó­wień i insy­nu­acji pod adre­sem rządu kraju, w któ­rym miesz­kam i któ­rego jestem oby­wa­te­lem, obraża nie tylko ten rząd i jego struk­tury ale także mnie, oby­wa­tela owego kraju. PiSowskie cham­stwo zaczyna już się­gać zenitu a dowie­dziaw­szy się, że kry­ty­ku­jąc bar­dzo słabą pre­zy­den­turę Lecha Kaczyńskiego pośred­nio przy­ło­ży­łem rękę do jego śmierci w kata­stro­fie, nie wiem czy śmiać się, czy pła­kać z żalu nad gro­madą idio­tów podobne wnio­ski wysnu­wa­ją­cych, czy też może pozwać tę bandę za pomó­wie­nie. Są bowiem gra­nice publicz­nego duskursu dro­gie PiS. Wam nie­znane oczy­wi­ście, bo wyni­ka­jące z nico wyż­szej cywi­li­za­cyj­nej świa­do­mo­ści, nie­mniej ist­nieją i tylko cze­kać, aż w końcu oplu­wani przez was ludzie zaczną wam o tym przy­po­mi­nać na dro­dze sądowej.

Nie życzę sobie panie Macierewicz, Kaczyński etc. by fakt mojego kry­ty­ko­wa­nia osoby Lecha Kaczyńskiego jakoś wią­zać z jego śmier­cią. Nie życzę sobie cią­głego i nie­po­par­tego żad­nymi dowo­dami nego­wa­nia pra­wi­dło­wo­ści funk­cjo­no­wa­nia orga­nów tego pań­stwa. Jeśli macie jakieś dowody zamiast coraz głup­szych, coraz bar­dziej kurio­zal­nych, coraz zabaw­niej­szych (i to w obli­czu tra­ge­dii mię­dzy innymi WASZYCH kole­gów i kole­ża­nek) i coraz bar­dziej absur­dal­nych teo­rii — daj­cie mi je poznać a sam sko­czę do gar­dła rzą­dowi tego kraju. Póki co robi­cie sobie jaja z tra­gicz­nej śmierci 96 osób, ponoć — wedle waszych słów — elity tego kraju. Skoro tak trak­tu­je­cie elity tego kraju, wolę nie wie­dzieć jak trak­tu­je­cie jego zwy­kłych miesz­kań­ców. Jeśli tak trak­tu­je­cie pamięć o swo­ich kole­gach i kole­żan­kach, wolę nie wie­dzieć jak trak­tu­je­cie swo­ich wyborców…

PiS roz­pę­tało wojnę i każdy myślący czło­wiek dosko­nale wie, o co w niej cho­dzi. Chodzi o to, by gonić kró­liczka a nie o to, by nie daj boże go zła­pać. PiS robiło to nie raz i nie dwa i mamy już jako obser­wa­to­rzy w tych całych pogo­niach nie­ja­kie doświad­cze­nie. Ale tym razem PiS prze­kra­cza wszel­kie moż­liwe gra­nice przy­zwo­ito­ści i zwy­kłego, pro­stac­kiego cham­stwa. Na to zgody nie ma i nie będzie. Bo prócz Lecha Kaczyńskiego zgi­nęło tam mnó­stwo innych ludzi, wokół któ­rych roz­pę­ty­wa­nie przed­wy­bor­czego cyrku to objaw zwy­kłej kpiny z ich śmierci i cier­pie­nia ich bliskich.

Demokracja ma to do sie­bie, że w prze­strzeni publicz­nej mogą ist­nieć różne dewia­cje. Ma też jed­nak to do sie­bie, że ludzie widzący te dewia­cje mogą na nie reago­wać. Reagujcie pro­szę, nie daj­cie sobie zamknąć ust kurio­zami wyga­dy­wa­nymi przez Kaczyńskiego i Macierewicza oraz coraz to bar­dziej idio­tycz­nymi teo­riami wysnu­wa­nymi przez ludzi im ide­owo bli­skich. Przede wszyst­kim zaś nie pozwa­laj­cie na nazy­wa­nie Was współ­win­nymi jakiejś wyima­gi­no­wa­nej zbrodni li tylko dla­tego, że pozwo­li­li­ście sobie na kry­ty­ko­wa­nie Lecha Kaczyńskiego czy posia­da­nie innego zda­nia niż coraz bar­dziej mam wra­że­nie psy­chicz­nie nie­sta­bilny pre­zes PiS.

O co więc cho­dzi Kaczyńskiemu? Dalibóg — nie wiem. Jeśli cho­dzi mu o zohy­dze­nie wize­runku swo­jej par­tii, jest na jak naj­lep­szej dro­dze. Straszne jest jed­nak to, że znaj­duje wśród ludzi bar­dzo pokaźną ilość zwo­len­ni­ków swo­ich teo­rii, swo­jego stylu pro­wa­dze­nia poli­tyki i swo­jego żero­wa­nia na zmar­łych. I tu widzę pewną prze­strzeń na poli­tyczną kal­ku­la­cję: utwar­dze­nie elek­to­ratu i ode­rwa­nie go jesz­cze bar­dziej od rze­czy­wi­sto­ści kraju, w któ­rym ów elek­to­rat żyje. I chyba o to cho­dzi Kaczyńskiemu etc. Temat zastęp­czy w postaci Smoleńska pozwoli na kom­pletne ode­rwa­nie się od two­rze­nia pro­gramu poli­tycz­nego i jakiejś gospo­dar­czej alter­na­tywy dla pro­po­zy­cji PO. Bo to są trudne sprawy i wyma­ga­jące ludzi daleko bar­dziej wykształ­co­nych i oby­tych niż Macierewicz a takich zaufa­nych ludzi Kaczyński zwy­czaj­nie nie ma. Ci trzeźwo myślący sami sadzają się w ostat­nich pisow­skich ław­kach bo naj­praw­do­po­dob­niej zostało im jesz­cze tyle god­no­ści i wraż­li­wo­ści, by w smo­leń­skiej huc­pie udziału nie brać. Reszta to stado gotowe wyko­nać wszystko, co wódz każe. I zdaje się, że to działa.

,

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

30 Komentarzy do “O co chodzi Kaczyńskiemu?”

  1. Marcin W 26/07/2010 do 12:55 # Odpowiedz

    Ledwo skoń­czyła się kam­pa­nia i PiS znów rusza do boju, z hasłami „zbrod­ni­cza poli­tyka rządu” na czele. Szczerze wąt­pię czy ci ludzie potra­fią się zmie­nić. Smutno patrzeć na to, że w naszym par­la­men­cie zasia­dają tak fał­szywi ludzie.

    Jarosław Kaczyński, zago­rzały wróg post­ko­muny, liżący dupę lewicy żebrząc o jej głosy swoim wyzna­niem, że „lewica to nie post­ko­muna”. Pieprzony hipo­kryta. Już nędzarz spod kościoła ma wię­cej godności…

  2. waltharius 26/07/2010 do 13:00 # Odpowiedz

    Nie wie­rzę, że kto­kol­wiek złoży pozew prze­ciwko PiSs. Masz na to czas i kasę? nie wspo­mi­na­jąc już o chę­ciach do cią­ga­nia się z idio­tami po sądach? Myślisz, że kto­kol­wiek to zauważy?
    Co do cało­ści trudno się nie zgodzić.

  3. matipl 26/07/2010 do 13:44 # Odpowiedz

    Nie mam poję­cia o czym ten wpis ;) Brak mi ewi­dent­nie przy­kła­dów wypo­wie­dzi.
    Niestety nie każdy ogląda TV.

    A czy­ta­jąc taki Onet, to mam odwrotne zda­nie, bo Palikot (wice­szef klubu) śmie­jący się z nie­bosz­czy­ków bar­dzo mi nie odpowiada.

    • btd 26/07/2010 do 14:13 # Odpowiedz

      To zacznij ogla­dac i czy­tac uwa­zniej. Bo jest roz­nica mie­dzy smia­niem sie z nie­bosz­czy­kow a smia­niem sie z ich rodzin usi­lu­ja­cych wci­snac para­noje ‘ruscy z tuskiem zestrzelili’.

      • matipl 26/07/2010 do 14:14 # Odpowiedz

        To pro­sił­bym o kon­krety, a nie powta­rza­nie co Palikot gada.

    • CoSTa 26/07/2010 do 21:17 # Odpowiedz

      „Nie mam poję­cia o czym ten wpis ;) Brak mi ewi­dent­nie przy­kła­dów wypo­wie­dzi.
      Niestety nie każdy ogląda TV.”

      Czasem warto otwo­rzyć jakąś gazetę tudzież jakiś pro­gram obej­rzeć by wie­dzieć w ogóle, gdzie się żyje i na kogo się głosuje :)

      • Biter 27/07/2010 do 00:23 # Odpowiedz

        i tak tv kła­mie ;P

        • matipl 27/07/2010 do 05:28 #

          Dlatego głów­nie czy­tam niusy gospo­dar­cze, ciut mniej nagięte przez media.
          Reszta jest bar­dzo upo­li­tycz­niona, dla­tego pyta­łem o kon­kretne cytaty osób, bo ja nie kojarzę.

        • CoSTa 27/07/2010 do 06:00 #

          Mati, poskacz nieco po necie to znaj­dziesz sobie co trzeba. Sorry ale nie mam czasu szpe­rać teraz po gaze­to­wych archi­wach. Zakładam, że ludzie w miarę się inte­re­sują tym, co ich ota­cza a jak nie to i tak mają gdzieś, co ja tu piszę.

        • matipl 27/07/2010 do 06:06 #

          Mam gdzieś wewn. poli­tykę, która nie wia­domo czemu służy.
          Najważniejsze, jakie ustawy są uchwa­lane, a nie co się obie­cuje lub jakieś prze­targi gło­sów z SLD.
          I nie mam zamiaru tra­cić czasu na poszu­ki­wa­nia o d.. mary­nie.
          Sądziłem, że to co napi­sa­łeś jest poparte twar­dymi argu­men­tami, a nie uzbie­raną wizją mediów

        • CoSTa 27/07/2010 do 06:34 #

          Linka z cyta­tem Ci teraz nie znajdę. W każ­dym bądź razie to nie „wizja mediów”. BTW — ja nie trak­tuję czy­je­goś suge­ro­wa­nia, że poprzez kry­tykę pośred­nio przy­ło­ży­łem rękę do śmierci tych ludzi jako „dupę Maryni”. Może tym się róż­nimy, że słu­cham co do mnie mówią nasi politycy.

        • matipl 27/07/2010 do 07:05 #

          To przy­naj­mniej zdradź kto to powiedział ;)

  4. Biter 26/07/2010 do 14:22 # Odpowiedz

    Obie bandy są sie­bie warte nie­stety i po obu stro­nach jest masa ludzi nie­ko­niecz­nie kom­pe­tent­nych.
    A pro­pos i z innej beczki dla prze­ciw­wagi news z dzi­siaj http://www.polskieradio.pl/gospodarka/finanseosobiste/?id=179022
    I nie, nie jestem za pis, chce libe­ral­nego rządu (o czym można poma­żyć póki co;))

    • matipl 26/07/2010 do 14:25 # Odpowiedz

      Pierwsze sły­szę o pomy­śle o pod­wyżce!
      Pora chyba wła­czyć radio albo TV, bo jesz­cze chwila a w innym kraju się obu­dzę…
      Co do podat­ków, smutna prawa że ci sPi­Skow­scy obni­żyli podatki ;) A PO mimo obie­ca­nek linio­wych itp. pal­cem nie kiwnął.

      • Biter 26/07/2010 do 14:46 # Odpowiedz

        Taaa… bo to już takie myśle­nie obu tych obo­zów „aby było dobrze pod­czas tej kaden­cji, co będzie dalej niech inni się martwią” ;)

    • CoSTa 26/07/2010 do 21:21 # Odpowiedz

      Liberalizm? W tym kraju? Biter, kto za to zapłaci? Ludzie, któ­rzy w więk­szo­ści nie mogą zwią­zać końca z koń­cem? Wojnę domową byś tu miał szyb­ciej, niż Ci się wydaje.

      Obniżenie podat­ków to pestka. Znalezienie pie­nię­dzy na wszyst­kie zobo­wią­za­nia pań­stwa — oj, to już zde­cy­do­wa­nie gorzej. Trzeba o tym pomy­śleć zanim się podatki obniży…

      • Biter 27/07/2010 do 00:22 # Odpowiedz

        Państwo niech płaci, poprzez dobre gospo­da­ro­wa­nie (a to nie jest rów­no­znaczne z roz­bu­dową admi­ni­stra­cji jak ma to teraz miej­sce).
        Bo to pań­stwo roz­daje teraz na lewo i prawo, kasę wyrzuca w błoto. A co mi sie marzy? Ot choćby „zwy­kła” pry­wa­ty­za­cja tego i owego (służba zdro­wia, zus), likwi­da­cja zaprze­szło­ści typu krus, a może — zasza­lejmy — zmniejszenie/likwidacja podatku docho­do­wego (bo strasz­nie mnie wku­rza ze jeśli ktoś jest nie­ro­bem to mu płacą, a jak ja pra­cuje to muszę za ten przy­wi­lej haracz pła­cić) — i juz żyłoby sie przy­jem­niej. Oczywiście gorzej by mieli ci któ­rzy wola zasi­łek pobie­rać przez dłu­gie lata, ale jakoś mógł­bym z tym żyć ;)

        Tak, wiem że to mrzonka i bez rewo­lu­cji by sie nie dało.…ale cóż, nasi „władcy” mogli by cho­ciaż pró­bo­wać coś w takich kie­run­kach robić zamiast krót­ko­wzroczne (i kosz­towne przy tym) reformy prze­pro­wa­dzać co 4 lata, a dług kra­jowy tym­cza­sem rośnie i rośnie. O i kolejny kwia­tek: http://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/297166,pawlak-dal-rosjanom-monopol-unia-sie-skarzy.html

        • CoSTa 27/07/2010 do 06:21 #

          „Bo to pań­stwo roz­daje teraz na lewo i prawo, kasę wyrzuca w błoto. A co mi sie marzy? Ot choćby „zwy­kła” pry­wa­ty­za­cja tego i owego (służba zdro­wia, zus)”

          Ba, komu się nie marzy… Tylko żeby taką reformę prze­pro­wa­dzić, trzeba mieć potężne zaple­cze poli­tyczne by ustawy a cza­sem i zmiany kon­sty­tu­cji prze­pchnąć przez Sejm i bar­dzo trzeba chcieć prze­grać kolejne wybory. Bo ludzie zabie­ra­nia przy­wi­le­jów nie wyba­czą. Spróbuj spry­wa­ty­zo­wać kopal­nie — Śląsk zor­ga­ni­zuje powsta­nie jak nic a to tylko jedna z gałęzi gospo­darki z domi­nu­ją­cym udzia­łem pań­stwa. Widziałeś co się ostat­nio w Atenach działo, myślisz że u nas byłoby ina­czej? Strajki zablo­ko­wa­łyby ten kraj na dobre.

          Ja się w pełni zga­dzam, że to refor­mo­wać trzeba, że pry­wa­ty­zo­wać trzeba i w ogóle. Ale trzeba robić to z głową. Samo rżnię­cie admi­ni­stra­cji jest potrzebne ale nie wyge­ne­ruje jakichś wiel­kich oszczęd­no­ści a ktoś tym kra­jem musi zarzą­dzać, urzędy w gmi­nach muszą ist­nieć, wszyst­kiego w net się prze­nieść nie da bo co zro­bisz z kil­koma milio­nami ludzi, któ­rzy z niego w ogóle nie korzy­stają? itd. itd…

  5. matipl 27/07/2010 do 07:55 # Odpowiedz

    Rząd nic nie robi? No co Ty, prze­cież libe­ral­nie ;) chcą wpro­wa­dzić pod­wyżkę docho­do­wego mówiąc że tylko dla dużych. A wia­domo gdzie duzi płacą podatki. Że niby bie­dotę omi­nie? Jak zwy­kle naj­bar­dziej dostaną, bo gdzie sprze­dawcy, wytwórcy mają odro­bić zwyżkę PIT? W pro­duk­tach…
    Ach to libe­ralne PO ;)

  6. CoSTa 27/07/2010 do 08:36 # Odpowiedz

    Masz chło­paczku, z two­jego zapewne ulu­bio­nego Salonu 24:
    http://lubczasopismo.salon24.pl/politycy/post/208727,raskolnikow-tusk-i-porfiry-kaczynski

    i jesz­cze:
    http://wyborcza.pl/1,76842,8146847,Kaczynski_nie_potrzebuje_zadnego_sledztwa.html

    Najwidoczniej nie tylko ja to usłyszałem/wyczytałem. Źró­dło? Któryś zapewne z wywia­dów Kaczyńskiego, pew­nie ten dla Gazety Polskiej choć mogę się mylić. Jakoś nie spi­suję wszyst­kiego, co z ust Kaczyńskiego spływa więc reszty doszu­kaj sobie sam.

    Tyle w tema­cie bredni, mani­pu­lo­wa­nia ludźmi i ćwierćinteligencji.

  7. CoSTa 27/07/2010 do 14:10 # Odpowiedz

    Czytać nie potra­fisz czy co? Kaczyński wprost to powie­dział na swo­jej kon­fe­ren­cji pra­so­wej. Nie mam jej nagra­nia nie­stety. Konferencja się odbyła, ludzie usły­szeli to samo i tak samo to sko­men­to­wali więc sorry ale twoje uszczy­pli­wo­ści są co naj­mniej nie na miejscu.

    Masz linki i do Salonu, i do Wyborczej. Obydwie mówią to samo. Interpretuj sobie to jak chcesz ale dwóch źró­deł tak odmien­nych ide­owo nie zakrzy­czysz choć­byś bar­dzo chciał i róż­nych epi­te­tów używał.

    • btd 27/07/2010 do 19:41 # Odpowiedz

      Wez Costa sprzat­nij ta kupe nad twoja ostat­nia wypo­wie­dzia. Az tak wazne dla cie­bie sa wypo­wie­dzi tego ‘brej­ku­ja­cego wszyst­kie rule’?

    • waltharius 27/07/2010 do 20:28 # Odpowiedz

      @CoSTa — współ­czuję Ci takiego trolla :P Ale z dru­giej strony czy­ta­łem gdzieś, że miarą suk­cesu danej strony, bloga, forum jest to, czy posiada jakie­goś takiego pajaca ;-) Ja suk­cesu nie odnio­słem w tej dzie­dzi­nie tak więc wyrazy zazdro­ści skła­dam tutaj hehe. A poważ­nie, wydaje mi się, że szkoda dys­ku­sji z takim czło­wie­kiem. Tak jak my, on wie swoje naj­le­piej i tak jak nas nikt do PiSs nie prze­kona, tak jego nikt nie prze­kona, że PiS to oszo­łomy i że wcale nie trzeba popie­rać PO skoro suchej nitki na PiSie się nie zosta­wia. No ale cóż… Twój troll, sam zde­cy­duj, czy kar­misz czy dasz mu z głodu zdech­nąć hehe.

      • CoSTa 28/07/2010 do 06:02 # Odpowiedz

        Poszedł do pia­chu. Wszystko ma swoje gra­nice, także moja cierpliwość :)

    • matipl 27/07/2010 do 20:50 # Odpowiedz

      Dzięki za link do YT @miner.

      Trzeba jasno powie­dzieć, rządy PO nie są lep­sze od tego co dał nam PiS.

      Z PiSuaru dało się śmiać. Wypowiedzi Ziobry czy Macierewicza były nie­po­ważne.
      Ale za to PO rów­no­waży to afe­rami, posu­wa­niem ludzi par­tyj­nych na sta­no­wi­ska, czy pako­wa­niem innych par­tii do zamrażarki.

  8. btd 27/07/2010 do 21:08 # Odpowiedz

    Sorry Costa, ja prze­staje do cie­bie wcho­dzic. Moge sie okla­dac z tro­lami, ale do czasu jak to jest mie­dzy nami. A jak trol wcho­dzi na temat rodziny kogos to powi­nien z miej­sca dostac buta. Skoro cie­bie to nie rusza to mam nadzieje ze zacznie jak bedzie jez­dzil po twoich.

    • CoSTa 28/07/2010 do 05:52 # Odpowiedz

      Masz rację. Starczy. Wszystkie wypo­wie­dzi tego gów­nia­rza wła­śnie lecą do KFa.

      Miner, synku, każda twój komen­tarz leci do kosza. Spadaj z mojego bloga. Nie życzę sobie two­jej obec­no­ści u sie­bie. Chłopka roz­tropka i inne swoje wymyślne okre­śle­nia zostaw sobie na zabawy ze swo­imi rówieśnikami.

  9. bobiko 28/07/2010 do 18:48 # Odpowiedz

    Zauważyłem to wcze­śniej u MatiPL, teraz zauwa­żam u Ciebie Costa. Może to chwi­lowe, blo­gowe unie­sie­nia. Wiadomo — każdy ma prawo wyra­żać swoje opi­nie na każdy upier­dliwy tema­cik ale za dużo poli­tyki u Was!

    W ten spo­sób kar­mi­cie trolle :P

    Wracajmy do meri­tum sprawy:
    – od samego początku byłem pewny, że image JK w kam­pa­nii wybor­czej to fał­szywka, niczym współ­cze­sna pro­po­aganda
    – hasła „Bo Polska jest naj­waż­niej­sza” „koniec wojny Polsko-Polskiej” — chyba nikt nie ma wąt­pli­wo­ści, że to są puste hasła
    – JK tak naprawdę sta­wiał cel wyja­śnie­nia śmierci brata i jego żony za naj­wyż­szy, nawet wyżej niż inte­res kraju, któ­rego miał być pre­zy­den­tem.
    – Tragedia z 10.04 jest tra­ge­dią wszyst­kich Polaków, a przede wszyst­kim rodzin..dlaczego on uzur­puje prawo do repren­to­wa­nia tychże rodzin, skoro nie wszy­scy się z tą poli­tyką nie zga­dzają
    – W końcu, komi­sja Macierewicza — z punktu widze­nia prawa, jest komi­sją nie­le­galną, nie­zdolną do pod­ję­cia jakich­kol­wiek wią­zą­cych decy­zji oraz nie ma prawa dostępu do tajem­nic służ­bo­wych / pań­stwo­wych. Oraz…wszyscy człon­ko­wie należą do jed­nej partii…gdzie tu obiektywizm?

    W końcu mąż Jolanty Szymanek-Deresz powie­dział bar­dzo mądre słowa i stwier­dził, że wyja­śnie­nie tej tra­ge­dii to pro­ces długotrwały.

    PO nie jest święte, nie jest ide­alną par­tią i nie jest reme­dium na dzi­siej­szą Polskę..Ale też nie ma jaj do praw­dzi­wych reform gospo­dar­czych w kraju, gdzie wciąż socja­lizm ma się dobrze a Polaków mani­pu­luje się dobrze spraw­dzo­nymi meto­dami socjo­tech­nicz­nymi, tutez złą propagandą.

    I na zakoń­cze­nie, zauważ­cie jedną rzecz..kiedy Polską rzą­dzi pra­wica, wtedy powo­lutku ale na całego roz­wala się pol­ska gospodarka…

    Dziadek zawsze powia­dał, sło­wami nie­miec­kiego bau­era (u któ­rego był w nie­woli), że Polacy rzą­dzić nie potrafią..

    • CoSTa 29/07/2010 do 09:04 # Odpowiedz

      „Zauważyłem to wcze­śniej u MatiPL, teraz zauwa­żam u Ciebie Costa. Może to chwi­lowe, blo­gowe unie­sie­nia. Wiadomo – każdy ma prawo wyra­żać swoje opi­nie na każdy upier­dliwy tema­cik ale za dużo poli­tyki u Was!”

      Zdecydowanie za mało rzekł­bym. Już mnie teraz to poli­ty­ko­wa­nie nie cią­gnie tak bar­dzo ale o naszych rado­snych rzą­dzą­cych i opo­zy­cyj­nych nigdy za mało. Co mie­siąc wyry­wają mi kasę z kie­szeni więc na rączki patrzeć im trzeba ile się tylko da.

Trackbacki/Pingbacki

  1. Tweets that mention O co chodzi Kaczyńskiemu? | CoSTa's Family Page -- Topsy.com - 26/07/2010

    […] This post was men­tio­ned on Twitter by CoSTa, 10przykazan.com. 10przykazan.com said: O co cho­dzi Kaczyńskiemu? [CoSTa’s Family Page] http://bit.ly/95Afmt […]

Dodaj komentarz