Menu serwera

Przedurlopowo mi

Jutro rozpoczynam krótki bo krótki ale w zamyśle mocno intensywny urlop. Zawsze moje przedurlopowe dni wypełnione są górą roboty, która oczywiście musi być zrobiona przed wyjazdem bo przecież nie można tego tygodnia czy dwóch poczekać i zrobić ulotkę czy etykietę jak człowiek. Efekt jest taki, że robię trzy tony rzeczy dziennie a każdą na odwal się bo gdybym miał temu poświęcić choć odrobinę więcej uwagi, nigdzie bym nie ruszył.

Ale ruszam! Wyjazd w piątek, śmigam w okolice porosyjskiego dziedzictwa czyli do Bornego Sulinowa gdzie z racji samych historycznych naleciałości tego miejsca piło się będzie pewnie dobrze. Choć z tym piciem to jeszcze zobaczymy bo po trzech treningach dziennie mogę mieć wszystkiego dosyć. Aikido potrafi cholera zmęczyć :)

TAK, jadę przez ponad tydzień ćwiczyć dźwignie, chwyty, kopy, walnięcia z basi, półobroty, piruety i co tam ostatnio dublerzy Stevena S. w temacie Aikido w filmach pokazywali. Efekt założony jest jeden: schudnąć conieco. Techniką obalania kolegów, koleżanek i flaszek zajmę się w międzyczasie ale celem głównym wyjazdu jest zrzucenie z pięciu kilo a jeśli się uda, to i z siedmiu. W tym celu poczynione zostały już przeze mnie odpowiednie przygotowania – aby nie żreć za dużo wziąłem i wydałem kasę przeznaczoną na wyjazd na czipsy i browary więc pokusy żadne mnie tam nie czekają. Czipsy i browary już zżarłem i wypiłem więc nawet nie mogę se pokusy w kieszeń wsadzić. Byłoby to o tyle trudne, że przez ten tydzień z okładem chadzał będę w przepięknym keikogi, które po pierwszym dniu pewnie przestanie już być piękne i które jak by nie patrzeć kieszeni nie ma. Brak kieszeni = brak pokus więc jeśli coś rzucacie (palenie, picie czy co tam innego) zaszyjcie je sobie i zobaczycie, jak wkur*** potrafi być brak kieszonki tu i ówdzie (a zwłaszcza ówdzie).

Obiecuję na ile się da opisywać, co mi tam robią w tym zamieszczać zdjęcia złamań otwartych. Mam też nadzieję na to, że taka ostatnia dupa ze mnie w tej grupie nie będzie i to ja będę przyczyną czyjegoś bólu i osobistej tragedii, co oczywiście także uwiecznię i opublikuję w imię so called „społeczeństwa informacyjnego”. W każdym bądź razie przez najbliższy tydzień z okładem na blogu zagości Aikido i jęczenia o dupowatości mojej.

Darz Borne Sulinowo papo CoSTo! Pot, krew, łzy, zero chwały i złamania otwarte na ciebie czekają!

, , , ,

3 odpowiedź do Przedurlopowo mi

  1. Piotr Szymczak Lipiec 7, 2010 o 13:56 #

    Tylko żebyś się nie spocił, jak to w jakimś filmie mawiała babcia do wnuczka :)

    tym 7 kg kibicuję :)

  2. golem14 Lipiec 7, 2010 o 17:35 #

    Wodotryski Panie – to jest na topie! Plazmy, aplety itp. a wnętrze tego leży i kwiczy. Stara krowa obleczona w kolorową sukienkę od modnego projektanta. Cóż szkoda wielka. Bo co to za alternatywa dla Windowsa skoro takie Ubuntu nie ma QoS (czyli automatycznego dzielenia łącza) od ręki wbudowanego w system? I kiedy taki apt-get ciągnie pakiety do instalacji to przeglądarka leży i kwiczy. Po prawdzie je okno pod Compizem ładnie się trzęsie… ale to może ze wściekłości?
    I to są właśnie te drobiazgi, o które potykają się Uniksy.
    Jedyne co mnie ostatnio w Ubuntu zaskoczyło to, że bez problemów samba odnalazła drugi komputer w domu chodzący pod 7 i szybko podłączyła się do tego, co było tam udostępnione. Dokonanie tego samego pod XP jest niestety bardziej problematyczne.

Trackbacki/Pingbacki

  1. Tweets that mention Przedurlopowo mi | CoSTa's Family Page -- Topsy.com - Lipiec 7, 2010

    […] This post was mentioned on Twitter by CoSTa, 10przykazan.com. 10przykazan.com said: Przedurlopowo mi [CoSTa's Family Page] http://bit.ly/coFZmA […]

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Co tam panie w polityce…

Ciężko orzec, czemu ma służyć cisza wyborcza ale tym razem nie zamierzam się wyborami gorączkować. Są nudne jak flaki z...

Zamknij